Duda przedrzeźniał prof. Strzembosza. Błaszczak wysłuchał, ale "nie słyszał"
Prezydent Andrzej Duda w wywiadzie dla Radia Wnet wypowiadał się krytycznie o reformie wymiaru sprawiedliwości przygotowywanej przez rząd. Przekonywał, że należy "wszystkim sędziom, którzy byli umoczeni w komunizm, odebrać stany spoczynku" i "dzisiaj próbuje to środowisko traktować gorzej sędziów powołanych w ciągu ostatnich 10 lat niż sędziów PRL-owskich".
Prezydent przedrzeźniał prof. Strzembosza
- Bo jak powiedział pan (Adam) Strzembosz, "wymiar sprawiedliwości i środowisko sędziowskie oczyści się samo". Nic się nie oczyściło. Na tym polegał cały numer - mówił w wywiadzie prezydent. Cytując pierwszego prezesa Sądu Najwyższego, 94-letniego prawnika, Duda naśladował jego charakterystyczny sposób mówienia.
- Szczerze mówiąc, nie słyszałem - powiedział w "Poranku Radia TOK FM" Mariusz Błaszczak pytany, czy prezydentowi przystoi przedrzeźnianie człowieka w takim wieku.
Prowadzący audycję Maciej Kluczka zaproponował przewodniczącemu klubu parlamentarnego PiS założenie słuchawek. Błaszczak wysłuchał słów prezydenta jeszcze raz. Nadal jednak nie chciał ocenić formy wypowiedzi prezydenta Dudy.
- Sądownictwo się nie oczyściło i się nie oczyści - stwierdził polityk Prawa i Sprawiedliwości.