"Jest konkretna rzecz, na której zależy wielu państwom UE". Co przesądziło o akceptacji KPO dla Polski?

Komisja Europejska zaakceptowała KPO dla Polski. Zdaniem politolożki prof. Anny Wojciuk z UW, o podjęciu takiej decyzji mogło przesądzić blokowanie przez Polskę unijnych prac nad globalnym podatkiem CIT. Na jego wprowadzeniu zależy przede wszystkim - kończącej prezydencję w UE - Francji.
Zobacz wideo

Jak podaje "Rzeczpospolita" Bruksela wciąż jest sceptyczna wobec ustawy likwidującej Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego. W Komisji Europejskiej panuje przekonanie, że nie wypełnia ona tzw. kamieni milowych, czyli wymagań KE w kwestii praworządności. Podkreśla to także wielu prawników i ekspertów. Mimo to komisarze zdecydowali o odblokowaniu Krajowego Planu Odbudowy dla Polski

- Daje to tak jakby sygnał, że ustawy procedowane przez PiS idą w dobrym kierunku. Pytanie więc dlaczego zarazem Komisja sygnalizuje, że to nie jest to rozwiązanie i akceptuje KPO, dając potencjalnie Zjednoczonej Prawicy paliwo propagandowe - zwróciła uwagę w Pierwszym Śniadaniu w TOK-u prof. Anna Wojciuk, politolożka z Wydziału Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego.

Zdaniem rozmówczyni Piotra Maślaka Komisja Europejska podjęła taką decyzję z dwóch powodów. Pierwszym z nich są przedłużające się negocjacje wokół KPO. Jak mówiła, KE chciała pokazać, że jest pewien postęp. W opinii prof. Wojciuk ma to związek z wojną w Ukrainie. - Polska jest bardzo ważnym elementem w tej wojnie - wspiera Zachód. Na pewno w tej sytuacji notowania rządu się poprawiły i Zjednoczona Prawica chce to wykorzystać tak bardzo, jak się tylko da - do tego, żeby skłonić świat do uznania zmian, które wprowadziła w polskim sądownictwie od 2015 roku - wskazała politolożka.

"Polska znalazła bardzo silny punkt nacisku na zachodnich partnerów"

Według prof. Wojciuk przesądzić mógł jednak drugi z powodów. Jak mówiła, jest jedna konkretna rzecz, na której zależy wielu państwom UE i administracji Bidena". Chodzi o globalny podatek CIT (a więc regulacje dotyczące opodatkowania międzynarodowych korporacji). Polska blokuje unijne prace nad tym podatkiem. Oficjalny powód to według premiera Morawieckiego "interes polskiej gospodarki" i uzgodnienia dotyczące wejścia w życie poszczególnych części projektu. Zdaniem unijnych urzędników powodem takiego stanowiska miał być jednak właśnie brak otrzymania przez Polskę środków z Funduszu Odbudowy.

Jak wskazała ta kwestia jest bardzo ważna szczególnie dla Francji, która kończy w tym miesiącu swoją prezydencję w UE i chce "pokazać ten sukces", jakim dla jej obywateli i potencjalnych wyborców rządu byłoby wdrożenie globalnego podatku CIT. - Być może ta zgoda KE jest próbą pójścia na rękę Polsce, żeby te regulacje zostały przyjęte - oceniła prof. Wojciuk.

Stąd - jej zdaniem - też to duże przyspieszenie działań Komisji. Ursula von der Leyen nie czeka nawet na decyzję polskiego Sejmu, jeśli chodzi o senackie poprawki do ustawy o SN ani na podpis prezydenta.
- Polska w postaci tych przepisów podatkowych znalazła bardzo silny punkt nacisku na zachodnich partnerów, ponieważ im bardzo zależy, żeby zostały w tym miesiącu przyjęte - wskazała.

Jak mówiła politolożka, w polityce trzeba ważyć różne racje i interesy, stąd to "ewidentne ustępstwo" Komisji wobec Polski, jeśli chodzi o kwestie praworządności. Podkreśliła jednak, że może się okazać, że nie będzie ono tak duże, jak się wydaje, "jeżeli KE będzie zdeterminowana, żeby pilnować tych kamieni milowych". - Na dzisiaj tego nie sposób powiedzieć, bo to będzie też zależało od tego, jak rozmaite grupy interesów w UE będą naciskać na różne rozwiązania - podsumowała prof. Wojciuk.

DOSTĘP PREMIUM