"Putin uważał Gorbaczowa za zdrajcę". Kwaśniewski: Dobrego słowa o nim nie powiedział

Zmarły we wtorek ostatni przywódca ZSRR był we współczesnej, putinowskiej Rosji bardzo niepopularny i krytykowany - tak o Michaile Gorbaczowie mówił w TOK FM Aleksander Kwaśniewski. Jak dodał były prezydent, Putin także nie cenił Gorbaczowa. - Rozmawiałem z nim kiedyś o Gorbaczowie i dobrego słowa o nim nie powiedział. Uważał go za zdrajcę i człowieka, który doprowadził do końca wielkie imperium - opowiadał.
Zobacz wideo

W wieku 91 lat zmarł Michaił Gorbaczow. Od 1985 r. był sekretarzem generalnym Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego (KPZR). Był też pierwszym i jedynym prezydentem ZSRR. Z jego inicjatywy rozpoczęła się - trwająca w latach 1985-1991 - próba wielostronnych reform w państwie znana jako "pieriestrojka" (przebudowa). W 1990 r. został laureatem Pokojowej Nagrody Nobla. Był ceniony na Zachodzie za wkład w zakończenie zimnej wojny.

Ostatniego przywódcę ZSRR wspominał w TOK FM były prezydent Polski, Aleksander Kwaśniewski. - Spotykałem się z nim wielokrotnie, bo bywał u mnie w Pałacu Prezydenckim, kiedy walczyliśmy o NATO, a on był przeciwnikiem Sojuszu. Później widzieliśmy się w Moskwie na obchodach Dnia Zwycięstwa i na wielu konferencjach międzynarodowych. To był człowiek niezwykle interesujący, a przede wszystkim historyczna osobowość. Doprowadził do czegoś, co ludziom w głowach się nie mieściło - Związek Radziecki reformował się do tego stopnia, że zakończył swój żywot. Więc pozycja Gorbaczowa w historii jest niekwestionowana – ocenił w rozmowie z Karoliną Lewicką.

Na uwagę prowadzącej Poranek TOK FM, że Gorbaczow wcale nie chciał likwidować Związku Radzieckiego, tylko tak po prostu wyszło, Kwaśniewski odpowiedział: "W polityce bywa, że brak wyobraźni jest zaletą". - Bo gdyby politycy wyobrażali sobie wszystkie konsekwencje swoich decyzji, to prawdopodobnie byliby sparaliżowani. Gorbaczow nie sądził, że "pieriestrojka" może doprowadzić do upadku Związku Radzieckiego. Do końca życia wierzył w ideę radziecką i człowieka radzieckiego. Był przekonany, że ludzie już zmienili na tyle swój sposób myślenia, że odeszli od nacjonalizmów, poczucia narodowości i są w stanie budować coś wspólnego - tłumaczył.

Gość TOK FM postawił tezę, że "tego rodzaju naiwność" przejawiają niektórzy politycy Unii Europejskiej, którzy wierzą, że wytworzy się tożsamość europejska, a wartości narodowe będą miały mniejsze znaczenie. Były prezydent wspomniał również swoją rozmowę z Gorbaczowem, podczas której zauważył, że zna tylko jednego „człowieka radzieckiego". - Zapytał: "A kogo takiego znacie?". Odpowiedziałem: "No was znam, Michaile Siergiejewiczu. Innych nie poznałem, bo reszta to zawsze jakiś Rosjanin, Ukrainiec, Litwin, Gruzin itd." - przytoczył.

"Putin uważał Gorbaczowa za zdrajcę"

Jak dodał Aleksander Kwaśniewski, ostatni przywódca ZSRR jest we współczesnej Rosji bardzo niepopularny i krytykowany. - Putin go także nie cenił, tolerował co najwyżej. Rozmawiałem z nim kiedyś o Gorbaczowie i dobrego słowa o nim nie powiedział. Uważał go za zdrajcę i człowieka, który doprowadził do końca wielkie imperium – opowiadał.

Po śmierci Gorbaczowa rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział, że rosyjski prezydent Władimir Putin "wyraża głębokie współczucie" najbliższym Gorbaczowa. - Putin skieruje telegram kondolencyjny do rodziny Gorbaczowa - dodał Pieskow.

W ocenie gościa TOK FM Polska powinna być Gorbaczowowi wdzięczna, bo "dzięki niemu można było zorganizować Okrągły Stół i aksamitną rewolucję w Czechosłowacji". - To Gorbaczow pierwszy zrezygnował w ONZ z doktryny Breżniewa, czyli prawa wtrącania się w politykę krajów bloku radzieckiego. Więc zachowajmy go we wdzięcznej pamięci – zaapelował rozmówca Karoliny Lewickiej.

DOSTĘP PREMIUM