,
Obserwuj
Polityka

Sławomir Mentzen rozgrywa Trzaskowskiego i Nawrockiego? Ma jeden cel

3 min. czytania
20.05.2025 15:19
Sławomir Mentzen przedstawił deklarację, którą mają podpisać kandydaci na prezydenta, aby przekonać do siebie jego wyborców. - Karol Nawrocki raczej pod tymi postulatami się podpisze. Natomiast Rafał Trzaskowski, jeżeli chce zachować wiarygodność, musi być bardziej ostrożny w tej kwestii - oceniła w TOK FM prof. Agnieszka Pawłowska.
|
|
fot. Marysia Zawada/REPORTER / Marysia Zawada/REPORTER

 

  • Sławomir Mentzen na wtorkowej konferencji w Sejmie nie wskazał, którego z kandydatów poprze w drugiej turze wyborów prezydenckich;
  • Lider Konfederacji zaprosił kandydata KO na prezydenta Rafała Trzaskowskiego i popieranego przez PiS Karola Nawrockiego na rozmowę do niego na kanale YouTube;
  • Zapowiedział, że poprosi ich o podpisanie deklaracji zgodnej z oczekiwaniami jego wyborców;
  • Trzaskowski i Nawrocki już odpowiedzieli na wystąpienie Mentzena.

 

Sławomir Mentzen, kandydat Konfederacji, który uzyskał w wyborach prezydenckich trzeci wynik, podkreślił, że jego wyborcy to nie worki z ziemniakami i trzeba do nich trafić. Dlatego zaprosił Rafała Trzaskowskiego i Karola Nawrockiego, którzy zmierzą się do II turze, do rozmowy na jego kanale na YouTubie.

Zapowiedział, że podczas tej rozmowy przedstawi im deklarację dotyczącą ważnych dla jego wyborców tematów. - Mam wielką nadzieję, że oni tę deklarację podpiszą - zaznaczył Mentzen.

Przypomnijmy, że kandydat Konfederacji na prezydenta uzyskał 14,81 proc. głosów. I to te głosy mogą zdecydować o ostatecznym zwycięstwie któregoś z kandydatów. Co oznacza dla Trzaskowskiego i Nawrockiego dzisiejsza deklaracja?

- Myślę, że to na razie nie jest jakiś konkretny prognostyk. Jest to ruch Sławomira Mentzena, który nie chce się deklarować jednoznacznie po żadnej ze stron, w ten sposób utrzymując swoją dobrą pozycję na scenie politycznej - oceniła w "TOK 360" prof. Agnieszka Pawłowska z Uniwersytetu Rzeszowskiego.

Deklaracja Mentzena. 'Rafał Trzaskowski musi być ostrożny w tej kwestii'

W ośmiopunktowej deklaracji zaprezentowanej przez Sławomira Mentzena znalazły się punkty dotyczące m.in. braku nowych podatków, niewysyłania polskich żołnierzy na Ukrainę i braku zgody na wstąpienie tego kraju do NATO. Jest w nich też mowa o braku zgody na przekazanie kolejnych kompetencji do UE oraz o sprzeciwie wobec nowych traktatów osłabiających rolę Polski.

Rafał Trzaskowski już przyjął zaproszenie od Sławomira Mentzena do rozmowy na kanale YouTube - poinformował Onet. Trzaskowski zapewnił też, że z wieloma postulatami wyborców Mentzena się zgadza. Na zaproszenie polityka Konfederacji odpowiedział też Karol Nawrocki, który potwierdził, że jest gotów do podpisania deklaracji.

- Karol Nawrocki raczej pod tymi wszystkimi postulatami się podpisze. Natomiast Rafał Trzaskowski, jeżeli chce zachować wiarygodność, musi być bardziej ostrożny w tej kwestii. Bo wiele rzeczy już powiedział do tej pory podczas kampanii. Wcześniej jego poglądy także były znane. Więc w tym przypadku on raczej faktycznie będzie przekonywał wyborców Sławomira Mentzena do swoich racji, jeżeli one nie będą zbieżne z tym, co proponuje Mentzen w tych punktach - analizowała rozmówczyni Filipa Kekusza.

Zdaniem prof. Pawłowskiej trudno jednak ocenić, jak bardzo wyborcy kandydata Konfederacji faktycznie głosowali na jego program, a w jakim stopniu na osobowość kandydata. - W większości przypadków wyborcy są dosyć różni i ich motywy też są bardzo różne. Na pewno, jeżeli chodzi o młodych wyborców, którzy głosowali na Mentzena, a tych, jak wiemy, było bardzo dużo, przekonało ich to, co zwykle przekonuje młodych ludzi w wyborach, czyli skrajności. Młodzi ludzie lubią skrajności - podkreśliła. Jak mówiła, w drugiej turze młodzi wyborcy mogliby jednak pogłębić swoją refleksję, choćby w kontekście postulatów dotyczących edukacji i służby zdrowia.

Ekspertka zaznaczyła też, że sztaby Trzaskowskiego i Nawrockiego na pewno zdają sobie sprawę, że przekazywanie poparcia przez kandydata ma ograniczony wpływ na to, jak zachowa się jego elektorat.

- Rozumieją, że wyborcy są różni. Niektórzy popierają wolnorynkowe postulaty Mentzena i zależy im na tym, żeby podatki były niższe i żeby był wolny rynek. Ale niekoniecznie zgadzają się z jego bardzo konserwatywnym i tradycyjnym podejściem do spraw obyczajowych. Więc sądzę, że podobnie, jak miało to miejsce w poprzednich wyborach w przypadku Bosaka, tylko część elektoratu poprze kandydata PiS - podsumowała prof. Pawłowska.