Piotr W., były wiceminister spraw zagranicznych w rządzie PiS, zatrzymany przez CBA
Piotra W. zatrzymali w środę funkcjonariusze lubelskiej delegatury Biura na terenie województwa mazowieckiego w śledztwie dotyczącym płatnej protekcji w związku z przyspieszaniem procedur wizowych. Funkcjonariusze przeszukali też mieszkanie b. wiceministra.
"Postępowanie przygotowawcze dotyczy m.in. składania obietnic udzielenia korzyści majątkowych w zamian za pośrednictwo w załatwianiu spraw związanych z uzyskaniem pozwoleń na pobyt na terenie Rzeczpospolitej Polski dla cudzoziemców, a także bezprawne wywieranie wpływu na przebieg procedury wydawania przedmiotowych pozwoleń przez osoby pełniące funkcje publiczną w Ministerstwie Spraw Zagranicznych" - wskazał zespół prasowy CBA.
"Śledztwo nadzoruje lubelski wydział Prokuratury Krajowej" - podał.
Afera wizowa. Co warto wiedzieć?
Afera wizowa wybuchła latem 2023 roku, niemalże w przededniu wyborów parlamentarnych. "Gazeta Wyborcza" ujawniła, że najpewniej urzędnicy polskich służb konsularnych i Ministerstwa Spraw Zagranicznych za pieniądze przyznawali polskie wizy imigrantom z Afryki i Azji Południowo-Wschodniej.
1 września, dzień po wizycie agentów CBA w MSZ, odwołany został z funkcji sekretarza stanu Piotr W., który był odpowiedzialny m. in. za rozporządzenie o ułatwieniach dla pracowników zagranicznych m.in. z Iranu, Pakistanu, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, którzy mieli przyjechać do Polski. Sam W. niedługo później trafił do szpitala w stanie "zagrażającym życiu".
W. miał rzekomo koordynować ten proces wraz ze swoim współpracownikiem, Edgarem Kobosem.
Afera wizowa. Służby wiedziały wcześniej
Stanisław Żaryn, były pełnomocnik rządu ds. bezpieczeństwa przestrzeni informacyjnej RP, informował , że pierwsze informacje o nieprawidłowościach były już znane służbom państwowym w lipcu 2022 roku, a śledztwo w tej sprawie rozpoczęto w marcu 2023 roku. O nielegalnym procederze polskie służby miał poinformować wywiad Stanów Zjednoczonych już we wrześniu 2022 roku.
Do MSZ jesienią z kontrolą ws. afery wizowej weszli kontrolerzy NIK.W telewizji rządowej z orędziem wystąpił ówczesny Marszałek Senatu, Tomasz Grodzki, który tłumaczył widzom TVP, na czym polegała cała afera wizowa. Szefostwo MSZ za czasów rządu PiS, ale też sama partia z prezesem Kaczyńskim na czele, wielokrotnie zaprzeczało o istnieniu afery wizowej.