,
Obserwuj
Polityka

Tak PiS wykorzystuje śmierć Barbary Skrzypek. "Strategia bardzo dobrze dopracowana"

3 min. czytania
19.03.2025 17:57
PiS politycznie rozgrywa sprawę śmierci Barbary Skrzypek. - Ta strategia wydaje się bardzo dobrze opracowana - mówił w TOK FM Wojciech Rafałowski z UW.
|
|
fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl
  • Drugi dzień z rzędu przed budynkiem warszawskiej prokuratury zebrali się politycy i sympatycy PiS. Prawo i Sprawiedliwość nie ma wątpliwości, że śmierć Barbary Skrzypek ma związek z przesłuchaniem, w jakim 66-latk brała udział kilka dni wcześniej;
  • Jak ocenił w TOK FM, Wojciech Rafałowski z Uniwersytetu Warszawskiego PiS wykorzystuje śmierć Skrzypek do walki politycznej. Świadczy o tym fakt, że politycy partii publikują bardzo podobne treści na temat tego wydarzenia;
  • Gość TOK FM uważa, że przegrana Karola Nawrockiego będzie dla PiS niezwykle ważna. Bo dopiero wtedy - bez prezydenta ze swojego obozu politycznego - partia Kaczyńskiego stanie się prawdziwą opozycją.

Prokuratura poinformowała we wtorek 18 marca, że odbędzie się sekcja zwłok Barbary Skrzypek. Ma to pomóc w ustaleniu przyczyn śmierci 66-latki. Jak przekazał rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak, to standardowa decyzja, która jest związana z faktem, że przyczyna zgonu nie została ustalona w dniu śmierci przez lekarza. Barbara Skrzypek zmarła 15 marca, kilkadziesiąt godzin po przesłuchaniu w sprawie afery dwóch wież.

Sprawa śmierci Barbary Skrzypek błyskawicznie stała się najważniejszym tematem politycznym w Polsce. Przede wszystkim za sprawą Prawa i Sprawiedliwości. - Związek między śmiercią a przesłuchaniem jest bardzo słaby, ponieważ dzielą te wydarzenia dwa dni. Gdyby rzeczywiście to wszystko się wydarzyło jednego dnia i w jeszcze bardziej dramatyczny sposób, to wtedy pewnie takie tezy byłyby w jakiś sposób uprawnione na poziomie spekulacyjnym. Natomiast w sytuacji, kiedy są dwa dni przerwy, widać, że argumentacja jest naciągana - mówił w TOK FM prof. Wojciech Rafałowski z Katedry Socjologii Polityki Uniwersytetu Warszawskiego.

Rozmówca Wojciecha Muzala nie ma wątpliwości, że mamy do czynienia z zaplanowaną akcją. - Posłowie Prawa i Sprawiedliwości na portalu X wszyscy publikują tego samego rodzaju wpisy. Te treści się powtarzają. Ta strategia wydaje się bardzo dobrze opracowana. Z tego powodu widać, że to jest wykorzystane politycznie - tłumaczył ekspert.

Jak odróżnić motywowane prawdziwymi emocjami przekazy od tych politycznych? - Nie da się postawić wyraźnej granicy. Ewidentnym przejściem na stronę wykorzystanie politycznego jest mówienie, że to reżim Tuska zabił Barbarę Skrzypek - wyjaśnił Rafałowski.

Czy sprawa śmierci Barbary Skrzypek PiS przekuje na zyski polityczne? Zdaniem naukowca z UW, sprawa będzie żyła w polityce i mediach nie dłużej niż tydzień. - To wydarzenie później się będzie pojawiać przy różnych okazjach, na pewno będzie przywoływane. Natomiast wiemy, że nie będzie miało wpływu większego na kampanię wyborczą - ocenił gość 'Pierwszego programu'.

Prawdziwa wina Tuska?

PiS zapewne liczy, że sprawa śmierci Barbary Skrzypek wpłynie na poprawę notowań partii Jarosława Kaczyńskiego. I Karola Nawrockiego, któremu zdarza się w sondażach przegrywać nie tylko z Rafałem Trzaskowskim, ale i Sławomirem Mentzenem.

A jak będzie wyglądała sytuacja PiS-u, jeśli wyborów prezydenckich nie uda się wygrać? - Wpływy zostaną zredukowane. Poplecznicy Prawa i Sprawiedliwości zostaną prawdopodobnie bardzo szybko wyrugowani z sądownictwa. Wiadomo, że to jest to miejsce, gdzie oni stoją w największym zakresie - ocenił Rafałowski. Po ewentualnej wygranej Rafała Trzaskowskiego zacznie się dla PiS 'okres prawdziwej opozycji'. - Prawo i Sprawiedliwość będzie mogło wtedy twierdzić, że wszystko jest rzeczywiście winą Tuska - dodał gość TOK FM.

Brak prezydenta z własnego obozu politycznego będzie miało też inne konsekwencje. Ważne w kontekście prowadzonych obecnie rozliczeń. - Będą mogli się bronić w ramach procedur obowiązującego prawa. Będą mieli adwokatów, dostęp do niezależnego sądownictwa. Ale nie będą mogli liczyć na ułaskawienie (prezydenckie). Biorąc pod uwagę tempo postępowań w Polsce, to pewnie mówimy o pierwszych wyrokach za jakieś dwa-trzy lata - stwierdził rozmówca Wojciecha Muzala, dodając, że 'to będzie zdecydowane ograniczenie'.

Przypomnijmy, że prezydent Andrzej Duda (formalnie aż dwa razy) ułaskawił Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Na liście ułaskawionych znaleźli się tez m.in. Magdalena Ogórek i Rafał Ziemkiewicz.