Spór o CPK, mandat po Kamińskim, "kosmiczna podróż" Kaczyńskiego. Czwartek w Sejmie
Tematami, które budzą największe emocje wśród komentatorów i polityków, a którymi zajmuje się Sejm podczas czwartkowego posiedzenia, są dostęp do koncepcji awaryjnej, czyli tzw. tabletki 'dzień po' oraz budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego.
W tej drugiej sprawie głos zabrała Gabriela Lenartowicz z Koalicji Obywatelskiej. - Mówienie o CPK jako o projekcie inwestycyjnym jest grubym nadużyciem. Jedyne co jest realne w tym przedsięwzięciu, co widać do tej pory, to realne są pieniądze, które idą - mówiła posłanka.
Maria Koc z PiS, krytykując postawę rządu wobec tej inwestycji, nazwała ugrupowanie 'jałowym środowiskiem'. - Państwo jako koalicja 13 grudnia negujecie potrzebę budowania CPK. Wstrzymujecie budowę CPK, a być może chcecie jej całkowicie zaniechać. Krytykujecie też powstanie elektrowni atomowej, podobnie jest z portem kontenerowym w Świnoujściu - wymieniała i dodała, że większość rządząca 'nie proponuje niczego, co zapewni Polsce rozwój w przyszłości'.
Zawiadomienie do prokuratury w sprawie 'Laptopa dla ucznia'. Nowacka o 'kiełbasie wyborczej'
W międzyczasie poza salą plenarną odbyła się wspólna konferencja prasowa ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego i ministry edukacji Barbary Nowackiej. - Mówiono, że pieniądze z Komisji Europejskiej były zabezpieczone i można było o nie powalczyć. To jest wielkie kłamstwo. Przedstawiamy pierwszy dokument w tej sprawie - mówił Gawkowski i zapowiedział złożenie zawiadomienia do prokuratury ws. przetargu na zakup laptopów dla uczniów.
- Przetarg realizowano od października 2022 roku. W połowie sierpnia wybrano wykonawców, ale w międzyczasie dochodziło do spraw, które powinniśmy omówić. Wszystko wskazuje na to, że podczas przetargu doszło do naruszenia przepisów karnych, mogło dojść do korupcji. W związku z tym w trybie niejawnym zostanie złożone doniesienie do prokuratury, które będzie dotyczyło możliwości popełnienia przestępstwa - oznajmił minister.
Jak zwróciła uwagę Barbara Nowacka, program 'Laptop dla ucznia' 'od początku budził kontrowersje. 'Rząd PiS w czasie kampanii wyborczej zachował się wyjątkowo obrzydliwie. Oni wykorzystali dzieci i potrzeby dostępu do technologii do swoich wyłącznych celów. Traktowali laptopy jak kiełbasę wyborczą. Rozdawali je bez przygotowania realnej strategii. Laptopy były niezabezpieczone przed niewłaściwym użyciem, narażały dzieci na cyberzagrożenia' - mówiła ministra edukacji.
W trakcie konferencji pojawiło się pytanie o podwyżki dla nauczycieli. 'Nie mamy 100 proc. pewności, że będą już w marcu' - przekazała Nowacka.
Konferencję prasową zwołał także marszałek Sejmu Szymon Hołownia. Odniósł się w nim do informacji opublikowanej przez Państwową Komisję Wyborczą, w której organ wskazał trzech kandydatów do objęcia mandatu poselskiego po Mariuszu Kamińskim z PiS. Jak zapowiedział Hołownia, w piątek zwróci się do Moniki Pawłowskiej, która o włos nie dostała się do Sejmu w październikowych wyborach parlamentarnych.
Hołownia zaznaczył, że podjął decyzję ws. mandatu Mariusza Kamińskiego. - Ciągle oczekuje na uzasadnienie orzeczenia Izby Pracy ws. pana Wąsika. Na podstawie tego dokumentu, po analizie prawnej, będziemy podejmować decyzję w jego sprawie - przekazał, choć zastrzegł, że 'nie ma wątpliwości, że pan Wąsik posłem nie jest'.
W trakcie konferencji pojawiła się również kwestia Trybunału Konstytucyjnego. - Rozmawiamy stale z ministrem Bodnarem. Praca trwa. (...) Stoimy na stanowisku, że jeżeli rzeczywiście Sejm miałby stawiać diagnozę ws. TK, to powinien jednocześnie położyć na stole receptę, czyli projekty ustaw i projekty zmiany konstytucji. Projekt, który teraz jest negocjowany, jest bardzo szczerą i uczciwą propozycją - powiedział marszałek Sejmu.
Kaczyński o 'zabójstwach politycznych'. Hołownia zabrał głos
Hołownia skomentował ponadto słowa prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który stwierdził, że po Koalicji 15 Października
'można się wszystkiego spodziewać, nawet zabójstw politycznych'. - To jest jakaś alternatywna rzeczywistość, w której od kilku dni funkcjonujemy. Słyszeliście dzisiaj państwo, że zostaliśmy jako koalicja dzisiaj oskarżeni przez pana prezesa Kaczyńskiego, że idziemy w stronę zabójstw politycznych. Myślę, że nie tylko ja czekam, aż pan prezes wróci ze swojej długiej kosmicznej podróży, którą z taką pasją odbywa - ironizował Szymon Hołownia i zapytał: - Czy pan prezes Kaczyński zdaje sobie sprawę, jaki prezent robi rosyjskiej propagandzie?
Tymczasem w sali plenarnej po debacie na temat CPK przyszedł czas na kwestię rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy. Na mównicę wszedł poseł Konfederacji Grzegorz Braun, który zwrócił się do jednego ze swoich przedmówców - posła Platformy Obywatelskiej Piotra Kundyby, zarzucając mu związki z nacjonalistyczną ukraińską formacją UPA.
- Są osoby noszące te nazwisko, które zasłużyły się dla ukraińskiego nacjonalizmu. Czy w pańskim przypadku zachodzi jakiś konflikt interesów, który nie pozwala panu spać spokojnie, gdy Polak występuje w w polskim interesie? - pytał Braun. Z sali dobiegł okrzyk 'Przestań gadać głupoty'.
Zanim Kundyba zdążył wejść na mównicę, by odpowiedzieć Braunowi, posła Konfederacji upomniała wicemarszałkami Sejmu Monika Wielichowska. - Nie po raz pierwszy nakręca pan tutaj antyukraińskie nastroje i to musi się bardzo podobać Rosji. Być może pan znowu się stanie bohaterem putinowskich mediów - powiedziała.
Braunowi odpowiedział także poseł Kundyba. - Skucha! Moja babcia uczyła mnie nienawiści do Ukraińców, bo mówiła, że ktoś z jej rodziny zginął, ale ja tego się nie nauczyłem. Im bardziej mnie uczyła tej nienawiści, tym bardziej rozumiałem, że trzeba budować zgodę i pokój i proszę tutaj nie insynuować. Moja rodzina ucierpiała, ale koniec z tym, z tą antyukraińską retoryką i wsparciem Rosji - grzmiał poseł.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>