Dwóch posłów odeszło z klubu Konfederacji. Mówią o "bagienku"
- Zmniejszył się sejmowy klub Konfederacji. Dwóch posłów - Włodzimierz Skalik i Roman Fritz wystąpiło z klubu poselskiego Konfederacji;
- Posłowie ogłosili, że opuszczają klub, ponieważ uważają, iż 'nie ma tam miejsca dla ideowej prawicy'.
Klub Konfederacji zmniejszył się do 16 osób, po odejściu posłów Włodzimierza Skalika i Romana Fritza. Skalik podczas konferencji prasowej w Sejmie ocenił, że "Konfederacja została ściągnięta z pozycji ideowej prawicy do centralnego bagienka". - W związku z tym, ponieważ ideowa prawica powinna trwać, i teraz i w przyszłości, w polskim Sejmie, oświadczam, że ja i poseł Roman Fritz, posłowie Konfederacji Korony Polskiej dzisiaj opuszczamy klub parlamentarny Konfederacji. Zdecydowaliśmy się opuścić to środowisko, ponieważ uważamy, że nie ma tam miejsca dla ideowej prawicy - powiedział.
W poniedziałek wieczorem Skalik zamieścił na platformie X zdjęcie swojego pisma do marszałka Sejmu Szymona Hołowni, w którym poinformował o rezygnacji z członkostwa w klubie poselskim Konfederacji.
Zmiany w statucie Konfederacji
Wcześniej - w minioną sobotę - kongres Konfederacji dokonał zmian w strukturach ugrupowania. W jej Radzie Liderów nie zasiada już żaden z działaczy Konfederacji Korony Polskiej, której prezesem jest usunięty z partii w styczniu europoseł Grzegorz Braun.
Poseł Witold Tumanowicz, który przewodniczył w sobotę kongresowi, tłumaczył, że na liście członków Rady nie znaleźli się zasiadający w niej dotąd działacze Konfederacji Korony Polskiej Skalik oraz Robert Iwaszkiewicz. Poseł Fritz, także działacz "Korony", wycofał się z kandydowania do struktur ugrupowania. Ponadto - jak mówił Tumanowicz - Skalik oraz Iwaszkiewicz, na mocy decyzji Sądu Partyjnego, zostali wykluczeni z ugrupowania.
Oglądamy 'Mentzen TV'. 'Ta fabryka obciachu dymi mi w domu co wieczór'
Konfederaci podzieleni. Dwóch kandydatów na prezydenta
Zmiany dotyczące działaczy Konfederacji Korony Polskiej związane są ze styczniową decyzją Grzegorza Brauna o kandydowaniu - wbrew ustaleniom partii - w tegorocznych wyborach prezydenckich. Oficjalnym kandydatem Konfederacji jest Sławomir Mentzen. Skalik i Iwaszkiewicz usunięci zostali ze względu na ich poparcie dla kandydatury Brauna; Skalik jest jednocześnie szefem jego sztabu wyborczego.
W lipcu 2024 roku były poseł tej formacji Janusz Korwin-Mikke informował o niezwołaniu przez Konfederację na czas kongresu, do czego - raz na pięć lat - zobowiązuję ją statut. Korwin-Mikke złożył w związku z tym do Sądu Okręgowego w Warszawie wniosek o ustanowienie dla partii kuratora, który został przez sąd oddalony. Sąd stwierdził, że do czasu wyłonienia nowego składu organów Konfederacji dotychczasowi członkowie dalej pełnią swe obowiązki. Poseł oraz skarbnik Konfederacji Michał Wawer tłumaczył wówczas, że kongres partii zostanie zwołany "we właściwym na to czasie". Przekonywał, że "w żadnym ugrupowaniu 'środek cyklu wyborczego' to nie jest moment, żeby zmieniać wewnętrzne władze".
W poniedziałek wieczorem Korwin-Mikke oświadczył na platformie X: "Dziś formalnie wystąpiłem z Konfederacji". "Zdrada programu to jedno - ale metody..." - dodał. W październiku 2023 roku Korwin-Mikke został zawieszony w prawach członka Konfederacji oraz wyrzucony z Rady Liderów. Do sądu partyjnego trafił też wniosek o ukaranie go za sabotowanie kampanii.\
Posłuchaj podcastu!