Immunitet marszałka Tomasza Grodzkiego. Senat podjął decyzję

Senat nie zgodził się na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego. Za uchyleniem Grodzkiemu immunitetu głosowało 47 senatorów, 52 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. Według prokuratury prof. Grodzki - jako dyrektor i ordynator jednego ze szczecińskich szpitali - przyjmował łapówki od pacjentów i ich bliskich.
Zobacz wideo

Uchylenia immunitetu Grodzkiemu chce Prokuratura Regionalna w Szczecinie (w grudniu 2021 roku skierowała ponowny wniosek w tej sprawie). Zdaniem śledczych Grodzki - pełniąc funkcję dyrektora szpitala specjalistycznego w Szczecinie, ordynatora tamtejszego Oddziału Chirurgii Klatki Piersiowej - przyjął korzyści majątkowe od pacjentów lub ich bliskich.

Marszałek Grodzki, który jest profesorem nauk medycznych, chirurgiem, wielokrotnie zapewniał, że formułowane pod jego adresem zarzuty dotyczące korupcji nie mają podstaw.

"Senat solą w oku rządzących"

Prokuratura zajęła się oskarżeniami dopiero w 2019 roku, gdy Grodzki został marszałkiem Senatu. Pierwszy prokuratorski wniosek o uchylenie immunitetu do Senatu wpłynął wiosną 2021 r.; przekazała go Prokuratura Regionalna w Szczecinie. Śledczy chcieli postawić marszałkowi cztery zarzuty, dotyczące przyjęcia korzyści majątkowej w 2006, 2009 i 2012 roku. 

Pierwszą osobą, która oskarżyła prof. Tomasza Grodzkiego, była sympatyzująca z PiS wykładowczyni Uniwersytetu Szczecińskiego. Jak pisała w listopadzie 2019 roku na FB, gdy ponad 20 lat temu jej "mama umierała, to trzeba było dać 500 dolarów za operację". Jeszcze tego samego dnia materiał na ten temat wyemitowały "Wiadomości" TVP. Temat podchwycił też znany działacz "Solidarności" i radny PiS Karol Guzikiewicz.

W sprawę zaangażowało się też Centralne Biuro Śledcze - zaapelowało, by zgłaszały się osoby, które mogą coś wiedzieć na temat działań Tomasza Grodzkiego.

W październiku 2021 r. wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz ogłosił, że Senat nie zajmie się tą sprawą. Przez błędy, które prokuratura popełniła we wniosku. Prokuratura zaprzeczyła, a decyzję wicemarszałka Borusewicza uznała za bezzasadną.

W grudniu 2021 r. do akcji włączył się prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Także w grudniu do Kancelarii Senatu skierowano ponowny wniosek w sprawie immunitetu Tomasza Grodzkiego. Sam zainteresowany ocenił wtedy, że "cała nagonka" na niego ma służyć "destabilizacji Senatu, który nie od dziś jest solą w oku rządzących".

DOSTĘP PREMIUM