Wrzosek to "najbardziej upolityczniona prokurator"? "Bez dwóch zdań"
- Barbara Skrzypek zmarła w sobotę w wieku 66 lat. Jedna z najbliższych współpracownic Jarosława Kaczyńskiego kilka dni wcześniej była przesłuchiwana w prokuraturze ws. dwóch wież;
- Postępowanie prowadzi prok. Ewa Wrzosek, znana ze swojego krytycznego stosunku do partii Jarosława Kaczyńskiego. Politycy PiS-u od soboty prowadzą atak na prokuratorkę;
- Paulina Matysiak w TOK FM skrytykowała decyzję prok. Wrzosek, która odmówiła Barbarze Skrzypek dopuszczenia pełnomocnika do przesłuchania.
Barbara Skrzypek, wieloletnia współpracowniczka prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, zmarła w sobotę. Szef PiS zasugerował, że za jej śmierć odpowiedzialni są prokuratorzy, którzy w środę, 12 marca, przesłuchiwali ją - w charakterze świadka - w śledztwie ws. spółki Srebrna i tzw. dwóch wież. Przesłuchanie prowadziła prok. Ewa Wrzosek, która stała się celem ataków ze strony polityków Prawa i Sprawiedliwości.
- Ja bym się zastanowiła, czy to faktycznie pani prokurator Wrzosek to postępowanie powinna nadzorować i powinna je prowadzić - mówiła w "Poranku Radia TOK FM" Paulina Matysiak z partii Razem. - To jest bardzo polityczne postępowanie. Mamy prokurator, którą pewnie można byłoby nawet nazwać najbardziej upolitycznioną prokurator. Bez dwóch zdań. i to nie jest w żaden sposób obraźliwe. Nie dziwię się, że wiele osób ma obiekcje co do jej obiektywności w tym postępowaniu - podkreśliła rozmówczyni Jana Wróbla.
Matysiak przypomniała, że Barbara Skrzypek na środowym przesłuchaniu nie mogła uczestniczyć z pełnomocnikiem. - Nie rozumiem tego. Widzimy różnicę, niesprawiedliwość. Osoba, która nie jest prawnikiem, nie ma wykształcenia prawniczego, która pewnie może nawet nie zna dokładnie nomenklatury. I naprzeciwko niej trzy osoby z wykształceniem prawniczym, które są w zupełnie innej pozycji. To zdecydowanie nieuczciwe - oceniła polityczka Razem.
Apel do Bodnara
Zdaniem gościni TOK FM prok. Wrzosek powinna zostać odsunięta od prowadzenia postępowania ws. dwóch wież.
- Prokurator generalny jest w stanie to zrobić. Powinien po prostu zabrać głos. Nie można udawać, że tematu nie ma i to stanowisko ze strony pana Bodnara po prostu by się przydało. Nie wymagam, żeby reakcja była natychmiastowa, zaraz po jakimś medialnym niusie. Ale jest wtorek i myślę, że w tym tygodniu jakieś stanowisko powinno wybrzmieć. Ale czy ono będzie? - pytała.