Atak USA na Iran. Co trzeba wiedzieć?
Dlaczego o tym piszemy? Donald Trump, prezydent USA, od kilku dni zapowiadał, że rozważa włączenie się w konflikt Izraela i Iranu. W nocy z soboty na niedzielę zrealizował swoje plany.
Jakiej broni użyli Amerykanie? Według dziennika 'New York Times', który powołał się na przedstawiciela władz USA, sześć bombowców B-2 zrzuciło 12 bomb penetrujących MOP - największych w amerykańskim arsenale - oraz użyto 30 pocisków manewrujących Tomahawk.
Cele amerykańskiego ataku na Iran. Donald Trump zrzucił bomby na Fordo, Isfahan i Natanz. To trzy ośrodki, w których Iran miał zajmować się wzbogacaniem uranu. Oficjalnie do celów cywilnych, ale według USA i Izraela, te działania miały służyć budowie bomby jądrowej. Szczególnie znany był pierwszy z nich. Ukończony w 2009 roku Fordo leży ukryty w górach około 160 kilometrów na południe od Teheranu. Ma znajdować się nawet 100 metrów pod ziemią.
Odpowiedź Iranu. Atak USA na irańskie obiekty atomowe jest oburzający i będzie miał 'wieczne konsekwencje' - oświadczył w niedzielę szef MSZ Iranu Abbas Aragczi. Jak dodał, Iran zastrzega sobie wszelkie opcje odpowiedzi na amerykański atak. Rakiety już spadają na Izrael. Izraelska armia poinformowała w niedzielę o wystrzeleniu przez Iran drugiej serii rakiet balistycznych w kierunku Izraela. Według publicznego nadawcy Kan co najmniej 10 irańskich pocisków z pierwszej fali przedostało się przez obronę przeciwlotniczą i uderzyło w cele. Jest co najmniej 11 rannych.
Służby ratunkowe poinformowały o 11 rannych po ostrzale rakietowym z Iranu. Według portalu Times of Israel jeden mężczyzna został ranny odłamkami, pozostałe osoby odniosły lekkie obrażenia. Irańska telewizja publiczna podała, że w pierwszej serii Iran wystrzelił 30 rakiet w kierunku Izraela. Dowództwo Sił Obronnych Izraela poinformowało, że w dwóch seriach Iran wystrzelił co najmniej 27 rakiet, które uderzyły w Hajfę oraz w centralną część kraju. W pierwszej serii Iran wystrzelił 22 pociski, w drugiej - pięć.
Konsekwencje ataku USA na Iran. - Wydaje się, że to nie jest koniec - oceniła w 'Poranku TOK FM' dr Joanna Piechowiak. Jej zdaniem, wiele zależy od tego, czy w irańskiej odpowiedzi zginą amerykańscy żołnierze. - To będzie moment krytyczny dla USA - wskazała.
- Niewątpliwie jest to moment zwrotny. Wydarzenie gwałtowne i znaczące, daje szansę wyjścia z sytuacji, ale istnieje też ryzyko eskalacji. Nie sądzę, by Irańczycy po prostu się poddali - komentował w TOK FM Jarosław Kociszewski, dziennikarz, ekspert zajmujący się Bliskim Wschodem.
Posłuchaj podcastów na temat ataku USA na Iran: