,
Obserwuj
Świat

Rosja zaatakowała Sumy. "Rosja nie szuka pokoju. Jest kontrolowana przez morderców"

oprac. AS tokfm.pl
2 min. czytania
13.04.2025 11:01
Wzrosła liczba ofiar rosyjskiego ataku na Sumy. Wśród zabitych i rannych są dzieci. "Ten barbarzyński akt pokazuje, że Rosja nie chce pokoju" - napisał prezydent Łotwy. "Cywilizowany świat musi użyć siły, aby powstrzymać barbarzyńców zabijających cywilów i dzieci" - stwierdził przywódca Litwy.
|
|
fot. Źródło: AFP PHOTO / UKRAINIAN EMERGENCY SERVICE/ East News

Rosyjski atak rakietowy na Sumy

Do 34 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych w ukraińskich Sumach po rosyjskim ataku. Na miasto spadły dwie rakiety balistyczne. Zginęło między innymi dwoje dzieci, 117 osoby są ranne (w tym co najmniej 10 dzieci). Do rosyjskiego ataku doszło w Niedzielę Palmową, gdy wierni szli do cerkwi na nabożeństwa. Jak informował po ataku Artem Kobzar, pełniący obowiązki mera miasta, 'w tym jasnym dniu Niedzieli Palmowej nasza społeczność została dotknięta przez straszną tragedię. Wróg dokonał uderzenia rakietowego w cywilnych mieszkańców'.

Atak nastąpił ok. godz. 10.15 czasu lokalnego (9.15 w Polsce); na centrum miasta - jak przekazała prokuratura - spadły dwie rakiety.

'Straszny atak rosyjskich rakiet balistycznych na Sumy. Pociski wroga uderzają w zwykłą ulicę miasta, w zwykłe życie: domy, instytucje oświatowe, samochody na ulicy... I to w dniu, w którym ludzie idą do kościoła: w Niedzielę Palmową (…)' – napisał prezydent Wołodymyr Zełenski.

'Potrzebujemy silnej reakcji ze strony świata. Stany Zjednoczone, Europa, wszyscy na świecie, którzy chcą zakończenia tej wojny i zabijania. Rosja chce dokładnie takiego terroru i przeciąga tę wojnę. Bez nacisku na agresora pokój jest niemożliwy' – podkreślił ukraiński przywódca.

Światowi przywódcy reagują

'Wszyscy wiedzą, że tę wojnę rozpoczęła Rosja. A dziś jest jasne, że tylko Rosja decyduje się ją kontynuować - z rażącym lekceważeniem ludzkiego życia, prawa międzynarodowego i wysiłków dyplomatycznych prezydenta Trumpa' - napisał prezydent Francji Emmanuel Macron. 'Podczas gdy chrześcijanie świętują Niedzielę Palmową, Rosja ponownie zabiła dziesiątki niewinnych cywilów w Ukrainie. Ten barbarzyński akt pokazuje, że Rosja nie chce pokoju' - stwierdził Edgars Rinkevics. Łotewski prezydent dodał, że jego kraj 'potwierdza swoje poparcie dla Ukrainy i sprawiedliwego pokoju'.

'Dzisiejszy atak sił rosyjskich w Niedzielę Palmową na cele cywilne w Sumach przekracza wszelkie granice przyzwoitości. Są dziesiątki zabitych i rannych cywilów' - napisał amerykański specjalny wysłannik ds. Ukrainy, emerytowany generał Keith Kellogg na platformie X.

'Jako były dowódca wojskowy znam się na wybieraniu celów i to jest niewłaściwe. Dlatego prezydent (Donald) Trump ciężko pracuje, aby zakończyć tę wojnę' - dodał. Wypowiedź Kellogga jest pierwszą dotąd reakcją administracji USA na ten atak.

Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer napisał na platformie X, że jest 'zbulwersowany' ostrzałem; tym bardziej, że został przeprowadzony rano w Niedzielę Palmową, gdy wielu mieszkańców miasta gromadziło się na uroczystościach religijnych. 'To drastyczne przypomnienie, że Putin ciągle dokonuje rozlewu krwi' - stwierdził szef brytyjskiego rządu.

Czeski minister spraw zagranicznych Jan Lipavsky oświadczył w niedzielę po rosyjskim ataku rakietowym na miasto Sumy, na północnym wschodzie Ukrainy, że Rosja nie dąży do pokoju i rządzą nią mordercy. Atak nazwał 'niewybaczalnym i barbarzyńskim'.

'Rosja nie chce się zmienić, Rosja nie szuka pokoju. Jest kontrolowana przez morderców, którzy każdego dnia udowadniają, że nie dążą do pokoju. Republika Czeska nadal jest z Ukrainą' - napisał szef czeskiego MSZ na platformie X.

Posłuchaj: