Pierwszy taki protest. Sikorski "naskarżył" na biskupów w Watykanie. Co to da?
Ministerstwo Spraw Zagranicznych przekazało we wtorek szefowi protokołu dyplomatycznego Stolicy Apostolskiej Javierowi Domingo Fernándezowi Gonzálezw protest, w którym strona polska wyraziła "oburzenie niedawnymi, niedopuszczalnymi wypowiedziami" biskupów Antoniego Długosza oraz Wiesława Meringa. MSZ w ten sposób zareagowało na apel bp. Antoniego Długosza o modlitwę za "obrońców granic", co miało być poparciem Ruchu Obrony Granic Roberta Bąkiewicza oraz na słowa bp. Wiesława Meringa o tym, że "rządzą nami ludzie, którzy samych siebie określają jako Niemców". Obie wypowiedzi miały miejsce na Jasnej Górze.
Emerytowani biskupi odpowiadają przed papieżem
Protest złożony do Watykanu przez polskie MSZ ma o tyle sens, że zarówno bp Długosz, jak i bp Mering odpowiadają bezpośrednio przed papieżem. - Sytuacja jest skomplikowana, dlatego że obaj biskupi są już emerytami - wskazał w rozmowie z tokfm.pl Dawid Gospodarek, dziennikarz katolicki, współpracownik 'Tygodnika Powszechnego' i 'Więzi'. - Jako emerytowani biskupi nie mają innych przełożonych. Ich bezpośrednim zwierzchnikiem jest papież - wyjaśnił ekspert.
'To jest najbardziej gorszące'. Mocne słowa o biskupach i Kościele
Protest MSZ do Watykanu. Jakie mogą być konsekwencje?
Jak stwierdził dziennikarz, taka reakcja Ministerstwa Spraw Zagranicznych może przełożyć się na "symboliczne konsekwencje" wobec wymienionych biskupów.
- Nie podejrzewałbym, że będą to jakieś poważne sankcje przewidziane prawem kanonicznym, a raczej upomnienie - ocenił Dawid Gospodarek. I dodał, że być może emerytowani biskupi będą musieli wyrazić skruchę za swoje słowa. Ekspert zwrócił uwagę, że nie mają oni żadnej władzy, a "raczej nikt nie będzie im odbierał" przywilejów ekonomicznych.
Przestroga dla księży. Duchowni będą odpowiedzialni za swoje słowa?
Według rozmówcy tokfm.pl protest MSZ do Watykanu może służyć jako przestroga dla innych duchownych. - Mam nadzieję, że teraz księża będą wrażliwsi na to, co mówią, zwłaszcza w przestrzeni liturgicznej. Będą wiedzieli, że to jest słyszane - skomentował Dawid Gospodarek, podkreślając, że "słowo niesie za sobą konsekwencje". - Możliwe, że reakcja MSZ wpłynie na to, że inni nie będą popełniali takich błędów jak biskup Mering - stwierdził dziennikarz.
Dawid Gospodarek przyznał, że to chyba pierwszy taki przypadek, by polskie MSZ zwracało się z protestem do Stolicy Apostolskiej. Jak stwierdził dziennikarz, Watykan odpowie drogą dyplomatyczną. - Jakaś reakcja dojdzie do biskupów bezpośrednio - ocenił ekspert. Zauważył też, że złożone démarche zawierało kilka błędów merytorycznych i wyraził nadzieję, że MSZ w przyszłości w takich przypadkach skorzysta z pomocy ekspertów kościelnych.
Posłuchaj: