,
Obserwuj
Polityka

Sawicki ostrzega przed armagedonem. "Trzeba zerwać te cholerne procedury"

oprac. UA tokfm.pl
3 min. czytania
20.02.2024 11:44
Obserwuj nas na Google
Skoro Unię Europejską stać było na to, żeby znaleźć 50 mld euro na pomoc wojenną Ukrainie, to na litość boską, niech urzędnicy przestaną opowiadać dyrdymały, że nie ma 4 czy 5 mld euro na to, żeby wywieźć z Europy 20 mln ton pszenicy, kukurydzy i rzepaku - mówił w TOK FM Marek Sawicki, wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego PSL-Trzecia Droga, były minister rolnictwa.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Rolnicy zapowiedzieli 20 lutego ogólnopolski protest. Chcą w ten sposób wyrazić sprzeciw wobec niekontrolowanego napływu towarów z Ukrainy do Polski. Będą także protestować przeciwko polityce klimatycznej Unii Europejskiej, w tym wprowadzaniu tzw. Zielonego Ładu. To pakiet inicjatyw, które mają doprowadzić do osiągnięcia przez UE neutralności klimatycznej do 2050 roku. Rolnicy zapowiedzieli blokadę: przejść granicznych z Ukrainą, węzłów komunikacyjnych i dróg dojazdowych do przeładunkowych stacji kolejowych oraz portów morskich.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

- Oczekuję większej aktywności i ze strony premiera Donalda Tuska i ze strony ministra Siekierskiego, ponieważ problemów, które ma dzisiaj rolnictwo, nie rozwiąże się na poziomie naszego kraju - podkreślił Sawicki, dodając, że konieczna jest interwencja u Ursuli von der Leyen i komisarza ds. finansów.

- Albo Unia Europejska znajdzie 4 czy 5 mld euro na wywiezienie nadwyżek żywności zgromadzonej w Europie - w tym także w Polsce - w regiony Afryki czy Bliskiego Wschodu, tam, gdzie miliard ludzi głoduje, albo będziemy mieli armagedon. Nie tylko do żniw, ale głównie po żniwach - denerwował się Sawicki.

Pakiet Fit for 55 - Unia ma być neutralna klimatycznie do 2050 roku

Polityk skrytykował Ursulę von der Leyen, która 'bardzo mocno zachwalała unijny Zielony Ład i Fit for 55, jako rzecz rewolucyjną i dobrą dla zarówno dla przemysłu, rolników, jak i środowiska'. Dostało się także komisarzowi ds. rolnictwa Januszowi Wojciechowskiemu, który 'w filmach promocyjnych chwalił się, że wprowadzał te programy w życie'.

- Skoro więc wprowadzał je w życie, to niech teraz wytłumaczy pani von der Leyen, bo jeśli on tego nie zrobi, to za chwilę rolnicy nie tylko staną na granicy z Ukrainą i zablokują granicę z Ukrainą, ale zablokują również Brukselę. Niech Wojciechowski wytłumaczy swoim kolegom z Komisji Europejskiej, że cała komisja popełniła błąd - irytował się Sawicki.

Sawicki o zadaniach Europy

Polityk PSL tłumaczył, że jeśli Unia Europejska nie zrozumie, że 'bogata północ euroatlantycka musi odpowiadać za miliard głodujących na świecie i nie zorganizuje kwot na wykupienie nadmiaru żywności, która jest w Europie także w Stanach Zjednoczonych i nie redystrybuuje jej w obszary głodu to głodni przyjdą i zarzucą nas czapkami'.

- Czas najwyższy obudzić się i przestać - apelował.

Protesty rolników. Zełeński: Wieści z granicy z Polską brzmią po prostu jak kpina

Nadwyżka 20 mln ton zbóż. Co z nią zrobić?

- Jeszcze raz powtarzam. Skoro Unię Europejską stać było na to i trzeba było to zrobić, żeby znaleźć 50 mld euro na pomoc wojenną Ukrainie, to na litość boską, niech urzędnicy przestaną opowiadać dyrdymały, że nie ma 4 czy 5 mld euro na to, żeby wywieźć z Europy 20 mln ton pszenicy, kukurydzy i rzepaku - podkreślił.

I przyznał z żalem, że 'martwi go Komisja Europejska' i jej przywiązanie do procedur, które 'sama stworzyła', bo trwają one od 3 do 9 miesięcy. Tymczasem ważniejsze powinno być rozwiązanie problemu. - Jest problem i ten problem narasta. To trzeba zerwać te wszystkie, cholerne, administracyjne procedury i podejmować decyzje - podkreślał zdenerwowany. 

Jednocześnie polityk PSL zaznaczył, że analizował w sobotę ceny na rynkach rolnych Europy i świata ceny produktów rolnych głównie pszenicy, rzepaku, kukurydzy, wieprzowiny, wołowiny i mleka.

- Ceny wróciły do tych z przełomu lat 2021/2022, czyli sprzed wojny, a koszty wzrosły i to często od 50 do 100 proc., więc na litość boską czas najwyższy pomyśleć o tym czy rolnictwo europejskie ma jeszcze rację bytu i czy jest potrzebne Europie i światu. Ograniczyliśmy produkcję żywności w Europie, podpisując różnego rodzaju programy ekologiczne. Głodujących na świecie nie ubędzie, tylko przybędzie. A na bogatą Europę będzie najazd - podsumował były minister rolnictwa.