,
Obserwuj
Polityka

Polityk Konfederacji wyproszony ze studia TOK FM. "Dziękuję, posiedzę"

4 min. czytania
03.05.2025 15:14
- Poprosiłbym, w części internetowej, żebyśmy zostali już bez pana Dobromira, bo nie chciałbym, żeby standardy dyskusji schodziły niżej i niżej - zaapelował Maciej Kluczka w "Wyborach w TOK-u". To efekt wymiany zdań między politykiem Konfederacji a wiceminister nauki i szkolnictwa Karoliną Zioło-Pużuk.
|
|
fot. Screen z YouTube
  • AfD została uznana za organizację ekstremistyczną, wynika z raportu kontrwywiadu;
  • Jak mówił w TOK FM Dobromir Sosnierz, raport jest niewiarygodny, bo został stworzony przez rządową instytucję dla wsparcia jej polityki;
  • Dopytywany, czy Konfederacja nadal będzie współpracować z AfD, odpowiedział krótko. "Wielokrotnie mówiliśmy, że są obszary, w których się zgadzamy i są obszary, w których się nie zgadzamy. To nie jest tak, że jak rząd Tuska głosował razem z Orbanem przeciwko paktowi imigracyjnemu, to znaczy, że we wszystkim zgadza się z Orbanem' - przekonywał.
  • Pomiędzy Dobromirem Sośnierzem a Karoliną Zioło-Pużuk, wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego, doszło do ostrej wymiany zdań;
  • W efekcie prowadzący audycję wyprosił polityka Konfederacji ze studia TOK FM.

Niemiecki kontrwywiad zaklasyfikował w piątek prawicowo-populistyczną partię Alternatywa dla Niemiec (AfD) jako organizację ekstremistyczną, która zagraża demokracji. Potwierdziło się podejrzenie, że AfD działa przeciwko wolnościowemu, demokratycznemu porządkowi państwa, oświadczył Urząd Ochrony Konstytucji, cytowany przez agencję dpa.

- Raport to jeszcze jeden dowód na to, że niemieckiej klasie politycznej, choć nie tylko niemieckiej, bo w ogóle europejskim elitom lewicowym, znudziła się demokracja. Głównie dlatego, że zaczęła w niej przegrywać. Jak zobaczyli wyniki tej demokracji u siebie, gdzie AfD im zagraża, to kombinują jak koń pod górę - skomentował w TOK FM Dobromir Sośnierz z Konfederacji.

Sośnierz dopytywany był też w tym kontekście, czy politycy Konfederacji będą dalej współpracować z "Konfederacją z Niemiec". Zanim odpowiedział na to pytanie, zareagował jednak na słowa wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego Karoliny Zioło-Pużuk, która oceniła: "tak, piękne to jest". - To pewne uproszczenie. Już pani się tak nie podnieca tymi porównaniami - mówił Dobromir Sosnierz.

Poproszony o "nieużywanie określeń wobec pani minister, a skupienie się na swojej wypowiedzi", odparł krótko: "To pani też może się skupić na swojej wypowiedzi, a nie docinać cały czas z radością".

- Jak wam się znudziła demokracja po raz kolejny, to po prostu przyznajcie. Wcześniej, jak wygraliście wybory w Polsce, tutaj ta tęczowa koalicja, to mówiliście: "Suweren zdecydował, koniec dyskusji". Tutaj powiedzcie to samo: "Suweren zdecydował, że polityka migracyjna Niemiec przyniosła katastrofalne skutki". Oni chcą te skutki naprawić. W związku z tym dajmy ludziom zdecydować - przekonywał po chwili.

Sośnierz ocenił też, że najpierw rozdawano obywatelstwo na lewo i prawo, więc koniec końców Niemcy poczuli się we własnym kraju zdradzeni i zaszczuci przez swój rząd. Inna rzecz, jak podkreślił, że - w jej ocenie - raport jest niewiarygodny, bo został stworzony przez rządową instytucję dla wsparcia jej polityki.

"Karmienie Putina"

Podczas ostatniej debaty przedwyborczej Sławomir Mentzen, kandydat na prezydenta, stwierdził, że AfD "to najbardziej propolska partia w tym momencie w Niemczech". Tymczasem dziennikarze ujawnili m.in., że ma ona wsparcie Kremla, chce zakończenia wojny na zasadach Putina, a liderka AfD kwestionuje zachodnią granicę Polski.

- Wielokrotnie mówiliśmy, że są obszary, z których się zgadzamy i są obszary, w których się nie zgadzamy. To nie jest tak, że jak rząd Tuska głosował razem z Orbanem przeciwko paktowi imigracyjnemu, to znaczy, że we wszystkim zgadza się z Orbanem. Nie, po prostu w pewnych rzeczach współpracuje się z jednymi, a w drugich rzeczach z drugimi - skomentował polityk Konfederacji.

Zastrzegł przy tym, że na arenie europejskiej Konfederacja ma na tyle dużo wspólnych postulatów, że postanowiła z AfD nadal współpracować. - Jeśli ktoś jest odpowiedzialny za karmienie Putina, to partie, z którymi współpracuje w Parlamencie Europejskim formacja Tuska - podkreślił w rozmowie z Maciejem Kluczką.

Wiceminister Karolina Zioło-Pużuk nie zgodziła się z taką argumentacją. Jak mówiła wprost, "nie znosi relatywizowania". - Wyobraźmy sobie świat, w którym AfD dochodzi do władzy, wtedy musimy brać AfD w całości. Takim, jakim ono jest. Takim, który przyjdzie po naszą granicę. Takim, który przestanie wspierać Ukrainę. Takim, który będzie niechętny emigrantom, wszystkiemu, co jest wartością europejską i wartością polską. I nie będzie żadnego wyboru, że to było fajne, a to nie było fajne - przekonywała.

- Jutro się może okazać.. - próbował ripostować Sośnierz. - Tak, może się okazać, oczywiście - wtrąciła mu Karolina Zioło-Pużuk. - Jutro się może okazać, że w jakiejś sprawie... - kontynuował polityk Konfederacji. - Mhm - zareagowała Zioło-Pużuk. - Już pani się wystękała tam?! - zareagował na to Sośnierz. - Non stop pan mnie obraża - oceniła z kolei polityczka.

Prowadzący audycję zaapelował do gości o "wyciszenie emocji", po czym zaprosił do części internetowej. - Poprosiłbym, w tej części internetowej, żebyśmy zostali już bez pana Dobromira, bo nie chciałbym, żeby standardy dyskusji schodziły niżej i niżej - zastrzegł przy tym Maciej Kluczka.

- Nie, Dziękuję. Posiedzę - zareagował Dobromir Sośnierz.

Po przerwie, prowadzący, ponownie poprosił, by unikać opisów, "kto jak się zachowuje". Przyznał też, że konsultacji z wiceminister, "stwierdzili, że - z szacunku dla słuchaczy - będziemy kontynuować tę dyskusję w dotychczasowym gronie". - Ale jeśli będzie gorąco, to albo ją zakończymy, albo się z kimś pożegnamy. Mam nadzieję, że dochowamy standardów - podkreślił Maciej Kluczka w internetowej części "Wyborów w TOK-u".