Prawybory w Turcji w cieniu protestów. Jest nakaz aresztowania polityka opozycji
Nakaz aresztowania prezydenta Stambułu
Ekrem Imamoglu, burmistrz Stambułu, polityk opozycyjnej Republikańskiej Partii Ludowej (CHP), został zatrzymany w środę w dwóch sprawach dotyczących korupcji oraz związków z terroryzmem. Polityk skończył w sobotę składanie zeznań na komendzie policji, a wieczorem tego dnia został przewieziony do sądu na dalsze przesłuchania.
Imamoglu stanowczo zaprzecza zarzutom. "Sąd wystąpił przeciwko komuś, kto odniósł trzy historyczne zwycięstwa (powtórzone wybory lokalne w 2019 roku i ostatnie w roku 2024 - PAP), i opiera się na anonimowych świadkach" - powiedział Imamoglu, odpowiadając na pytanie o ewentualne związki z organizacją terrorystyczną.
Tu naziści mieli tworzyć broń jądrową. Tajemnicze kompleksy ukryte w górach
Imamoglu zostanie najprawdopodobniej wybrany w niedzielnych prawyborach w CHP na kandydata partii w wyborach prezydenckich w 2028 roku. Dzień przed zatrzymaniem Imamoglu odebrano dyplom ukończenia studiów wyższych, co formalnie uniemożliwia mu ubieganie się o urząd prezydenta.
Czwarta noc protestów w Turcji. Opozycja nie zamierza się wycofać
Dziesiątki tysięcy osób, odpowiadając na wezwanie burmistrza Stambułu i CHP, wyszło w sobotę na ulicę największej metropolii Turcji, Stambułu, by wyrazić sprzeciw wobec jego zatrzymania. Była to już czwarta noc protestów. Lider Republikańskiej Partii Ludowej (CHP) Ozgur Ozel przemówił do tłumu zgromadzonych i stwierdził, że "nie interesuje go zakaz zgromadzeń" i "tysiące osób będzie nadal wychodzić na protesty". Zakaz został w sobotę przedłużony do czwartku.
Polityk opisał rozmowę z przedstawicielami Imamoglu, przez których zapytał go, jak może pomóc. "Oczekiwałem, że poprosi o ochronę rodziny, ale powiedział, że najważniejsze są dla niego prawybory i chce, żebyśmy skupili się na ich przeprowadzeniu" - przyznał Ozel.
Protestujący przybyli do położonego w europejskiej części Stambułu parku Sarachane z tysiącami tureckich flag i podobizn pierwszego prezydenta kraju i założyciela CHP, Mustafy Kemala Ataturka. Podczas manifestacji skandowano hasła wymierzone w prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana, wyrażające poparcie dla zatrzymanego Imamoglu czy podkreślające emocjonalny związek zebranych z Ataturkiem - "ojcem Turków". "Nie mam kilku młodości, tylko tę" - pisano na wielu transparentach.
Większość z protestujących stanowili młodzi, chociaż w tłumie znajdowało się też wiele rodzin czy osób starszych. "Jestem tu dla swoich wnuków" - podkreśliła na niesionym nad głową kawałku kartonu seniorka.
W tłumie manifestujących dziesiątki osób sprzedawało posiłki, flagi lub rozdawało jednorazowe maski - część demonstrantów zakrywała twarze w obawie przed gazem łzawiącym lub nagraniem ich wizerunku przez służby. Jeden z mężczyzn tańczył przed kordonem policji tradycyjny turecki taniec - zeybek - a członkini parlamentu z ramienia CHP wręczała funkcjonariuszom simit, popularny w Turcji wypiek pokryty ziarnami sezamu.
Młody mężczyzna oświadczył się przed rzędem policyjnych tarcz swojej dziewczynie. Para wzniosła następnie transparent do swoich przyszłych dzieci: "Nie martwcie się, Wasi rodzice tutaj byli".
'Przyszli głęboko wstrząśnięci'. Muzeum II Wojny Światowej czekają zmiany
Erdogan: Jeśli macie odwagę, pozwólcie sądom sądzić
Głos w sprawie protestów zabrał prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan. - Najpierw próbowali (Republikańska Partia Ludowa, CHP - PAP) wzniecić religijną nienawiść w naszym kraju, wykorzystując ataki na alawitów w Syrii. Teraz, od czterech dni, robią wszystko, by zakłócić spokój naszego narodu i podzielić go - oświadczyła głowa państwa podczas zorganizowanego dla członków jego Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) iftaru, czyli pierwszego posiłku muzułmanów po zachodzie słońca w trakcie ramadanu.
Podkreślając, że Turcja jest państwem prawa, Erdogan zwrócił się do największej partii opozycyjnej w kraju, mówiąc: "Jeśli macie odwagę, pozwólcie sądom sądzić". - Czego się Pan boi, skąd ta panika, ten pośpiech? - zapytał lidera CHP Ozgura Ozela. - Czas wychodzenia na ulice dobiegł końca. W Turcji nie ma i nie będzie uprzywilejowanej mniejszości, której pozwala się łamać prawo - zaznaczył prezydent.
W odpowiedzi na zatrzymanie w środę burmistrza Stambułu Ekrema Imamoglu protesty zorganizowano też w kilku miastach Europy - poinformowała w sobotę turecka redakcja stacji BBC. Demonstrowano dotąd m.in. w Wielkiej Brytanii, Niemczach, Holandii, Włoszech czy Hiszpanii. W czwartek przed ambasadą Turcji w Londynie odbył się pierwszy protest w tej sprawie w Wielkiej Brytanii. W sobotę ponad tysiąc osób przemaszerowało przed biurem brytyjskiego premiera.
Posłuchaj: