,
Obserwuj
Polityka

Kołodziejczak ministrem rolnictwa? Kandydat KO jasnej odpowiedzi nie dał. Zdradził za to pomysł na referendum ws. kobiet

Anna Siek
4 min. czytania
17.08.2023 09:16
Michał Kołodziejczak przekonywał w TOK FM, że nie będzie wypierał się krytycznych wypowiedzi pod adresem Donalda Tuska, z którym teraz idzie do wyborów. Pytany o prorosyjskie sympatie mówił, że nie jest z ABW, żeby sprawdzać ludzi, z którymi się fotografuje. - To, że się unoszę, pokazuje, jak zostawiliście ludzi na prowincji, których zagospodarowuje Konfederacja i PiS - stwierdził. Lider AgroUnii powiedział, że poparłby ustawę w sprawie finansowania in vitro z budżetu. A co z likwidacją Funduszu Kościelnego i liberalizacją przepisów antyaborcyjnych?
|
|
fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Michał Kołodziejczak jeszcze kilka tygodni temu mówił, że 'Tusk cofnął Polaków o kilka wieków, bo ludzie musieli wyjeżdżać z Polski do Wielkiej Brytanii'. Wczoraj dowiedzieliśmy się, że lider AgroUnii dogadał się z Tuskiem i będzie 'jedynką' Koalicji Obywatelskiej w Koninie .

Dominika Wielowieyska rozpoczęła rozmowę z Kołodziejczakiem od zacytowania jego krytycznej wypowiedzi pod adresem byłego premiera. - Nie będę się wypierał słów, które powiedziałem. Nie będę budował wizerunku, jaki buduje chociażby PiS, który ściągał ludzi jak Zbigniew Giżyński, który potem wypiera się słów, które powiedział - odparł gość 'Poranka Radia TOK FM'.

Dziennikarka przypomniała liderowi AgroUnii fotografowanie się z Robertem Bąkiewiczem, a także to, że był radnym wybranym z listy PiS-u, flirtował politycznie z Porozumieniem Jarosława Gowina. - A teraz Koalicja Obywatelska. Strasznie dużo tych zwrotów było - skomentowała dziennikarka.

Zdaniem Kołodziejczaka 'tutaj nie ma żadnego zwrotu, jeśli chodzi o wartości i cele'. - To jest skomplikowana taktyka, to często były sojusze taktyczne. Dzisiaj gramy o wysoki cel polityczny razem z KO. Stawka jest ogromna - stwierdził.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Gość TOK FM - wspominając kontakty z Robertem Bąkiewiczem - przypomniał, że prawica jest bardzo silna na wsi, w małych miasteczkach. - U nas na wsi, nie ma dostępu do 'Krytyki Politycznej', a dostęp do ludzi spoza wielkich miast buduje ciągle skrajna prawica - podkreślił.

'Trzeba położyć koniec temu głupiemu gadaniu'

Wielowieyska przypomniała zarzuty dotyczące związków Kołodziejczaka z ludźmi związanymi z Rosją. - Tomasz Piątek zarzuca panu, że pokazywał się pan w gronie osób prorosyjskich, publicysty ze Sputnika. Pokazał fotografie - mówiła.

Kołodziejczak na liście KO. Jak może odpowiedzieć partia Kaczyńskiego? Ekspert uważa, że łatwo nie będzie

Kandydat Koalicji Obywatelskiej do Sejmu przekonywał, że robi zdjęcia z tymi, którzy go o to proszą. - Nie weryfikowałem, robiłem zdjęcia. Trzeba położyć koniec temu głupiemu gadaniu, bo pani też w tej chwili gra w grę PiS-u, w którą chcą, żebyśmy grali - stwierdził, dodając, że nie jest z ABW, żeby sprawdzać, kto wchodzi na imprezy, w których uczestniczy.

- Gość ze Sputnika może sobie zrobić ze mną zdjęcia. Ja w ciągu 10 minut robię pewnie setki zdjęć. Nie zgodzę się tym, żebyśmy doszukiwali się podejrzeń. To, że się unoszę teraz, pokazuje, jak zostawiliście ludzi na prowincji, których zagospodarowuje Konfederacja i PiS - mówił lekko podniesionym głosem.

Kołodziejczak będzie ministrem rolnictwa?

Start z listy KO daje bardzo duże szanse na zdobycie mandatu poselskiego. Czy Michał Kołodziejczak ma plany na to, co będzie się działo po ewentualnym sukcesie wyborczym demokratycznej opozycji? - Czy chce pan zostać ministrem rolnictwa? - pytała gospodyni 'Poranka Radia TOK FM'.

- Ja chcę zmieniać Polskę. Przede wszystkim chciałbym, żebyśmy zaczęli zmieniać Polskę. Jeżeli będzie taka potrzeba... Tak naprawdę ja do tej pory o tym nie myślałem. Widzę, co dzisiaj jest w ministerstwie: sześciu wiceministrów, którzy się na tym kompletnie nie znają - odpowiedział.

Dziennikarka zapytała o stanowisko Kołodziejczaka w sprawie liberalizacji przepisów antyaborcyjnych. O jasną odpowiedź nie było łatwo. - Będziemy budowali front bardzo mocny gospodarczy, który ma bronić praw ludzi, którzy ciężko pracują. Jeżeli mówić o prawach kobiet, to powiem tak: chciałbym, żeby kobiety w Polsce się dogadały i pokazały, co mamy im 'przyklepać' - wyjaśniał.

- Ale jak pan będzie sprawdzał to, czy kobiety się dogadały, bo to dosyć ogólnikowe - zauważyła dziennikarka.

- To nie jest ogólnikowe. Jeżeli będzie środowisko kobiet, które przedstawia - powtórzył lider AgroUnii.

- Trochę się pan wykręca, co? Nie chce pan odpowiedzieć na to pytanie, bo ono jest bardzo niewygodne - oceniła Wielowieyska.

- Ono jest bardzo wygodne. Będziemy wchodzić w takie tematy i dziwmy się, że PiS będzie na wsi wygrywał. Takie pytania powodują, że betonujemy dziś poparcie PiS i Konfederacji na wsi. Możecie grać w tę grę. Nie ugramy w ten sposób dużo. Ja mówię wprost, zróbmy w Polsce referendum w sprawie praw kobiet. Niech zagłosują same kobiety i zdecydują - argumentował.

'Kowalski to dla mnie persona non grata'. Kołodziejczak ostro o awanturze w ministerstwie rolnictwa

W sprawie finansowania in vitro z budżetu państwa Kołodziejczak jest na tak. A co z likwidacją Funduszu Kościelnego? - To jest szeroki temat. To, że PiS sprywatyzowało Kościół, to jest nasz wspólny wielki problem. To tematy, do których powinniśmy podchodzić tak, żeby ludzie rozumieli, o czym mówimy: jak ten fundusz wygląda. Nie zgadzam się, żeby Kościół był prywatyzowany przez państwo i tak od niego uzależniony - deklarował na koniec rozmowy lider AgroUnii, który wystartuje w wyborach z listy Koalicji Obywatelskiej.