,
Obserwuj
Polityka

Tonący migrantów się chwyta? Zagrywka "typowo PiS-owska". "To może być próba przykrycia"

3 min. czytania
15.06.2023 18:10
Zawsze przed wyborami oni szukają sobie przeciwnika. Teraz jest to samo - tak pomysł z referendum ws. uchodźców ocenił w TOK FM Dariusz Wieczorek, poseł i wiceprzewodniczący Nowej Lewicy, sekretarz Koalicyjnego Klubu Parlamentarnego Lewicy. Z kolei Patryk Michalski z Wirtualnej Polski przypomniał, że w tej kwestii PiS chce iść "drogą Viktora Orbana".
|
|
fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Sejm przyjął we czwartek - głosami PiS-u - uchwałę sprzeciwiającą się unijnemu porozumieniu w sprawie migrantów. Chodzi o solidarną i jednocześnie obowiązkową relokację migrantów. Unijne porozumienie - które ciągle jest wypracowywane - przewiduje kary za odmowę ich przyjęcia. Jednocześnie, przed głosowaniem szef PiS Jarosław Kaczyński zaproponował przeprowadzenie referendum w tej sprawie.

- Tonący migrantów się chwyta? - pytała retorycznie w "Wywiadzie Politycznym" TOK FM Karolina Lewicka. Przypomniała tym samym sytuację z 2015 roku, kiedy PiS również straszył widmem fali uchodźców w naszym kraju. - Typowo PiS-owskie zagranie. Zawsze przed wyborami oni szukają sobie przeciwnika. Teraz jest to samo - ocenił Dariusz Wieczorek, poseł i wiceprzewodniczący Nowej Lewicy, sekretarz Koalicyjnego Klubu Parlamentarnego Lewicy.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Gość Lewickiej wskazał, że władzy tym razem może chodzić o coś zupełnie innego. - To może być próba przykrycia tego, co się wydarzy za chwilę. Pracujemy nad oceną wykonania budżetu za 2022 rok. Najwyższa Izba Kontroli oceniła ruchy władzy w tej kwestii jednoznacznie i bardzo negatywnie. Stało się tak pierwszy raz po 1989 roku. Widać wyraźnie co się dzieje, większość wydatków jest poza budżetem. Ta propozycja referendum to jest gra wyborcza (…) Znając przebiegłość PiS-u, to oni zrobią wszystko, żeby wygrać - podkreślił Wieczorek.

Jednocześnie dodał, że narracja z uchodźcami w 2023 roku nie zadziała. - To nie przymusowe relokacje, o których mówi PiS. To obowiązkowa solidarność. Na podstawie tego, co zostało przyjęte, to w przypadku Polski chodzi o dwa tysiące osób - mówił Wieczorek. A Lewicka dodała, że jeśli Polska zdecyduje się zapłacić za tych ludzi (20 tys. euro za osobę), to nie będzie musiała ich przyjmować. - To pokazuje jednak słabość rządu i pozycji Polski w UE. Zamiast nakręcać strach przed imigrantami, to PiS powinien powiedzieć, dlaczego nie załatwił tego w KE tak, żeby te rozwiązania - przez wzgląd na to, ilu uchodźców z Ukrainy przyjęliśmy w ostatnim czasie - były dla Polski bardziej korzystne. To dyplomatyczna porażka tego rządu - podsumował Wieczorek.

"PiS pójdzie drogą Orbana"

Z kolei Patryk Michalski z Wirtualnej Polski, kolejny gość Lewickiej w "Wywiadzie Politycznym", przewidywał, że PiS celowo wyznaczy datę referendum na dzień, w którym odbędą się wybory. - Myślę, że to kwestia godzin, kiedy politycy to zapowiedzą. To jest pójście drogą Viktora Orbana. On też pytał o migrantów w 2016 roku. Partyjna telewizja pokazywała wtedy obrazki z płonącymi miastami i Węgrami niemalże w stanie wojennym. PiS chce zrobić to samo - ocenił dziennikarz.

Gość TOK FM zaznaczył, że referendum to dla polityków PiS po prostu kolejne narzędzie w walce wyborczej. - Tam się szacuje, że to może dać partii kilkaset tysięcy dodatkowych głosów. To też pokazuje, że PiS jest w trudniej sytuacji i użyje absolutnie wszystkiego, żeby zwiększyć frekwencje i zmobilizować swoich wyborców. Do tego dochodzą też środki na kampanię referendalną, które zmienią się po prostu na dodatkowe pieniądze dla PiS przed wyborami - wskazał Michalski.