Zaskakująca deklaracja w sprawie wieku emerytalnego. "To jest strzał w kolano"
Wicemarszałkini Senatu Magdalena Biejat wystąpiła z propozycją zmian w sprawie wieku emerytalnego. Jak powiedziała niedawno w Radiu Zet, należy rozpocząć dyskusję o obniżeniu tego wieku dla mężczyzn. - Wiek emerytalny kobiet i mężczyzn powinien być równy. Uważam, że mężczyźni powinni pracować tyle samo co kobiety - stwierdziła polityczka. Dodała, że 'powinno się dążyć do tego, by osoby na emeryturze nie musiały dodatkowo pracować'. - Dziś największym problemem jest ubóstwo emerytów, w tym kobiet. Kobiety emerytki dwa razy częściej żyją w ubóstwie - oceniła Biejat.
Nie ma innej drogi
O propozycji przedstawionej przez Biejat rozmawiali goście "Magazynu EKG" w TOK FM. Prof. Agnieszka Chłoń-Domińczak ze Szkoły Głównej Handlowej skrytykowała pomysł wicemarszałkini. - Żyjemy coraz dłużej i moim zdaniem obniżanie wieku emerytalnego mężczyzn jest strzałem w kolano. My dzisiaj już mamy deficyty na rynku pracy - zwróciła uwagę ekspertka.
Tak może wyglądać kampania Nawrockiego. 'Będą budować po cichu'
Co więcej - Chłoń-Domińczak podkreśliła, że stoimy przed wyzwaniem podnoszenia wieku emerytalnego. - To jest konieczna konieczność, przed którą demografia nas w żaden sposób nie tyle nie uchroni, ile tak naprawdę zmusza nas do tego, żebyśmy podejmowali działania w tym kierunku w dłuższej perspektywie - powiedziała zdecydowanie. Według niej powinno się to odbyć 'przy odpowiednim dialogu' ze społeczeństwem.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Dłuższa emerytura, niższa wypłata
Grzegorz Maliszewski - główny ekonomista Banku Millenium - podkreślił, że obniżenie wieku emerytalnego mężczyzn przyniosłoby negatywne skutki dla przyszłych emerytów. Opisywał, że wysokość emerytury to jest wynik dzielenia zgromadzonego kapitału emerytalnego i oczekiwanego dalszego trwania życia. - Jeśli więc z jednej strony obniżymy ten zasób kapitału, a wydłużymy okres pobierania emerytury, to ta emerytura będzie mniejsza - dodał gość "EKG".
Maliszewski przyznał też, że 'żałuję, iż kwestia systemu emerytalnego - w tym dyskusje o wieku emerytalnym - są problemem "politycznym". - To jest bardzo poważny problem ekonomiczny, również społeczny - podkreślił. Zgodził się, że 'ostateczna formuła' powinna być wypracowana na drodze konsensusu pomiędzy pracodawcami i pracownikami. - Bo trendu demograficznego nie da się odwrócić - dodał.
Gość "EKG" podkreślił, że do dyskusji o wieku emerytalnym należy podejść systemowo. Jego zdaniem należy 'zastanowić się', jak zwiększyć aktywność zawodową osób w wieku poprodukcyjnym. - Ona obecnie troszkę rośnie, ale ciągle jest bardzo niska, bo wskaźnik tej aktywności wynosi zaledwie około 9 procent - wskazał.