Kolejna wpadka Dariusza Wieczorka. "Tłumaczy się omyłką"
Minister nauki Dariusz Wieczorek - jak zaznaczył portal powołując się na słowa Wieczorka - tłumaczy się omyłką oraz tym, że miejsce garażowe wpisał w poprzednim oświadczeniu. "Myślał, że w najnowszym już nie musi" - dodała 'WP'.
Dariusz Wieczorek, polityk Nowej Lewicy i minister nauki - jak relacjonuje portal - jest jednym z najbogatszych polskich parlamentarzystów. Ma - wspólnie z żoną - dom na dużej działce, dwa gospodarstwa rolne, dom letniskowy oraz cztery mieszkania.
"Szkopuł w tym, że w najnowszym oświadczeniu majątkowym - złożonym marszałkowi Sejmu 25 kwietnia 2024 r. - Dariusz Wieczorek zapomniał o niektórych składnikach majątku. W oświadczeniu nie zawarł wartego ok. 30 tys. zł miejsca garażowego oraz dwuhektarowej działki wartej kilkadziesiąt tys. zł." - czytamy w artykule.
"Wszystko wskazuje na to, że minister nauki nie chciał ukryć majątku, lecz po prostu nie wypełnił poprawnie oświadczenia, bo pomyliły mu się jednostki miary" - dodała "Wirtualna Polska", cytując jednocześnie słowa prawnika, że nie powinno to stanowić okoliczności łagodzącej, bo gdy obywatel pomyli się, wypełniając dokument przesyłany np. urzędowi skarbowemu, to poniesie konsekwencje.
Dariusz Wieczorek straci stanowisko?
Ostatnio o Dariuszu Wieczorku było głośno przez nieprawidłowości na Uniwersytecie Szczecińskim, o których minister dowiedział się od szefowej związków zawodowych na uczelni, po czym przekazał jej dane i pisma swojemu koledze, rektorowi Uniwersytetu. Sam nie poczuwa się do winy i nie ma zamiaru podać do dymisji.
Na antenie TOK FM Paweł Szrot zadał pytanie współprzewodniczącemu Lewicy Robertowi Biedroniowi. - Kiedy dymisja Dariusza Wieczorka, najgorszego ministra fatalnego rządu, który szkodzi i niszczy polską naukę?
- Panie pośle, jakby on był najgorszym ministrem, to wasz każdy rząd powinien się następnego dnia po powołaniu podawać do dymisji - odpowiedział Biedroń. I dodał, że sprawa została już wytłumaczona. - Ja przyjmuję. Nie będzie dymisji, nie powinno być - stwierdził w programie Dominiki Wielowieyskiej.
Źródła: PAP, własne