,
Obserwuj
Polityka

Gdzie jest prezydent Andrzej Duda? " Na Białorusi mamy największy kryzys od lat, a ślad po nim zaginął"

tokfm.pl
2 min. czytania
27.08.2020 17:42
Andrzeja Dudy nie ma. Wręcza tylko aparatowi władze nominacje zgodnie z wolą posła Kaczyńskiego, a w sprawach kluczowych nabiera wody w usta i się nie odzywa - krytykował prezydenta w TOK FM Tomasz Trela z Lewicy.
|
|
fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Karolina Lewicka pytała Tomasza Trelę, posła SLD, czy Lewica otrzymała od prezydenta Andrzeja Dudy odpowiedź na ich zapytanie, czy odbędzie się Rada Bezpieczeństwa Narodowego w sprawie Białorusi. - Nie ma nic, bo pan prezydent zginął. 10 dni temu wydał oświadczenie w tej kwestii, a potem ślad po nim zaginął. Nikt go nie wiedział i nie słyszał - zżymał się Trela. Prowadząca "Wywiad Polityczny" precyzowała jednak, że prezydent w środę powołał na stanowiska dwóch nowych ministrów, zdrowia i spraw zagranicznych, a w czwartek pojawiła się informacja o podpisaniu kilku ustaw, w tym tej o podatku cukrowym. - A no tak, widziano go w środę w rękawiczkach i maseczce jak powołuje homofoba Zbigniewa Raua na stanowisko szefa MSZ. Toteż nie było go 10 dni, pojawił się i dalej go nie ma. To, co robi pan prezydent, jest zadziwiające - ocenił wiceprzewodniczący klubu Lewica.

Chcesz posłuchać, a nie masz Premium? Podcasty możesz odblokować już za 5 zł

Po czym dalej krytykował bierność prezydenta Dudy. - Na Białorusi mamy największy kryzys od lat. Wszyscy stają na głowie, że znaleźć rozwiązanie. Nawet premier Morawiecki zdobył się na to, żeby zaprosić opozycję do kancelarii i z tego co słyszałem, to spotkanie nie wyglądało najgorzej. A prezydent, wybrany kilka tygodni temu, nabrał wody w usta. To zastanawiające, czy on nie wie co zrobić, czy nie ma zgody politycznej na działanie. To powinna być jego inicjatywa - mówił Trela.

Polityk SLD podkreślał, że według zapowiedzi Dudy druga kadencja miała być inna. - Ofensywna, że teraz odpowiada tylko przed Bogiem i historią. Tymczasem prezydenta nie ma. Wręcza tylko aparatowi władzy nominacje zgodnie z wolą posła Kaczyńskiego, a w sprawach kluczowych nabiera wody w usta i się nie odzywa - podsumował gość "Wywiadu Politycznego".