Brat ministra Kaczmarczyka miał zgłosić straty po fikcyjnym gradobiciu. Sprawą polityka zajął się KPRM

Resort rolnictwa został poproszony o informacje w sprawie wiceministra Norberta Kaczmarczyka - poinformował szef KPRM Michał Dworczyk. Chodzi o doniesienia, które w ostatnim czasie pojawiły się w mediach na temat wiceministra rolnictwa i kontrowersje z tym związane.
Zobacz wideo

W poniedziałek Wirtualna Polska ujawniła, że na początku wakacji brat wiceministra rolnictwa Konrad Kaczmarczyk miał zgłosić w Urzędzie Gminy w Kozłowie urzędnikom, iż po gradobiciu ucierpiała jego uprawa soi - na polu, które miał mu pomóc dzierżawić brat. Według dziennikarzy Konrad Kaczmarczyk chciał w ten sposób dostać odszkodowanie. Jednak komisja nie stwierdziła szkód, co więcej: eksperci ustalili, że na terenie gminy nie padał grad. "Osobie, która poświadcza nieprawdę, by otrzymać wsparcie finansowe, grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia" - podkreśla portal.

Poproszony o komentarz brat wiceministra rolnictwa stwierdził: "Skoro zgłosiłem szkody, to prawdopodobnie w tamtym rejonie gradobicie musiało przechodzić. A że była powołana komisja, która oceniła, że nie, to znaczy, że nie było".

To nie pierwsze kontrowersje powiązane z wiceministrem rolnictwa. Pod koniec sierpnia media informowały o jego ślubie. Na weselu było ponad 500 gości, w tym m.in. minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Na imprezie wystąpił zespół disco-polo Bayer Full. Szeroko opisywany przez media był także prezent dla młodej pary w postaci ciągnika marki John Deere za 1,5 mln złotych. Zdjęcia z przekazania maszyny podczas uroczystości weselnej dystrybutor urządzenia opublikował na swoim profilu na Facebooku. W ostatnich dniach Wirtualna Polska informowała, że Norbert Kaczmarczyk pomógł bratu w poddzierżawieniu państwowej ziemi.

W poniedziałek szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk został zapytany w RMF FM, czy premier Mateusz Morawiecki zażądał już wyjaśnień od wiceministra Kaczmarczyka. - Pierwsza uwaga: opieramy się w tej chwili na informacjach medialnych, druga - te informacje rzeczywiście są niepokojące - odpowiedział minister.

- Standardowo w takiej sytuacji bezpośredni przełożony dane wiceministra jest proszony o informację i wyjaśnienia. Taka sytuacja ma miejsce również w tym przypadku - dodał.

Dopytywany, czy premier Morawiecki zażądał wyjaśnień od wicepremiera i ministra rolnictwa Henryka Kowalczyka ws. wiceministra Kaczmarczyka, szef KPRM odparł: "Standardowo resort rolnictwa został poproszony o informacje w tej sprawie".

Przyznał, że nie wie, czy już taki dokument wpłynął. - Jestem przekonany, że ta odpowiedź i te wyjaśnienia trafią do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów - dodał i przekazał, że informacja nie będzie utajniona.

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM PREMIUM