,
Obserwuj
Polityka

Sprawa Zbigniewa Ziobry. "Powinien przyjść i zrobić show"

aa
3 min. czytania
29.01.2025 06:36
- Najlepsze, co może zrobić Zbigniew Ziobro, to pojawić się na komisji śledczej i zrobić show - mówi tokfm.pl Sebastian Drobczyński, ekspert ds. wizerunku i komunikacji kryzysowej. Jego zdaniem szum medialny służy politykowi, a sporo czynników może złożyć się na to, że przesłuchanie nie pójdzie po myśli członków komisji.
|
|
fot. Jacek Dominski/REPORTER / East News
  • Sąd zgodził się na przymusowe doprowadzenie Zbigniewa Ziobry na posiedzenie sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa;
  • Jak ocenił Sebastian Drobczyński, najlepszą strategią dla byłego ministra sprawiedliwości byłoby dobrowolne pojawienie się przed komisją;
  • "Może rozegrać komisję, grać z nimi w kotka i myszkę" - ocenił ekspert w TOK FM.

Sąd Okręgowy w Warszawie zgodził się na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie Zbigniewa Ziobry na posiedzenie sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa. Przesłuchanie zaplanowano na piątek 31 stycznia. Były minister sprawiedliwości tej decyzji jednak nie uznaje. - Na jego miejscu pojawiłbym się na komisji - mówi tokfm.pl Sebastian Drobczyński, konsultant polityczny, ekspert ds. wizerunku i komunikacji kryzysowej.

Szum medialny służy Ziobrze

W jego ocenie "im większy szum medialny wokół Zbigniewa Ziobry, tym dla niego lepiej". - Fakt, że jest o nim głośno, mu służy. Dlatego najlepsze, co może zrobić, to pojawić się na komisji śledczej i zrobić show - zarówno na samym posiedzeniu, jak i po nim. Powinien pokazać, że jest człowiekiem prawa, zaskoczyć członków komisji - stwierdza ekspert od marketingu politycznego.

Drobczyński wskazuje, że były minister sprawiedliwości "mógłby obrać strategię gry w kotka i myszkę". - W ten sposób polityk mógłby próbować rozegrać komisję - mówi. Zwraca uwagę, że wiele elementów może złożyć się na to, że Ziobro przed komisją wypadłby nieźle. - To ewentualny brak kompetencji członków, zaskakująca przesłuchujących strategia obrana przez Ziobrę i sam fakt tego, co z przesłuchania pokażą media - wylicza nasz rozmówca.

- Jest zatem cała tabela Mendelejewa czynników, które mogą sprawić, że przesłuchanie nie pójdzie po myśli członków komisji - dodaje. - A co tak naprawdę zrobi [były minister], jaką strategię obierze, to już tylko on sam wie i zapewne decyzję podejmie pięć minut przed posiedzeniem - podsumowuje ekspert.

Nominat Ziobry będzie miał kłopoty? Wraca sprawa dodatku za mieszkanie

Ziobro nie uznaje komisji śledczej ds. Pegasusa

Zbigniew Ziobro do tej pory cztery razy nie stawił się na wezwanie sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa. I z jego dotychczasowych wypowiedzi wynika, że nie zamierza pojawić się również na piątkowym przesłuchaniu. - Uważałem, uważam i będę w tym konsekwentny, że nie powinienem stawić się i nie stawię się dobrowolnie przed tzw. komisją ds. Pegasusa, która w mojej ocenie została zdelegalizowana - powiedział na antenie Polsat News.

Były minister poinformował, że przebywa za granicą w związku z leczeniem, jednak ma w planach powrót do Polski przed terminem przesłuchania. - Nie należę do tych, którzy mdleją. Mimo że jestem za granicą, to przybędę do Polski, bo ja się nie obawiam funkcjonariuszy - oświadczył.

Komisja śledcza ds. Pegasusa 

Komisja śledcza ds. Pegasusa bada legalność, prawidłowość i celowość czynności podejmowanych z wykorzystaniem tego oprogramowania m.in. przez rząd, służby specjalne i policję od listopada 2015 r. do listopada 2023 r. Komisja ma też ustalić, kto był odpowiedzialny za zakup Pegasusa i podobnych narzędzi dla polskich władz.

Pegasus to system, który został stworzony przez izraelską firmę NSO Group do walki z terroryzmem i zorganizowaną przestępczością. Przy pomocy Pegasusa można nie tylko podsłuchiwać rozmowy z zainfekowanego smartfona, ale też uzyskać dostęp do przechowywanych w nim innych danych, np. e-maili, zdjęć czy nagrań wideo oraz kamer i mikrofonów.