PiS bez spin doktora. Co dalej z kampanią? "Potrzebny ktoś z nową emocją i energią"
Po głębokim namyśle, kierując się dobrem obozu, złożyłem wczoraj na ręce Prezesa Jarosława Kaczyńskiego dymisję z funkcji szefa sztabu PiS. Mimo że nie została przyjęta, pozostaje ona dla mnie decyzją ostateczną - napisał w piątek wieczorem na Twitterze europoseł PiS Tomasz Poręba.
Poręba, informując o swojej decyzji, dodał: "Dziś na tym stanowisku potrzebny jest ktoś z nową emocją i energią. Za którym stanie się murem".
Komitet Polityczny PiS podczas posiedzenia na początku grudnia ub.r. powołał specjalny zespół, który miał się zająć przygotowaniem ugrupowania do tegorocznych wyborów parlamentarnych.
Na szefa zespołu został wybrany europoseł PiS Tomasz Poręba, który w piątek złożył rezygnację z tej funkcji. W skład wybranego w grudniu zespołu weszli m.in. sekretarz generalny PiS Krzysztof Sobolewski, jego zastępca Piotr Milowański oraz rzecznik ugrupowania Rafał Bochenek.
Rezygnacja nie zakłóci ciągłości działań PiS
- Rezygnacja Tomasza Poręby nie wpływa na ciągłość działania sztabu Prawa i Sprawiedliwości i zaplanowany kalendarz działań. Jesteśmy zdeterminowani, aby walczyć o zwycięstwo w nadchodzących wyborach parlamentarnych, a tym samym powstrzymać powrót do władzy tych, którzy Polskę niszczyli, rozkradali, a dzisiaj próbują ją dzielić siejąc nienawiść i negatywne emocje - powiedział PAP Bochenek, odnosząc się do decyzje Poręby.
Jednocześnie rzecznik PiS podziękował Tomaszowi Porębie "za ogrom wykonanej pracy w ramach sztabu PiS na przestrzeni ostatnich miesięcy".
Wybory parlamentarne mają się odbyć w październiku br.