Gdzie jest prezydent Andrzej Duda? " Na Białorusi mamy największy kryzys od lat, a ślad po nim zaginął"

Andrzeja Dudy nie ma. Wręcza tylko aparatowi władze nominacje zgodnie z wolą posła Kaczyńskiego, a w sprawach kluczowych nabiera wody w usta i się nie odzywa - krytykował prezydenta w TOK FM Tomasz Trela z Lewicy.
Zobacz wideo

Karolina Lewicka pytała Tomasza Trelę, posła SLD, czy Lewica otrzymała od prezydenta Andrzeja Dudy odpowiedź na ich zapytanie, czy odbędzie się Rada Bezpieczeństwa Narodowego w sprawie Białorusi. – Nie ma nic, bo pan prezydent zginął. 10 dni temu wydał oświadczenie w tej kwestii, a potem ślad po nim zaginął. Nikt go nie wiedział i nie słyszał – zżymał się Trela. Prowadząca "Wywiad Polityczny" precyzowała jednak, że prezydent w środę powołał na stanowiska dwóch nowych ministrów, zdrowia i spraw zagranicznych, a w czwartek pojawiła się informacja o podpisaniu kilku ustaw, w tym tej o podatku cukrowym. – A no tak, widziano go w środę w rękawiczkach i maseczce jak powołuje homofoba Zbigniewa Raua na stanowisko szefa MSZ. Toteż nie było go 10 dni, pojawił się i dalej go nie ma. To, co robi pan prezydent, jest zadziwiające – ocenił wiceprzewodniczący klubu Lewica.

Chcesz posłuchać, a nie masz Premium? Podcasty możesz odblokować już za 5 zł

Po czym dalej krytykował bierność prezydenta Dudy. – Na Białorusi mamy największy kryzys od lat. Wszyscy stają na głowie, że znaleźć rozwiązanie. Nawet premier Morawiecki zdobył się na to, żeby zaprosić opozycję do kancelarii i z tego co słyszałem, to spotkanie nie wyglądało najgorzej. A prezydent, wybrany kilka tygodni temu, nabrał wody w usta. To zastanawiające, czy on nie wie co zrobić, czy nie ma zgody politycznej na działanie. To powinna być jego inicjatywa – mówił Trela.

Polityk SLD podkreślał, że według zapowiedzi Dudy druga kadencja miała być inna. – Ofensywna, że teraz odpowiada tylko przed Bogiem i historią. Tymczasem prezydenta nie ma. Wręcza tylko aparatowi władzy nominacje zgodnie z wolą posła Kaczyńskiego, a w sprawach kluczowych nabiera wody w usta i się nie odzywa – podsumował gość "Wywiadu Politycznego".

DOSTĘP PREMIUM