Polonia w roli agencji PR-owej? Prawnik ujawnia mail z ambasady ws. promowania pomocy udzielanej Ukraińcom

"Niezwykle ważne jest rozpowszechnianie w Państwa środowiskach i wśród Państwa kontaktów informacji o zaangażowaniu Polski w pomoc uchodźcom i działania na rzecz pokoju na Ukrainie" - napisała ambasada do mieszkającego w Norwegii Łukasza Bojarskiego. Z informacji TOK FM wynika, że podobne wiadomości mogli otrzymać przedstawiciele Polonii na całym świecie.
Zobacz wideo

Łukasz Bojarski pracuje aktualnie na uniwersytecie w Oslo. Jest prawnikiem, prezesem INPRIS, ekspertem instytucji międzynarodowych i krajowych, w tym "Europejskiej Sieci Ekspertów Prawnych w Dziedzinie Niedyskryminacji". Zdecydował się na upublicznienie wiadomości, jaką otrzymał z polskiej ambasady, bo uważa ją za skandal.

Jeden z przedstawicieli ambasady w Oslo napisał m.in.: "w związku z trwającą wojną na Ukrainie prosimy Państwa o wsparcie stanowiska Polski i działania informacyjne dot. sytuacji na Ukrainie i napaści Rosji na ten kraj. Niezwykle ważne jest rozpowszechnianie w Państwa środowiskach i wśród Państwa kontaktów informacji o zaangażowaniu Polski w pomoc uchodźcom i działania na rzecz pokoju na Ukrainie".

Dalej w wiadomości z ambasady czytamy: "Jest to szczególnie pilne w kontekście nieprawdziwych informacji, które ukazują się w prasie i w mediach społecznościowych, dotyczących np. rzekomej dyskryminacji polskich służb granicznych w stosunku do osób, uciekających z Ukrainy, które pochodzą z krajów afrykańskich. Kłamliwe wpisy w mediach społecznościowych mogą być związane z intensywną akcją dezinformacyjną Rosji, wymierzoną przeciwko Polsce, którą musimy zwalczać wspólnymi siłami".

Ambasada zachęca, by rozsyłać "oświadczenia, listy protestacyjne do przedstawicieli mediów rozpowszechniających nieprawdziwe informacje, listy obywatelskie do parlamentarzystów". Autorzy listu przedstawiają też gotową listę hasztagów. To między innymi: #PolandFirstToHelp #SolidarityWithUkraine #SolidarnizUkrainą #PomagamUkrainie #StandWithUkraine. Proszą również Polaków za granicą o przekazywanie "informacji dotyczących Państwa działań i zaangażowania".

"Skandal"

Łukasz Bojarski postanowił publicznie odnieść się do wiadomości z ambasady w Oslo. "Otworzyłem, spodziewając się informacji o koordynacji pomocy Ukrainie wśród Polonii, a przeczytałem wezwanie, byśmy się stali agencją PR-ową dla Polski" - ocenił. "Wszelkie nasze działania pomocowe obronią się same. Kto może, zajmuje się też dodatkowo pomocą osobom dyskryminowanym, a także wskazywaniem, że incydenty rasistowskie to incydenty właśnie i trzeba znać proporcję w relacjonowaniu" - napisał prawnik.

"Apel Pański uważam za skandal. Rząd, który Pan reprezentuje, zniszczył pozycję Polski na świecie. Prezydent i rząd wielokrotnie posługiwali się mową nienawiści wobec 'innych', w tym uchodźców. Więc niech się wezmą za koordynację pomocy, a nie akcje propagandowe za pomocą Polonii. Niech wykonają wyroki sądów, zamiast wykorzystywać sytuację wojny do wizerunkowych kampanii. A my będziemy dalej pomagali Ukrainie. A co robimy, niech się Państwo dowiadują sami, np. śledząc media społecznościowe, a nie wzywając nas do raportowania" - napisał Łukasz Bojarski w swoim liście do polskiej ambasady.

Z naszych informacji wynika, że podobne wiadomości mogli otrzymać przedstawiciele Polonii na całym świecie.

Teraz z kodem: UKRAINA odsłuchasz każdą audycję i podcast TOK FM. Aktywuj kod tutaj ->

DOSTĘP PREMIUM