,
Obserwuj
Świat

Mają materiał na kilka bomb atomowych. Co wiadomo o potencjale nuklearnym Iranu

tokfm.pl/PAP
5 min. czytania
13.06.2025 14:15
Izrael zaatakował Iran, twierdząc, że celem jest zahamowanie jego programu nuklearnego, który zagrażałby istnieniu Izraela. Według niedawnego raportu Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) irański rząd znacząco przyspieszył produkcję uranu wzbogaconego do 60 proc. zbliżonego do stopnia potrzebnego do stworzenia broni jądrowej. Co wiadomo o potencjale nuklearnym Iranu?
|
|
fot. AY-COLLECTION/SIPA/SIPA/East News

W piątek nad ranem Izrael zaatakował dziesiątki celów wojskowych w Iranie. Premier Benjamin Netanjahu ogłosił, że są to uderzenia wyprzedzające, a ich celem jest uniemożliwienie Iranowi zdobycia broni atomowej, która zagrażałaby istnieniu Izraela. Izraelskie władze twierdzą, że Iran osiągnął "punkt bez odwrotu" w swoim programie nuklearnym. Według irańskich mediów i urzędników operacja była wymierzona m.in. w kluczowy zakład wzbogacania uranu w Natanz w środkowej części kraju oraz obiekt w Parczin, gdzie - według ekspertów - prowadzone są badania nad bronią jądrową.

Rząd Iranu stwierdził w oświadczeniu, że "tchórzliwy" atak Izraela ukazał, dlaczego Teheran nalegał na wzbogacanie uranu. Z tego samego powodu Iran rozbudowywał technologię nuklearną oraz zwiększał potencjał rakietowy - dodał rząd.

"Powód do wielkiego zaniepokojenia"

Pod koniec ubiegłego miesiąca agencja Associated Press - powołując się na dwa raporty Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) - informowała, że Iran przyspieszył produkcję rezerw uranu wzbogaconego do poziomu 60 proc., zbliżonego do stopnia potrzebnego do stworzenia broni jądrowej.

W dokumencie podano, że według stanu na 17 maja łączna ilość uranu wzbogaconego przez Iran do 60 proc. wyniosła 408,6 kg, co oznacza wzrost o 133,8 kg w ciągu ostatnich trzech miesięcy. W poprzednim okresie rozliczeniowym, od grudnia do lutego, odnotowano wzrost o 92 kg. Według MAEA ok. 42 kg uranu wzbogaconego w 60 proc. teoretycznie wystarcza do wyprodukowania jednej bomby atomowej, jeśli zostanie wzbogacony do 90 proc.

"Znaczące przyspieszenie produkcji i gromadzenia wysoko wzbogaconego uranu przez Iran - jedyne państwo, które nie posiada broni atomowej, ale produkuje materiał jądrowy - to powód do wielkiego zaniepokojenia" - podkreślono w jednym z raportów.

Atak Izraela na Iran. Na tę cieśninę powinien patrzeć świat. 'To spowoduje perturbacje'

Organizacja wyraziła ubolewanie z powodu "niezadowalającej" współpracy ze stroną irańską. Podkreśliła, że władze w Teheranie unikały udzielania odpowiedzi i nie dostarczały MAEA wiarygodnych informacji technicznych, co utrudniało agencji weryfikację danych dotyczących trzech miejsc: dzielnicy Teheranu Lawisan-Szian, miasta Waramin i miejscowości Turkuzabad.

Władze irańskie przekonują, że krajowy program nuklearny służy wyłącznie celom pokojowym. Szef MAEA Rafael Grossi już wcześniej ostrzegał jednak, że Teheran zgromadził dość wystarczająco wysoko wzbogaconego uranu, aby wyprodukować kilka bomb atomowych.

Według amerykańskich agencji wywiadowczych, na których ustalenia powołał się Reuters, Iran nie rozpoczął jeszcze programu broni jądrowej, ale "podjął przygotowania do wyprodukowania bomby atomowej, jeśli taka zapadnie decyzja (władz)".

Będzie wojna Izraela z Iranem? 'To tylko początek'

Teheran domaga się złagodzenia sankcji, rozmowy w martwym punkcie

Umowa nuklearna zawarta w 2015 roku, znana jako JCPOA, zakładała, że Iran nie będzie wzbogacał uranu do poziomu wyższego niż 3,67 proc., a w zamian za takie zobowiązanie Teheranu zniesiono międzynarodowe sankcje gospodarcze nałożone na ten kraj.

Porozumienie miało ograniczyć program nuklearny Iranu i uniemożliwić mu produkcję broni jądrowej. Gdy w 2018 roku prezydent Donald Trump wycofał Stany Zjednoczone z porozumienia i nałożył na Iran nowe restrykcje, Teheran przestał wywiązywać się z nałożonych nań ograniczeń.

Pod koniec września 2023 r. ówczesny prezydent Iranu Ebrahim Raisi oświadczył, że USA powinny złagodzić sankcje, by zamanifestować dobrą wolę i doprowadzić do reaktywacji umowy z 2015 roku. Dodał, że Iran "nie odszedł od stołu rozmów" w tej sprawie, i ocenił, że to wycofanie USA z porozumienia nuklearnego w 2018 r, przez Trumpa i nałożenie na Teheran nowych restrykcji było "podeptaniem" zobowiązań Waszyngtonu.

Rozmowy o ożywieniu umowy nuklearnej prowadzone od kilku lat w Wiedniu utknęły w martwym punkcie. W obradach udział brały delegacje państw sygnatariuszy paktu, czyli Iranu oraz Rosji, Wielkiej Brytanii, Francji, Chin i Niemiec. Amerykanie uczestniczyli w rozmowach pośrednio, Teheran bowiem nie zgodził się na ich obecność przy stole negocjacyjnym.

W czwartek, przed atakiem Izraela, prezydent USA oświadczył, że jego kraj chce "dyplomatycznego rozwiązania kwestii irańskiego programu nuklearnego", a "cała administracja została skierowana do negocjacji" z Teheranem. - Iran nie może mieć bomby atomowej i mamy nadzieję, że wrócimy do stołu negocjacyjnego. Zobaczymy. Jest (jednak) kilku przywódców, którzy nie wrócą - skomentował Trump już po ataku i wiadomości o zabiciu irańskich wojskowych.

Na niedzielę była zaplanowana szósta runda amerykańsko-irańskich rozmów o porozumieniu nuklearnym. Jednocześnie, nic dotąd nie wskazuje na to, by w tych negocjacjach miał nastąpić przełom. Główną osią niezgody były żądania Waszyngtonu, by Iran zlikwidował swój program wzbogacania uranu, czego reżim w Teheranie konsekwentnie odmawiał.

MAEA: Iran nie wypełnia zobowiązań w sferze nuklearnej

W czwartek również Rada Gubernatorów Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) formalnie uznała, że po raz pierwszy od 20 lat Iran nie wypełnia swych zobowiązań w sferze nuklearnej. Za przyjęciem rezolucji tej treści głosowało dziewiętnaście państw w Radzie Gubernatorów MAEA, 11 wstrzymało się od głosu, trzy (Rosja, Chiny i Burkina Faso) były przeciw, a pozostałe dwa nie wzięły udziału w głosowaniu - powiedzieli agencji AP dyplomaci zastrzegający swoją anonimowość.

W projekcie rezolucji, którą widziała AP, Rada Gubernatorów ponowiła apel do władz Iranu o "bezzwłoczne" udzielenie odpowiedzi na pytania dotyczące śladów uranu znalezionych w kilku miejscach w tym kraju, które nie były zgłoszone jako obiekty nuklearne. Zachodni urzędnicy podejrzewają, że ślady te mogą dowodzić, że Iran do 2003 r. realizował tajny program jądrowy.

"Wielokrotne niewypełnianie przez Iran od 2019 r. swoich zobowiązań do przekazywania Agencji pełnej i terminowej informacji dotyczącej niezadeklarowanych substancji nuklearnych i działalności w kilku niezadeklarowanych miejscach w Iranie (…) stanowi złamanie jego zobowiązań" - napisano w projekcie dokumentu.

Mosad w samym sercu Iranu. Zbudowali tam bazę dla dronów. Kulisy operacji izraelskich służb

Na mocy układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej Iran jest zobowiązany do zadeklarowania wszystkich substancji i całej działalności nuklearnej oraz do umożliwienia inspektorom MAEA inspekcji w celu sprawdzenia, czy nie doszło do ich wykorzystania w celach innych niż pokojowe.

Przedstawiciel MAEA powiedział, że po przyjęciu rezolucji Iran poinformował Agencję, iż zamierza tworzyć nowy zakład wzbogacania uranu. Teheran nie podał żadnych szczegółów, takich jak miejsce planowanego obiektu. Wysoki rangą urzędnik irański powiedział agencji Reutera, że jego kraj nie zrezygnuje z prawa do wzbogacania uranu z powodu rosnących napięć w regionie. Napięcia te - jak ocenił - mają "skłonić Teheran do zmiany stanowiska w sprawie jego praw nuklearnych".

Posłuchaj: