,
Obserwuj
Polityka

Policja wezwana na posiedzenie KRS. "Wcisnę to pani w gardło"

Koprz
1 min. czytania
22.11.2023 16:41
Kamila Gasiuk-Pihowicz wezwała policję podczas posiedzenia Krajowej Rady Sądownictwa. Jak mówiła, poszło o słowa sędziego Macieja Nawackiego, które wywołały w niej strach.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

KRS zebrała się we wtorek m.in. z udziałem posłów Tomasza Zimocha (Polska 2050), Kamili Gasiuk-Pihowicz (KO), Roberta Kropiwnickiego (KO) i Anny Marii Żukowskiej (Lewica), którzy tydzień temu zostali wybrani przez Sejm do Krajowej Rady Sądownictwa.

W trakcie posiedzenia sędzia Maciej Nawacki miał powiedzieć do Gasiuk-Pihowicz, m.in.: "wcisnę to pani w gardło". Posłanka KO wezwała funkcjonariuszy policji. Jak tłumaczyła, słowa Nawackiego wywołały w niej "uczucie niepokoju, strachu". - Nie wyobrażam sobie, żeby takie słowa padały podczas posiedzenia konstytucyjnego organu - mówiła.

Później na platformie X napisała: "Nawacki w trakcie przerwy neoKRS skierował wobec mnie groźby. Mam na to świadków. Wezwałam policję. Oczyścimy wymiar sprawiedliwości z tego typu ludzi".

Według Gasiuk-Pihowicz policja dotarła na miejsce, jednak "sędziego Nawackiego nie było, gdyż już wyszedł".

Do sytuacji odniósł się również Maciej Nawacki. "Internety nie płoną. Na zapowiedź podjęcia kroków prawnych wzywa na mnie policję (tak twierdzi). 'Oczyścimy wymiar sprawiedliwości z tego typu zer'. To zapowiedź represji i oczywista groźba plus nagonka medialna" - napisał serwisie X Nawacki.