Jest decyzja ws. immunitetu Kaczyńskiego. Chodzi o słowa o "dawaniu w szyję"
Kontrowersyjna wypowiedź padła w listopadzie podczas spotkania z sympatykami PiS w Ełku. Jarosław Kaczyński analizując, dlaczego w Polsce rodzi się mało dzieci, mówił, że nie jest zwolennikiem 'bardzo wczesnego macierzyństwa', bo 'kobieta musi dojrzeć do tego, aby być matką'. - Ale jak do 25. roku życia daje w szyję to, trochę żartuję, ale nie jest to dobry prognostyk w tych sprawach - ocenił prezes Prawa i Sprawiedliwości.
Dagmara Adamiak, 27-letnia aktywistka ze Szczecina w odpowiedzi na te słowa złożyła przeciwko Kaczyńskiemu prywatny akt oskarżenia. Pozwała go z art. 212 par. 2 kodeksu karnego, czyli o 'zniesławienie za pomocą środków masowego komunikowania'.
Pełnomocnik Dagmary Adamiak złożył pod koniec kwietnia do marszałkini Sejmu Elżbiety Witek wniosek o wyrażenie zgody na pociągnięcie Jarosława Kaczyńskiego do odpowiedzialności karnej. W środę sprawą zajęła się Komisja Regulaminowa, Spraw Poselskich i Immunitetowych.
Podczas sejmowej komisji posłowie PiS kpili z młodej aktywistki. Do obrony prezesa ruszył m.in. Marek Suski. - Jarosław Kaczyński jest znany z tego, że jest szarmancki wobec kobiet. Nie ma się co śmiać, jest niewielu polityków w kraju, którzy mogą prezesowi dorównać (...). To, co prezes mówił na temat naszych pań, to była troska o ich kondycję, o kondycję naszego kraju, żeby było więcej dzieci - mówił poseł PiS. - Pani nie powinna czuć się obrażona, bo ta wypowiedź jej nie dotyczy, chyba że pani rzeczywiście daje w szyję i poczuła się obrażona - dodał.
- Pan poseł mówi, że ja piję i dlatego nie mam dzieci. No przepraszam bardzo. Zarabiam 4,2 tys. zł na rękę, 2,6 tys. zł płacę za mieszkanie. Po prostu mnie na to nie stać - mówiła Dagmara Adamiak.
'Niestety Panowie z PiSu kolejny raz napluli nam w twarze. 9:8 za oddaleniem wniosku o postawienie Kaczyńskiego przed sąd za poniżenie kobiet słowami o dawaniu w szyję. A jakby tego było mało - na Komisji obrażali mnie. My, obywatelki, szczególnie te młode, w ogóle się dla nich nie liczymy. Dlatego koniecznie #DziewczynyNaWybory' - napisała na portalu X (dawniej Twitter) aktywistka.
Posłuchaj podcastu: