advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

"Bunt na pokładzie trybunalskim". Czy PiS ma chytry plan? "Korupcja polityczna w najgorszym stylu"

3 min. czytania
05.05.2023 14:07
Posłowie PiS złożyli w Sejmie projekt nowelizacji przepisów dotyczących Trybunału Konstytucyjnego. Zmiana przepisów ma odblokować prace w trybunale, który sparaliżowany jest przez poważny konflikt. - Nie wiem, czy to taki chytry plan. To jest raczej przyznanie się, że Trybunał Konstytucyjny to organ polityczny, nad którym PiS utracił kontrolę i teraz chce tę kontrolę przywrócić - komentował w TOK FM sędzia Krystian Markiewicz, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia".
|
|
fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

PiS ma pomysł na obejście kryzysu w Trybunale Konstytucyjnym. Zgłoszony przez posłów tej partii projekt nowelizacji Ustawy o organizacji i trybie postępowania zakłada zmniejszenie minimalnej liczebności Zgromadzenia Ogólnego TK z 2/3 liczby sędziów (10 sędziów) do 9 oraz pełnego składu TK z 11 sędziów do 9.

Ma to być odpowiedź na paraliż prac Trybunału Konstytucyjnego, którym kieruje Julia Przyłębska, którego prace komplikuje wewnętrzny konflikt. Sześciu sędziów uważa, że kadencja Przyłębskiej skończyła się w grudniu 2022 roku i odmawia udziału w naradach, którymi kieruje urzędująca cały czas prezes. A ich odmowa ma bezpośredni wpływ na rozstrzygnięcie priorytetowej dla PiS sprawy, czyli decyzji TK w sprawie nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym. Rządzący liczą na to, że wejście w życie nowych przepisów o SN nakłoni Komisję Europejską do uruchomienia w końcu wypłaty dla Polski pieniędzy z KPO.

Nowy pomysł PiS-u na TK. "Korupcja polityczna w najgorszym stylu"

Suchej nitki na najnowszym projekcie PiS-u w sprawie trybunału nie zostawił prof. Krystian Markiewicz, sędzia i prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia". - Nie wiem, czy to taki chytry plan. To jest raczej przyznanie się wprost przez Prawo i Sprawiedliwość, że Trybunał Konstytucyjny nie jest ani trybunałem, ani sądem. Że to organ polityczny, nad którym PiS utracił kontrolę i teraz chce tę kontrolę polityczną przywrócić - mówił w "A teraz na poważnie" w TOK FM.

Zdaniem Markiewicza "PiS powiada wprost: Mamy częściowy bunt na naszym politycznym pokładzie trybunalskim. W związku z tym musimy trochę poszachrować, jak zwykle to robimy, żeby uzyskać to, co chcemy". - I to jest clou sprawy. To jest zmiana ustawy po to, żeby uzyskać korzystny dla siebie wyrok. To jest korupcja polityczna w najgorszym stylu - nie krył oburzenia rozmówca Mikołaja Lizuta.

Prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia" przypomniał, że najpóźniej za kilka tygodni ma być złożona przez Komisję Europejską skarga do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. - To, co się teraz dzieje, będzie dodatkowym uzasadnieniem do tego, żeby Trybunał w Luksemburgu mógł powiedzieć jasno: polski TK nie jest sądem w rozumieniu prawa europejskiego - zaznaczył sędzia Markiewicz.

'Załatwi się wyrok, dostaniemy KPO'

O tym, jak duża jest polityczna presja na szybkie zakończenie sprawy nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym, poinformował Mariusz Muszyński. Wiceprezes TK jest w gronie sześciu sędziów, którzy sprzeciwiają się dalszemu kierowaniu pracami trybunały przez Julię Przyłebską. Opisał na swoim blogu apel, jaki miał zostać skierowany do jednego z sędziów-buntowników: "Był mniej więcej tej treści: W sumie to możecie sobie nie chodzić na sprawy. Ale przyjdźcie na tę jedną. Załatwi się wyrok, dostaniemy KPO, a po wyborach to się tę ustawę uchyli".

- To straszne. To korupcja w najgorszym tego słowa znaczeniu. Wiceprezes TK mówi publicznie o tym, że właściwie sędziowie są przekupywani. Przecież to straszne - ocenił prof. Markiewicz. Gość TOK FM podkreślił, że nie wyobraża sobie, aby wobec tego typu informacji nie wyciągnięto konsekwencji. - Jeżeli są one prawdziwe, to w stosunku do pani Przyłębskiej i osób, które przychodzą z takimi propozycjami, powinno się zastosować nie tylko odpowiedzialność dyscyplinarną, ale i karną. Dotyczy to wszystkich osób, które uczestniczą w tego typu ustawkach politycznych - powiedział.

Rozmówca Mikołaja Lizuta przypomniał, że Trybunał Konstytucyjny jest sądem "z założenia niezależnym od polityki". - To nie ma być maszynka do spełniania oczekiwań partii rządzącej. To już skrajny upadek tego Trybunału. Ta sytuacja wyłącznie uzasadnia twierdzenie o tym, że ta instytucja wymaga zbudowania jej od zera - podsumował sędzia Markiewicz.

'Trybunał Konstytucyjny popsuł się PiS-owi'. Czy Kaczyński poprosi Przyłębską, by usunęła się w cień?