Panika w PiS. "Jest strach, że nie będzie co zbierać"
- Sławomir Mentzen prześcignął w sondażu dla 'Wprost' Karola Nawrockiego;
- Zdaniem Andrzeja Bobińskiego z Polityki Insight "to niesamowicie korzystne dla Mentzena i da mu jeszcze dopalenie, bo nagle wszyscy zaczynają o nim mówić". "W PiS zaczyna się panika. A to dynamika, która jest supertrudna dla Nawrockiego" - podkreślił;
- W ocenie Karoliny Lewickiej, na korzyść Mentzena działa kilka czynników. I tak np. w Bełchatowie wyszedł z propozycją, która może podbierać wyborców Prawa i Sprawiedliwości, czyli zniesienia opodatkowania emerytur. "To może zainteresować seniorów, którzy w dużej części głosują na Prawo i Sprawiedliwość" - podkreśliła w TOK FM.
- Jak dodała, Nawrockiemu w tym kontekście nie pomaga to, że to "niecharyzmatyczny kandydat, który nie ma nic do powiedzenia, a w dodatku nie ma też w sobie luzu, dystansu, poczucia humoru". "Nawet żelazny elektorat Prawa i Sprawiedliwości go nie kupuje" - mówiła w TOK FM.
W sondażu SW Research dla 'Wprost' po raz pierwszy kandydat Konfederacji Sławomir Mentzen ma lepszy wynik niż popierany przez PiS Karol Nawrocki. Kandydat Konfederacji w nowym badaniu uzyskał 18,9 proc. głosów, zanotowawszy wzrost o 5,8 pkt proc. Poparcie dla Karola Nawrockiego wyniosło z kolei 16,5-proc., co oznaczało spadek o 0,5 pkt proc.
- To niesamowicie korzystne dla Mentzena i da mu jeszcze dopalenie, bo nagle wszyscy zaczynają o nim mówić. Poza tym nie ma lepszej sytuacji dla niego niż ta, żeby atakować rząd i zbierać wyborców PiS-u, a jednocześnie dać siebie atakować przez PiS, bo to jego też buduje - skomentował w TOK FM Andrzej Bobiński z Polityki Insight.
Zastrzegł przy tym, że jak na razie to wynik jednego sondażu i "daleka droga, zanim Mentzen faktycznie przeskoczy Nawrockiego". Ale, jak od razu dodał, "w przestrzeni medialnej zaczyna się dziać". - W PiS też zaczyna się panika. A to dynamika, która jest supertrudna dla Nawrockiego - podkreślił w audycji "Dzieje się".
'Przekręt na księdza'. 'Nikt tego nie kontrolował'
Mariusz Gierszewski z Radia Zet, także gość TOK FM, ocenił z kolei, że nie jest wykluczone, że kandydat Konfederacji może zyskać nawet 20 proc. - Jeśli tak się stanie, to będzie to duża zmiana jakościowa na polskiej scenie politycznej. Będzie to oznaczało, że PiS straci hegemonię po prawej stronie, a tego Prawo i Sprawiedliwość się dramatycznie boi. Ale nie ma recepty na to, żeby to opanować, bo fala już idzie -dopowiedział.
"Jest tak źle, że musi wyjść szef sztabu"
Politycy PiS liczą, że zaplanowana na niedzielę w podwarszawskich Szeligach konferencja programowa Karola Nawrockiego da nowy impuls kampanii, a baza wyborcza jeszcze się poszerzy. Poseł PiS Paweł Szefernaker, szef sztabu wyborczego Nawrockiego, zapowiadając konferencję, mówił, że odbędzie się ona pod hasłem: "Polska sferą normalności. Budujmy wspólnie: bezpieczeństwo, rozwój, dobrobyt!".
W ocenie Andrzeja Bobińskiego niedziela będzie momentem decydującym. - Pokaże, czy Nawrocki jest w stanie jakkolwiek się odbić, odbudować i złapać jakikolwiek temat. Czy to jest tak, że rzeczywiście tu już nie będzie co zbierać - mówił.
Zdaniem Karoliny Lewickiej, także gościa TOK FM, przełomu nie należy się jednak spodziewać. - Jak słyszę "Polska sferą normalności", to już wiem, o czym będzie mowa i na pewno Karol Nawrocki nie będzie chwytał tego, co dzieje się w szerokim świecie. Tylko pewnie będzie to swoje rozmaite światopoglądowe historie opowiadał - przekonywała.
Nawrockiemu zrobili badania o Ukraińcach? 'Zełeński najbardziej nielubiany w Polsce'
Dodała, że Nawrockiemu w tym kontekście nie pomaga też to, że to "niecharyzmatyczny kandydat, który nie ma nic do powiedzenia, a w dodatku nie ma też w sobie luzu, dystansu, poczucia humoru". - Nawet żelazny elektorat Prawa i Sprawiedliwości go nie kupuje - podkreśliła.
Na niekorzyść kandydata obywatelskiego działa też fakt, że jego sztabowcy są widoczni, a Paweł Szefernaker co chwila chodzi po mediach, zwrócił też uwagę Andrzej Bobiński. To pokazuje, tłumaczył, że "już jest tak źle, że musi wyjść szef sztabu i zacząć tłumaczyć, co robimy". - To trochę jak historia z opowiadaniem żartów: jeżeli muszę wam wytłumaczyć żart, to znaczy, że on niespecjalnie był udany - podkreślił ekspert Polityki Insight.
Mentzen podbierze wyborców od PiS?
A dlaczego Sławomir Mentzen może liczyć na wzrost poparcia? Jak wyliczył Mariusz Gierszewski z Radia Zet, dostaje on premię za geopolitykę ("konsekwentnie nie uwierzył w to, że świat się przekręcił w lewą stronę"), a także miał "świetną" konwencję w Bełchatowie. - Tam przyszły tłumy. Mentzen wypowiadał się dla swojego elektoratu, ale nie tylko. Zdrowy rozsądek powtarzał w kółko, czyli proste recepty na trudne sprawy. Okazuje się, że niestety duża część społeczeństwa chce to słyszeć, choć to populizm czystej wody - tłumaczył.
Zdaniem Karoliny Lewickiej wpływ na to ma także wysoka aktywność kandydata Konfederacji, który od kilku miesięcy jeździ po Polsce (tylko w marca planuje odwiedzić 66 miast). - Inna rzecz, że w Bełchatowie wyszedł z propozycją, która może podbierać wyborców Prawa i Sprawiedliwości, czyli zniesienia opodatkowania emerytur. To może zainteresować seniorów, którzy w dużej części głosują na Prawo i Sprawiedliwość - wskazała.
"Spotęgowany efekt Petru"
Zdaniem gości TOK FM na niekorzyść Sławomira Mentzena grają z kolei co najmniej dwa czynniki. Jednym z nich, jak wskazała, Dominika Wielowieyska z TOK FM, jest jego popularność wśród bardzo młodych ludzi. - Deklarują: "Tak, pójdziemy głosować", ale potem nie idą, bo okazuje się, że mieli fajniejsze rzeczy do roboty. W rezultacie wynik w sondażach jest napompowany - tak było np. w 2023 roku; miało być 15 proc., a ostatecznie było 7 proc. - przypomniała.
Drugim czynnikiem - wskazał Andrzej Bobiński - jest fakt, że nie jest on poddawany konfrontacji, a wcześniej "w starciach nie pokazał się od najlepszej strony". - Mentzen cały czas jest na swoich zasadach. Może jednak stracić trochę tego powabu, kiedy ludzie się zorientują, że nie do końca, to wszystko się klei. Nie do końca wie, o czym mówi - mówił ekspert Polityki Insight.
Innymi słowy, dodał, efekt Petru może być spotęgowany, a w efekcie Polacy zaczną się zastanawiać, czy my chcą, żeby ten Sławomir faktycznie został prezydentem tego kraju, czy on jest w stanie znieść test powagi. - Uważam, że to największe zagrożenie dla sztabu Sławomira Mentzena - skwitował w TOK FM.