,
Obserwuj
Polityka

Prof. Markowski ostrzega przed "oszustwami wyborczymi, które się szykują". Jaką przewagę musi mieć opozycja w wyborach?

3 min. czytania
05.06.2023 09:16
W niedzielnym marszu w Warszawie mogło wziąć udział nawet pół miliona ludzi. Prof. Radosław Markowski w TOK FM wskazał, co zrobić, by nie zmarnować tego potencjału. Ostrzegał też przed "możliwymi oszustwami wyborczymi".
|
|
fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl

Skala niedzielnego protestu demokratycznej opozycji może robić wrażenie. Manifestacje odbywały się nie tylko w Warszawie, ale też w wielu innych miastach w kraju, były też akcje organizowane poza Polską. W stolicy w marszu - jak poinformowali organizatorzy i służby ratusza - wzięło udział nawet 500 tysięcy ludzi. Według Polskiej Agencji Prasowej, która powołała się na nieoficjalne wyliczenia policji, w marszu uczestniczyło 100-150 tys. ludzi.

Po odnotowaniu ogromnej frekwencji na niedzielnym marszu komentatorzy mówili o 'pospolitym ruszeniu' i 'przebudzeniu się' polskiego społeczeństwa. Prof. Radosław Markowski, profesor nauk społecznych SWPS wskazał na antenie TOK FM, co zrobić, by nie zmarnować tego potencjału.

- Tę mobilizację trzeba utrzymać! Starajmy się wszyscy, żeby ta trzecia droga (PSL i Polska 2050 - red.) osiągnęła wynik w granicach 20 proc., żeby Lewica przekroczyła wyraźnie 10 proc. i żeby liderująca partia osiągnęła wynik w granicach 30 proc.- mówił rozmówca Piotra Maślaka. Według najnowszego sondażu dla RMF FM i 'Dziennika Gazety Prawnej' na Koalicję Obywatelską chce głosować 27,2 proc. badanych, na porozumienie Polski 2050 i Polskiego Stronnictwa Ludowego -11,3 proc., na Lewicę 8,7 proc. pytanych.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Zdaniem prof. Markowskiego, żeby opozycja miała bezpieczną przewagę nad rządzącymi, musi w wyborach "wygrać mniej więcej milionem głosów". - Żeby zrekompensować oszustwa, które się tutaj szykują - podkreślił gość "Pierwszego Śniadania w TOK-u".

Ostrzegając przed możliwością ewentualnych oszustw, ekspert nawiązał do zmian zawartych w znowelizowanym niedawno - głosami Zjednoczonej Prawicy - Kodeksie wyborczym. Nowe przepisy przewidują m.in., że komisje w obwodach za granicą i na polskich statkach morskich będą miały jedynie 24 godziny na policzenie kart. W przeciwnym razie głosowanie zostanie uznane za nieważne. Przepisy skrytykowali m.in. Polacy mieszkający za granicą.

Marsz 4 czerwca. "Bałem się, że będę tam jednym z tych żwawych i młodszych"

Socjolog zaapelował też o "jedność, jedność i jeszcze raz jedność". - Chciałbym usłyszeć takiego Tuska, który wyjdzie i powie o propozycji Hołowni: 'Fantastyczny projekt! Jak mi szkoda, że myśmy tego nie zaproponowali!' - mówił.

Prof. Markowski przyznał, że podczas niedzielnego marszu zrobiło na nim wrażenie, że wśród uczestników widać było ludzi młodych. - Po raz pierwszy widziałem młodych. Było ich proporcjonalnie dużo. Mam już siwe włosy i bałem się, że będę tam jednym z tych żwawych i młodszych. Ale nie - stwierdził.

Zdaniem gościa TOK FM, żeby opozycja mogła liczyć na wsparcie ze strony młodych, musi znacznie więcej uwagi poświęcić problemom klimatu. - Do młodych można dotrzeć przede wszystkim losem planety, klimatu, ich przyszłości. To jest temat, który porusza młodych. A rząd PiS to beton i nie ma o czym mówić - powiedział socjolog w rozmowie z Piotrem Maślakiem.

Marsz 4 czerwca to polityczny game changer? 'Podobało mi się, że Tusk próbuje zakopać część rowów między Polakami'