advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Seria podpaleń w Polsce. Sikorski o rosyjskim sabotażyście. "Wiemy o kolejnych planach"

PAP
3 min. czytania
22.10.2024 08:20
MIn. Radosław Sikorski powiedział, że niedoszły sabotażysta przyznał, że to rosyjskie służby nakazały mu dokonanie podpalenia we Wrocławiu. - Mamy inne takie podpalenia w całej Europie i wiemy o rosyjskich planach kolejnych podpaleń - wskazał.
|
|
fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

"Gazeta Wyborcza" informowała w minionym tygodniu, że 51-letni obywatel Ukrainy Serhii S. oskarżony o współpracę z rosyjskim wywiadem i przygotowywanie podpalenia wrocławskiej fabryki farb poszedł na układ z prokuraturą. Chciał dobrowolnie poddać się karze i uzgodnił z wrocławskimi śledczymi wyrok dla siebie.

W środę, 16 października sprawą zajął się wrocławski sąd okręgowy. Nie zaakceptował układu uzgodnionego pomiędzy prokuraturą a oskarżonym. Według sądu ustalona kara trzech lat więzienia jest zbyt łagodna. Zgodnie z procedurą wniosek o karę upada i prokuratura musi wnieść nowy akt oskarżenia. Będzie prowadzony zwyczajny sądowy proces z przesłuchiwaniem świadków i analizowaniem wszelkich dowodów.

SIkorski: Wiemy o rosyjskich planach kolejnych podpaleń

W poniedziałek o tej sprawie wspomniał szef MSZ na antenie TVN24. Jak mówił Sikorski, 'niedoszły sabotażysta' przyznał się, że 'to rosyjskie służby specjalne nakazały mu dokonanie podpalenia we Wrocławiu'. - Mamy inne takie podpalenia w całej Europie i wiemy o rosyjskich planach kolejnych podpaleń. Będę jutro ogłaszał decyzje MSZ związane z tą sprawą - zapowiedział szef polskiej dyplomacji.

Obywatel Ukrainy Serhii S. został zatrzymany przez funkcjonariuszy ABW 31 stycznia 2024 roku. Dwa dni później sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu. Planował - jak przekazywała ABW - Agencja - 'podpalanie obiektów na terenie miasta Wrocławia, które znajdują się w bliskiej odległości od elementów infrastruktury o znaczeniu strategicznym'.

Czego nie wiadomo o działaniach Rosji w Polsce? Lewicka: Premier informuje bardzo skąpo

Incydent z przesyłką to nie wszystko. Zagraniczny wywiad ostrzega 

W ubiegłym tygodniu, 15 października, agencja dpa podała, że zdaniem niemieckiego kontrwywiadu Rosja najpewniej stała za incydentem związanym z wyposażoną w zapalnik przesyłką lotniczą. Tylko dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności i opóźnieniom lotów paczka wywołała pożar w magazynie firmy kurierskiej, a nie na pokładzie samolotu.

Także w ubiegłym tygodniu brytyjski dziennik "The Guardian" informował, że wydział antyterrorystyczny londyńskiej policji metropolitalnej bada, czy rosyjscy szpiedzy umieścili urządzenie zapalające w samolocie lecącym do Wielkiej Brytanii i czy miało to związek z podobnym zdarzeniem w Niemczech. Jak pisał "The Guardian", brytyjscy śledczy podejrzewali, że urządzenie zapalające jest częścią szerszej kampanii, którą rosyjscy szpiedzy prowadzili w tym roku w całej Europie. Kilka dni wcześniej szef brytyjskiego kontrwywiadu Ken McCallum ostrzegał, że rosyjski wywiad wojskowy GRU wydaje się mieć 'misję generowania chaosu na brytyjskich i europejskich ulicach'.

We wrześniu "New York Times" informował, że amerykański wywiad uważa, że Rosja odpowie USA i ich sojusznikom zwiększoną siłą, jeśli zgodzą się na wykorzystanie przez Ukrainę pocisków dalekiego zasięgu do ostrzeliwania celów w głębi Rosji. Według amerykańskiego wywiadu, jak wskazywano w artykule, Rosja mogłaby odpowiedzieć na pozwolenie na użycie rakiet wzmocnieniem działań sabotażowych i podpaleń w Europie, a nawet atakami śmiercionośnymi na amerykańskie i europejskie bazy wojskowe. Przedstawiciele strony amerykańskiej - jak relacjonował "NYT" - podkreślają, że rosyjski wywiad wojskowy GRU odpowiada za większość aktów sabotażu, do których doszło w ostatnim czasie w Europie.

W maju "Rzeczpospolita" informowała, że 'Rosja, oferując duże pieniądze - od 10 do 15 tys. euro - werbuje m.in. przez rosyjskojęzyczny 'Telegram' ludzi, którym zleca podpalenia miejsc publicznych w dużych miastach'. 'Restauracja w Gdyni, magazyn palet pod Warszawą, fabryka farb we Wrocławiu i centrum budowlane w Gdańsku' - to seria usiłowań i podpaleń na zlecenie GRU - twierdziła "Rz". 'Poszlaki wskazują, że Rosjanie mogą stać również za niedawnym pożarem hali Marywilska 44 w Warszawie i za próbą podpalenia innego obiektu handlowego w stolicy' - informowała redakcja.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>