,
Obserwuj
Polityka

Rząd Tuska, Kościół i "szara strefa". "To gigantyczne przepływy"

Karolina Opolska
3 min. czytania
14.01.2025 06:38
Kościół w polskiej sferze publicznej już od ponad 30 lat działa w taki sprytny sposób, w którym coraz mniej bezpośrednio angażuje się politycznie na przykład głosem biskupów - ocenił w TOK FM Witold Mrozek z "Gazety Wyborczej". Z kolei w kwestiach finansowych, Kościół w stosunku do państwa działa "w szarej strefie".
|
|
fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl
  • Rząd Donalda Tuska, choć obiecywał, nie zajmuje się przesadnie sprawami rozdziału państwa i Kościoła;
  • Eksperci w TOK FM mówią, że Kościół od lat sprytnie lawiruje między politykami różnych opcji;
  • A przepływy finansowe między państwem a Kościołem nadal są bardzo duże.

Jeszcze przed wyborami w 2023 roku w obietnicach wyborczych Koalicji Obywatelskiej znajdowały się sprawy dotyczące uporządkowania relacji na linii państwo-Kościół katolicki. - Tyle, że dzisiaj w zasadzie nic w tej sprawie się nie dzieje - zauważyła prowadząca "Jest Temat!" w TOK FM Agata Szczęśniak. I choć prawicowe media cały czas twierdzą, że jest inaczej, to - jak dodał Ignacy Dudkiewicz - "strzelają z pustego magazynku". - Działania rządu Donalda Tuska przez ostatni rok ani nie dają amunicji tym, którzy chcą przekonywać, że ta władza jest antykościelna, ani nie satysfakcjonują tych, którzy chcieliby to wszystko przynajmniej uporządkować. Jeśli komuś dają paliwo, to tylko symetrystom, którzy mogą pokazywać, że w tej sprawie nic się nie dzieje - ocenił filozof i publicysta z "Magazynu Kontakt".

Posłowie zabronią spowiadania dzieci? 'Odbędzie się rytualna rzeźnia ideologiczna'

Ksiądz na kolędzie obrywa za Jędraszewskiego. 'Służyć pod takim szefem to wstyd'

Ekspert przyznał, że prawica próbuje się tu chwytać dość powolnych zmian w ograniczaniu lekcji religii w szkołach lub sprawie zatrzymania księdza Olszewskiego, choć to kwestia zarzutów kryminalnych. - Tych konkretów w zasadzie nie ma - dodał Dudkiewicz.

"Kościół działa w taki sprytny sposób"

 

Podobnie z Funduszem Kościelnym, który nadal funkcjonuje i ma się dobrze. - Kościół w polskiej sferze publicznej już od ponad 30 lat działa w taki sprytny sposób, w którym coraz mniej bezpośrednio angażuje się politycznie na przykład głosem biskupów - zauważył Witold Mrozek z "Gazety Wyborczej". Wskazał, że faktycznie kwestia liberalizacji aborcji jest największym rozczarowaniem rządu Donalda Tuska. - No a w sprawach finansowych, to odkąd nie ma już komisji majątkowej, która przekazywała kolejne nieruchomości Kościołowi katolickiemu, to takie najważniejsze sprawy dzieją się w zasadzie w szarej strefie - ocenił Mrozek.

Jak zaznaczył, sprawa księdza Olszewskiego, któremu prokuratura zarzuca "przywłaszczenie powierzonego mienia", jest "cudownym tego przykładem". - Jest fundacja, która nie była instytucją kościelną. Tak samo jak większość tzw. dzieł ojca Tadeusza Rydzyka - nie są nimi w rozumieniu konkordatu. Tak samo Telewizja Trwam jest powiązana ze świecką fundacją. Czy to Muzeum Pamięć i Tożsamość w Toruniu, które jeszcze przed formalnym otwarciem zdążyli odwiedzić agencji CBA - wyliczał ekspert.

Stąd, jak wskazał Mrozek, tak trudno rozliczać Kościół. - Co pokazuje, jak Kościół głęboko powiązał się przynajmniej z częścią polskiej sfery publicznej - podkreślił Mrozek.

Tusk dogadał się za plecami Nowackiej z PSL-em? 'Kosiniak-Kamysz tego nie wymyślił'

Państwo - Kościół. Jak działa "szara strefa"?

 

Ignacy Dudkiewicz starał się też zilustrować przykładem, na czym polega ta "szara strefa", w której funkcjonuje Kościół w relacjach z państwem. - Dla mnie to, jak bardzo ona jest szeroka i niedookreślona, pokazuje chociażby reakcja Najwyżej Izby Kontroli na wniosek marszałka Szymona Hołowni, żeby skontrolować przepływy między instytucjami państwa a związkami wyznaniowymi - opowiadał ekspert.

Przypomniał, że według Hołowni miał być to "trik, żeby do Rydzyka przyszedł NIK". - Panu marszałkowi grzecznie wytłumaczono, że gdyby chcieć zrealizować tę kontrolę w tym planie, który on zaproponował, to wszyscy kontrolerzy i kontrolerki Najwyższej Izby Kontroli przez mniej więcej 2-2,5 roku musieliby nie robić nic innego i zajmować się realizacją tylko tego zadania. Co pokazuje, na ilu poziomach są to gigantyczne przepływy. Fundusz Kościelny ma stosunkowo znikome znaczenie - podsumował Dutkiewicz.

Posłuchaj podcastu!