"Chcecie, by kobiety w Polsce były gwałcone jak we Francji, Niemczech?". Tak Czarnek "przekonuje" do referendum
Czwartkowe prace sejmu zdominował temat referendum, które zgodnie z pomysłem rządu Mateusza Morawieckiego, ma się odbyć w tym samym dniu co wybory parlamentarne - 15 października . Posłanki i posłowie zajmują się wnioskiem rządu o 'przeprowadzenie referendum ogólnokrajowego w sprawach o szczególnym znaczeniu dla państwa'.
Po rozpoczęciu obrad głos zabrał minister edukacji Przemysław Czarnek. Jak mówił, 'sprawy poddane pod referendum ogólnokrajowe, ogólnopaństwowe muszą być istotne z punktu widzenia interesów państwowych, w szczególności muszą dotyczyć takich materii, które były przedmiotem zainteresowania społeczeństwa i stałym elementem debaty publicznej'. Oczywiście według ministra cztery zaproponowane przez polityków PiS-u pytania spełniają te kryteria. - Właśnie dlatego od PSL-u, przez PO i Lewicę kwestionujecie zasadność tego referendum, wyszydzacie to referendum, co wczoraj słyszeliśmy z ust PSL-u, bojkotujecie to referendum. A wasz guru, zastępca Webera w Polsce - Tusk, próbuje je unieważniać, zanim jeszcze doszło do skutku - mówił. I był to jedynie początek ataku na opozycję.
- Wszystkie cztery pytania są niezwykle ważne dla narodu polskiego, dla jego przyszłości, ale nie tylko narodu polskiego, dla przyszłości Europy, która jest absolutnie rujnowana przez absurdalną politykę lewackich, biurokratycznych elit w Brukseli zarządzanych przez Niemców - stwierdził szef MEiN. Według Czarnka opozycja chciałaby 'sprywatyzować Lotos, Orlen, chcielibyście prywatyzować porty lotnicze, morskie, lotniska - ocenił.
Pierwsze pytanie referendalne jak z 'Rejsu'. 'To ma być sąd nad Obajtkiem, który sprzedał Lotos?'
Nawiązując do pytania dotyczącego wieku emerytalnego, przypomniał, że 'szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, będąc w koalicji z PO, podniósł wiek emerytalny do 67. roku życia także dla kobiet na wsi'. Żeby - jak stwierdził - kobiety na wsi dłużej musiały 'tyrać'.
Czarnek, dane dotyczące gwałtów i atak na przeciwników politycznych
Minister rządu Zjednoczonej Prawicy omawiając trzecie pytanie - 'Czy popierasz likwidację bariery na granicy Rzeczypospolitej Polskiej z Republiką Białorusi?' mówił, że 'rozwiązanie to nie tylko chroni Polaków przed nielegalnymi imigrantami z krajów afrykańskich i arabskich, ale także przed wagnerowcami i ruskimi zbrodniarzami'. - To wstyd, że opozycja była i jest przeciwna temu rozwiązaniu. Polacy wam powiedzą: budujemy dalej. (?) Żaden Tusk z Weberem nie będą nam mówić, że ta zapora jest niepotrzebna, że nie powstanie, że trzeba ją podłączyć do prądu - stwierdził, dodając, że 'dalej będziemy budować zaporę - na granicy z Rosją'.
Referendum i cztery pytania. 'Wszystkie zawierają błędy'. Ekspertka analizuje punkt po punkcie
Zdaniem Czarnka zaproponowane przez rząd PiS-u pytanie dotyczące relokacji imigrantów, to pytanie 'o rzecz fundamentalną'. Jakich argumentów użył polityk? Minister rządu Mateusza Morawieckiego wyczytał dane dotyczące gwałtów. - Francja i Belgia prawie 30 gwałtów na 100 tys. mieszkańców, Niemcy 11 gwałtów na 100 tys. mieszkańców. Polska dwa. Z czego to się bierze? Z waszej polityki absurdalnej - zaczął.
Do jednej z posłanek, która polemizowała z wystąpieniem, minister zaczął krzyczeć: 'Pani poseł, pani powinna się wstydzić'. - Panie lewaczki, panie lewicowe, panie liberalne... Łapy precz od polskich kobiet! Bo polskie kobiety są bezpieczne w Polsce, bo nie ma nielegalnych imigrantów. W Polsce kobiety są szanowane w kulturze chrześcijańskiej. A wy nie zwracacie uwagi na zagrożenie i chcecie, żeby były gwałcone, jak we Francji, w Belgii - krzyczał Czarnek z sejmowej mównicy. - Polacy wam powiedzą nie. Nie zniszczycie najbezpieczniejszego kraju w Europie – Polski. Nie zakłócicie bezpieczeństwa Polaków w imię absurdalnej polityki niemieckiej – dodał.
Zdaniem ministra opozycja nie ma pojęcie o demokracji bezpośredniej. - My was tej demokracji bezpośredniej nauczymy. (...) Na szczęście są eksperci pana posła Pawła Kukiza, którzy przygotowali broszurę, która od przyszłego roku szkolnego będzie wchodziła do polskich szkół za pośrednictwem kuratorów o demokracji bezpośredniej – zapowiedział Przemysław Czarnek.