,
Obserwuj
Polityka

Czy "Wiadomości" TVP pokazują prawdę o Polsce? [Sondaż dla TOK FM i OKO.press]

4 min. czytania
03.04.2023 11:10
69 proc. Polaków uważa, że "Wiadomości" TVP nie przedstawiają prawdziwego obrazu polskiej rzeczywistości - wynika z sondażu Ipsos dla OKO.press i TOK FM. Co piąty Polak myśli, że przekaz "Wiadomości" jest wiarygodny. - Z TVP Polak nie dowiaduje się niczego o świecie. To telewizja nieprawdopodobnie zaściankowa, swojska "ziomalska" - zauważył w TOK FM socjolog i politolog prof. Radosław Markowski.
|
|
fot. zdjęcie z klipu TVP Info i z wydania 'Wiadomości' TVP/ Twitter.com i VOD.tvp.pl

W przeprowadzonym w marcu badaniu Ipsos dla OKO.press i TOK FM zapytano, czy "Wiadomości" TVP mówią prawdę o Polsce. 69 proc. Polaków uważa, że TVP nie mówi prawdy o Polsce, w tym 50 proc. jest zdania, że zdecydowanie nie mówi prawdy, a 19 proc., że "raczej nie mówi". "Wiadomości" broni tylko 21 proc. ankietowanych.

Negatywne zdanie o "Wiadomościach" TVP mają przede wszystkim osoby do 39. roku życia. Aż 87 proc. z nich jest krytyczna wobec treści prezentowanych przez rządową telewizję.

Odsetek takich osób spada razem z wiekiem badanych. Niemal połowa osób między 60. a 69. rokiem życia uważa, że "Wiadomości" przedstawiają prawdziwy obraz rzeczywistości. Aż tak przekonani nie są o tym najstarsi badani. W tej grupie jednak aż 16 proc. badanych nie ma na ten temat zdania.

Jeśli chodzi o wyborców Prawa i Sprawiedliwości, 68 proc. z nich wierzy, że "Wiadomości" TVP mówią prawdę o Polsce, a według 23 proc. tak nie jest. Z kolei wśród osób, które nie głosują na PiS, tylko 6 proc. ufa "Wiadomościom", a aż 87 proc. uważa, że nie mówią one prawdy.

Zwolennicy pozostałych partii to zdecydowani krytycy przekazu TVP. "Wiadomościom" nie wierzy aż 95 proc. wyborców Lewicy, 90 proc. elektoratu Polski 2050, ponad 80 proc. wyborców Koalicji Obywatelskiej i PSL-u, a także aż 86 proc. osób deklarujących poparcie dla Konfederacji.

Natomiast wśród osób, które nie chcą brać udziału w wyborach, oceny są podobne do tych, jak wśród głosujących na PiS - "zdecydowanie wierzących" w "Wiadomości" TVP jest 0 proc., a "raczej niewierzących" jest 9 proc.

O skomentowanie wyników sondażu OKO press. i TOK FM został poproszony politolog i socjolog prof. Radosław Markowski, który, jak przyznał, ogląda TVP tylko od czasu do czasu, by "sprawdzić, czy może coś się zmieniło". - Z tego, co widzę, to jest telewizja nieprawdopodobnie zaściankowa. Tam Polak nie dowiaduje się niczego o świecie. Różne rzeczy się dzieją w Indonezji, w Tajlandii, w Brazylii a w 'Wiadomościach" TVP nic o tym nie ma. To jest taka nasza swojska "ziomalska" telewizja - ocenił naukowiec w Centrum Studiów nad Demokracją i wykładowca Uniwersytetu SWPS.

Ekspert odniósł się też do tych 23 proc. wyborców PiS-u, którzy nie wierzą w rzetelność przekazu telewizji publicznej. - Tylko rozumiem, że my nie wiemy, co oni tam uważają za nierzetelne - może brakuje im jeszcze silniejszego podkręcenia narracji, że mamy do czynienia z hitlerowcami w opozycji - wskazał w rozmowie z Dominiką Wielowieyską.

Gość "Poranka Radia TOK FM" przekazał nam też uspokajające wieści - a mianowicie takie, że Polsce, przynajmniej w kwestii dostępu do niezależnych mediów, jeszcze daleko do Węgier. - Na szczęście Polska różni się od Węgier tym, że alternatywne źródła informacji są i nawet trzeba włożyć naprawdę dużo energii w zatykanie uszu na przekaz alternatywny wobec TVP. Polacy, jeśli chcą, mają dostęp do rzetelnych źródeł informacji - powiedział prof. Radosław Makowski.

Komu Konfederacja zabiera głosy? "Dziwię się partiom politycznym"

Druga część rozmowy w porannej audycji dotyczyła sondażowego sukcesu Konfederacji. Jak wynika z jednego z poprzednich sondaży Ipsos przeprowadzonego na zlecenie TOK FM i OKO.press, partia ta, z wynikiem 11 proc., ma potencjał, by zostać trzecią siłą w Sejmie. Na partię Prawo i Sprawiedliwość chce zagłosować 34 procent badanych. Koalicja Obywatelska może liczyć natomiast na poparcie 27 proc. ankietowanych.

Na pytanie Dominiki Wielowieyskiej, dotyczące tego, komu Konfederacja zabrała głosy - PiS-owi czy opozycji, politolog odpowiedział, że "z miesiąca na miesiąc jedna partia drugiej partii niczego nie zabiera". - Dziwię się - nie tylko komentarzom, ale i partiom politycznym, że tyle energii wkładają w to, żeby zastanawiać się, kto komu odbiera, gdy tymczasem takiego procesu w ogóle nie ma. Jeśli ktoś rezygnuje z popierania np. PiS-u , to zanim zacznie popierać Konfederację albo Hołownię, musi się przespać jako niegłosujący przez co najmniej dwa-trzy lata - tłumaczył prof. Markowski i zaznaczył, że rok temu sondażowe poparcie dla Konfederacji wyglądało bardzo podobnie, jak obecne.

Mimo to gość TOK FM zastanawiał się nad fenomenem popularności tej skrajnie prawicowej partii. - Ten konglomerat ma dwa przekazy - jeden jest obrzydliwy, ksenofobiczny, antysemicki i urągający cywilizowany europejskim standardom. Drugi przekaz to libertariańsko-liberalny program gospodarczy, o którym nie można powiedzieć, że nie ma on sensu. Nie wiemy, który z tych dwóch elementów Konfederacji przyciąga młodych ludzi i nie wiemy z jakich powodów. Należałoby trzymać kciuki, żeby to były te powody ekonomiczne, a nie te socjokulturowe - stwierdził prof. Radosław Markowski w rozmowie w TOK FM.

Czy Jan Paweł II jest odpowiedzialny za ukrywanie molestowania seksualnego wśród kleru? [Sondaż dla TOK FM i OKO.press]