advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Badacze przeanalizowali anomalie wyborcze. "Skala tych działań nie jest na tyle duża, by zmienić wynik wyborów"

jsx
1 min. czytania
27.06.2025 18:47
- W ostateczności wszystkie te anomalie i ich skala nie powodują wpływu na ostateczny wynik wyborów, ponieważ mówimy o różnicy w granicach około trzech tysięcy głosów - mówił w "Wywiadzie politycznym" Filip Pazderski z Fundacji Batorego.
|
|
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Fundacja Batorego opublikowała raport "Fałszerstwa czy fałszywe alarmy? Statystyczna kontrola wyników II tury wyborów prezydenckich 2025". Autorzy, Dominik Batorski z Uniwersytetu Warszawskiego, Jarosław Flis z Uniwersytetu Jagiellońskiego i Piotr Szulc prowadzący blog Danetyka.co, zbudowali model, który pozwala przewidzieć "typowe" wyniki dla każdej komisji wyborczej w Polsce. Następnie zidentyfikowali 138 komisji (spośród 302 tys.), w których wyniki znacząco odbiegały od modelowych przewidywań.

- Czasem na korzyść jednego, czasem na korzyść drugiego kandydata. W ostateczności wszystkie te anomalie i ich skala nie powoduje wpływu na ostateczny wynik wyborów, ponieważ mówimy o różnicy w granicach około trzech tysięcy głosów - mówił w "Wywiadzie politycznym" Filip Pazderski z Fundacji Batorego.

Jak dodawał gość Macieja Kluczki, powodów wystąpienia anomalii mogło być wiele - błąd ludzki, wynikający ze zmęczenia czy wady technicznej. - Ale mogliśmy mieć do czynienia z działaniem celowym i wtedy to działanie celowe może mieć cechy świadomego doprowadzenia do zmiany wyników wyborów - zaznaczył.

To jednak niewielki procent. Analiza pokazała, że skala zmian nie jest duża, nawet jeśli w niektórych komisjach doszło do świadomych działań, "którymi powinna zająć się prokuratura". - Skala tych działań nie była na tyle duża, żeby to miało zmienić wynik wyborów - powtórzył Pazderski.