,
Obserwuj
Polityka

Zamieszanie wokół wyborów i SN. Donald Tusk zabrał głos

tokfm.pl/PAP
3 min. czytania
27.06.2025 13:30
Premier Donald Tusk stwierdził, że nie ma powodu, by kwestionować ocenę Sądu Najwyższego ws. wyborów prezydenckich. Poinformował również, że nie planuje w najbliższym czasie spotkania z prezydentem elektem Karolem Nawrockim.
|
|
fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl
  • Premier Donald Tusk powiedział w piątek, że wydaje się, iż jest mało prawdopodobne, aby skala nieprawidłowości przy wyborach prezydenckich wypaczyła w sposób zasadniczy ich wynik;
  • Ale - dodał - to nie na jego ocenie i wrażeniach należy budować tu decyzję;
  • "Nie jest moją rolą powiedzenie, 'tak' one (wybory) są ważne lub nieważne. Nie wejdę w buty PiS-u, nie wejdę w buty tych, którzy uważają, że mam kawałek władzy, to ją będę wykorzystywał niezgodnie z tym, co mówi konstytucja, ustawy" - dodał Tusk.

 

Tusk o nieprawidłowościach w liczeniu głosów

 

Nieuznawana za sąd Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, która rozpatruje protesty wyborcze, przyznała, że w 11 z 13 komisji, w których zarządzono ponowne przeliczenie głosów, doszło do nieprawidłowości. Jak podkreślili członkowie Izby, nieprawidłowości te nie miały wpływu na ostateczny wynik wyborów.

Premier Donald Tusk odniósł się do postanowienia Sądu Najwyższego ws. wyborów prezydenckich.

- Nie mam powodu tej oceny kwestionować. Bardzo chciałbym, żeby każdą godzinę do czasu ostatecznej decyzji wykorzystano do sprawdzenia każdej wątpliwej sytuacji - skomentował Donald Tusk. - Nie po to, żeby podważać wynik wyborów, tylko po to, żeby wszystkie Polki i wszyscy Polacy mieli pewność, że prezydent został wybrany w sposób właściwy - zaznaczył premier.

Kontrowersyjna izba SN orzeknie o ważności wyborów? 'Zakazana w czasie pokoju'

Tusk: 'Ja tego problemu dzisiaj nie rozwiążę'

 

Premier Tusk przyznał, że do rozwiązania pozostał problem Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych.

- Ja tego problemu dzisiaj nie rozwiążę. Mamy problem, że instytucje, które wydają formalną ocenę o ważności wyborów nie są uznawane za legalne przez demokratyczną stronę i TSUE - podkreślił premier.

Premier nie planuje spotkania z prezydentem elektem

 

Premier Donald Tusk odniósł się do wypowiedzi szefa gabinetu Andrzeja Dudy, Marcina Mastalerka. Mastalerek stwierdził, że Władysław Kosiniak-Kamysz, spotykając się z prezydentem elektem, podarował premierowi 'czarną polewkę'.

- Nie jesteśmy z premierem Kosiniakiem-Kamyszem zalotnikami, więc ta czarna polewka to takie dość niefortunne - ironizował w odpowiedzi premier Tusk na konferencji prasowej w Brukseli. Zapewnił, że nie widzi żadnego problemu w spotkaniu szefa MON i prezydenta elekta. - Bardzo dużo decyzji, jakie podejmuje minister obrony narodowej, to są decyzje, które wymagają ustaleń z prezydentem, ktokolwiek nim jest - ocenił.

- Nie dziwię się, że pan premier Kosiniak-Kamysz, jako minister obrony narodowej, chce się przygotować do tej kolejnej odsłony swojej aktywności w taki sposób; nie mam o to pretensji - powiedział szef rządu. Dopytywany przez dziennikarzy, czy on sam w najbliższym czasie planuje spotkanie z Nawrockim, Tusk odpowiedział krótko: 'nie'.

Spotkanie Kosiniaka-Kamysza z Nawrockim

 

Były szef sztabu Nawrockiego, Paweł Szefernaker poinformował, że Nawrocki spotkał się w czwartek m.in. z Kosiniakiem-Kamyszem. Polityk PiS podkreślił, że rozmowy prezydenta elekta i szefa MON dotyczyły przede wszystkim ich przyszłych relacji, 'by były dobre dla Polski'. - Ta współpraca musi się kształtować. To sprawy ważne dla Polski - mówił Szefernaker. Jak dodał, prezydentowi elektowi zależało na spotkaniu z ministrem obrony, a także 'była chęć' spotkania ze strony szefa MON.

Szefernaker zaznaczył jednocześnie, że Nawrocki pozostaje bardzo krytycznie nastawiony do rządu. Ale, jak mówił, 'w sprawach, które są niezwykle ważne, trzeba się spotkać i rozmawiać'.

Czwartkowe spotkania szefa MON z Nawrockim potwierdził PAP rzecznik MON Janusz Sejmej. Jak wskazał, to 'bieżąca działalność polityczna' szefa MON i zarazem lidera PSL. Podkreślił też, że Nawrocki jako zwierzchnik sił zbrojnych w oczywisty sposób będzie utrzymywał intensywne relacje z resortem obrony.

Posłuchaj: