Wojna w Ukrainie, a głód na świecie - dramatycznie wzrośnie liczba głodujących

Zmiany klimatu, pandemia Covid-19, a teraz wojna w Ukrainie, to wszystko przyczynia się do pogorszenia sytuacji żywnościowej naszej planety. Według szacunków UNICEF, obecnie 811 mln ludzi na świecie jest niedożywiona, a 44 mln w 38 krajach boryka się z głodem. Jak konflikt za naszą wschodnią granicą wpłynie na światowe rynki żywności? Liczba głodujących może znacząco wzrosnąć.

Wojna w Ukrainie: "Zablokowano 20 milionów ton z ubiegłorocznych zbiorów"

Jarosław Kalinowski, europoseł PSL i były minister rolnictwa, przypomniał w audycji Gość TOK FM, że Ukraina jest jednym z najważniejszych na świecie eksporterów zbóż i roślin oleistych, a razem z Rosją odpowiada za 30 proc. światowego eksportu.

Wojna wpływa nie tylko na blokadę pracy na roli: coroczne siewy zbóż na wiosnę, codzienną pracę rolników na polach, ale niesie też ryzyko wstrzymania eksportu wcześniejszych zbiorów. Tak właśnie stało się w Ukrainie.

Były minister rolnictwa podkreślił, że Rosja zablokowała porty na morzu Azowskim i Morzu Czarnym, a tym samym eksport 20 milionów ton ubiegłorocznego ziarna. Transport takiej ilości żywności drogą lądową nie jest możliwy. Oszacował, że z pomocą Polski można przewieźć maksymalnie 2 mln ton. Jaki to będzie miało wpływ na sytuację żywnościową ludności na świecie, szczególnie w biedniejszych rejonach świata? Według Kalinowskiego skutki będą katastrofalne.

ONZ i FAO (Światowy Program Żywnościowy) ostrzegają, że liczba głodujących i bezpośrednio zagrożonych głodem, w samej Ameryce Łacińskiej z powodu wojny w Ukrainie może wzrosnąć z 9,3 mln do 13,3 mln mieszkańców. To dlatego, z region Ameryki Łacińskiej i Karaibów w wielkim stopniu jest uzależniony od importu ukraińskich zbóż i kukurydzy.

Konsekwencje wojny w Ukrainie: głód na świecie i fala emigracji do Europy

Według brytyjskiego tygodnika "The Economist", świat będzie zmierzał w kierunku masowego głodu.

- Dokonując inwazji na Ukrainę, Władimir Putin zniszczył życie ludzi z dala od pola bitwy i to na taką skalę, że nawet on może tego żałować - pisze "The Economist."

Tygodnik wyjaśnia, że wojna jeszcze mocniej uderzy w system żywieniowy świata, który już i tak został osłabiony przez zmiany klimatyczne, a w ostatnim czasie również pandemię koronawirusa.

Sytuację dodatkowo pogarsza wstrzymanie eksportu przez Indie: z powodu upałów i suszy kraj przeznaczył zbiory zbóż na rynek wewnętrzny oraz Chiny. Chiny z kolei ogłosiły, że po zeszłorocznych powodziach, spodziewają się najgorszych zbiorów pszenicy w historii. A są największym producentem tego zboża na świecie.

Brytyjscy eksperci, podobnie jak polski były minister rolnictwa, a także komisarz UE ds. rolnictwa, Janusz Wojciechowski są jednogłośni: dramatycznie wzrośnie liczba głodujących na świecie. Szczególnie w rejonach Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu.

Spodziewają się jeszcze jednej konsekwencji tego stanu rzeczy: ludność tych najbiedniejszych regionów będzie uciekając przed głodem, zalewać falami emigracji między innymi Europę.

Głód i emigracje to plan Putina? ONZ wskazuje rozwiązania

Gość TOK FM, Jarosław Kalinowski pokusił się o stwierdzenie, że doprowadzenie do tragicznej sytuacji żywnościowej na świecie i sprowokowanie kolejnych kryzysów migracyjnych mogą być planem Putina.

Także premier Mateusz Morawiecki winą za pogarszającą się sytuację i rosnące ceny żywności obarcza rosyjskiego prezydenta: -"Z ukraińskiej żywności Władimir Putin uczynił narzędzie szantażu".

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres, wezwał członków Rady Bezpieczeństwa do podjęcia działań już teraz. Zaznaczył, że najważniejsze co można dziś zrobić, to inwestowanie w rozwiązania polityczne, które zakończą konflikty zbrojne i zapobiegną nowym.

DOSTĘP PREMIUM