,
Obserwuj
Polska

MSZ protestuje w Watykanie ws. kontrowersyjnych wypowiedzi biskupów. "Nie ma naszego przyzwolenia"

oprac. AS tokfm.pl
4 min. czytania
15.07.2025 17:02
Ministerstwo Spraw Zagranicznych przekazało we wtorek szefowi protokołu dyplomatycznego Stolicy Apostolskiej Javierowi Domingo Fernándezowi Gonzálezowi protest, w którym strona polska wyraziła "oburzenie niedawnymi, niedopuszczalnymi wypowiedziami" biskupów Antoniego Długosza oraz Wiesława Meringa.
|
|
fot. Źródło: Jacek Domiński/REPORTER

Biskup Wiesław Mering podczas sobotniej mszy na Jasnej Górze - dla uczestników pielgrzymki Rodziny Radia Maryja - stwierdził m.in., że 'rządzą nami ludzie, którzy samych siebie określają jako Niemców'. - W XVIII w. jeden z polskich poetów, Wacław Potocki mówił: 'Jak świat światem, nie będzie Niemiec Polakowi bratem'. Historia straszliwie udowodniła prawdę tego powiedzenia - stwierdził duchowny. Dodał, że w sytuacji, gdy granice naszego kraju tak z zachodu, jak i wschodu są zagrożone, jeden z polityków mówi: 'Więcej niesie z sobą zła ruch obrony granic niż imigranci, o których nic nie wiemy'. Stwierdził, że w 'jego' województwie kujawsko-pomorskim w ostatnim krótkim czasie dokonały się dwa morderstwa: młodej kobiety i mężczyzny.

We wtorek Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało o przekazanym Stolicy Apostolskiej proteście wobec tej wypowiedzi oraz wypowiedzi biskupa Antoniego Długosza, który według resortu dyplomacji 11 lipca podczas Apelu Jasnogórskiego publicznie poparł Ruch Obrony Pogranicza Roberta Bąkiewicza. Duchowny mówił m.in. o modlitwie 'za obrońców naszych granic: tych w mundurach strażników granicznych, żołnierzy, policjantów, celników, wojska obrony terytorialnej, ale również wolontariuszy z Ruchu Obrony Granic - tych, którzy bezinteresownie organizują patrole'. Jak ocenił, to 'odpowiedź polskich parlamentarzystów i patriotów zatroskanych sytuacją zachodniej granicy, gdzie niemieccy policjanci przerzucają na naszą stronę nielegalnych emigrantów niczym przedmioty'. - To sprzeciw przede wszystkim (przeciw) paktowi migracyjnemu, który formalnie zacznie obowiązywać dokładnie za rok - ocenił biskup.

Ostro o słowach biksupów i Rydzka. Ekspert nie gryzł się w język. 'Nie patrz w dal, wal po szmal'

Ministerstwo reaguje na kontrowersyjne słowa biskupów

MSZ oświadczyło, że obie wypowiedzi wywołały głębokie oburzenie. 'Nie ma naszego przyzwolenia na wypowiedzi zawierające krzywdzące i niedopuszczalne słowa, które godzą w fundamentalne zasady godności człowieka, a także suwerenność rządu Rzeczypospolitej Polskiej' - napisano w demarche przekazanym Stolicy Apostolskiej.

O przesłaniu demarche informował też na wtorkowym briefingu w Brukseli szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski. Ministra spytano o to, czy nie narusza to wolności wypowiedzi hierarchów. - Pan (Grzegorz) Braun też ma wolność wypowiedzi, ale zaprzeczanie Holokaustowi jest w Polsce karalne, i tak samo ingerowanie w politykę partyjną jest niezgodne z konkordatem. Wolność wypowiedzi wiąże się z odpowiedzialnością za słowo - powiedział szef polskiej dyplomacji.

Według MSZ wypowiedzi biskupów, działających jako przedstawiciele Konferencji Episkopatu Polski i tym samym reprezentujący Kościół katolicki, 'podważają dobre stosunki polsko-niemieckie, oczerniają rząd i oznaczają wyraźne poparcie dla środowisk nacjonalistycznych'. Resort spraw zagranicznych w swoim stanowisku przypomniał, że mocą podpisanego Konkordatu Polska i Stolica Apostolska są niezależne i autonomiczne oraz zobowiązują się do pełnego poszanowania tej zasady we wzajemnych stosunkach oraz do współdziałania dla dobra ludzkości i dobra wspólnego. Tymczasem, jak ocenia MSZ, słowa zawarte w homilii bp. Meringa są sprzeczne z tymi zasadami, a także 'pozostają w głębokiej niezgodności z nauczaniem Kościoła katolickiego i historycznym doświadczeniem pojednania polsko-niemieckiego po II wojnie światowej'.

Andrzej Duda ułaskawił Roberta Bąkiewicza

MSZ potępiło słowa homilii jako nieadekwatne do faktów historycznych i dezawuujące działania tych wszystkich, którzy dążyli i dążą do budowania mostów między Polską a Niemcami. 'W ocenie Rządu Rzeczypospolitej Polskiej przytoczone słowa hierarchów kościelnych są także nie do przyjęcia w świetle zasady wzajemnego szacunku zapisanej w Konkordacie. Zgodnie z art. 7 Konkordatu, Stolica Apostolska ma wyłączną władzę mianowania stanowisk kościelnych i biskupów, ale władza ta nakłada również obowiązek ponoszenia konsekwencji działań nominowanych osób, w tym ich odwoływania, jeśli wykraczają poza zakres dobrych stosunków lub naruszają zasady opisane w Konkordacie'- podkreśliło MSZ.

W dokumencie wskazano też, że użycie sformułowania „określający się jako Niemcy' w odniesieniu do członków polskiego rządu sugeruje fundamentalną narodową nielojalność rządu i jest nie do przyjęcia. MSZ ocenia ponadto, że kwestia tzw. Ruchu Obrony Granic oraz granicy polsko-niemieckiej jest wewnętrzną sprawą państwa polskiego, która nie powinna być przedmiotem komentarzy przedstawicieli Kościoła katolickiego. W ocenie MSZ nieakceptowalne są także słowa biskupa Meringa, zrównujące brutalną nielegalną inwazję Rosji na Ukrainę ze stosunkami Polski i Niemiec - które są państwami sojuszniczymi i członkami Unii Europejskiej oraz NATO.

'Kolący w oczy jest kontekst, w którym padły słowa homilii biskupa Meringa. (...) Ewangelia poświęcona była bowiem przypowieści o miłosiernym Samarytaninie, jednej z najbardziej emblematycznych i powszechnie rozpoznawalnych przypowieści odnoszących się do kluczowych tematów chrześcijańskich: miłości bliźniego, współczucia i miłosierdzia, a także przezwyciężania uprzedzeń. Te wartości oraz słowa biskupa Meringa pochodzą z dwóch odrębnych porządków, które są całkowicie nie do pogodzenia' - napisano w wysłanym do Watykanu dokumencie.

Kościół z Ruchem Obrony Granic? Bąkiewicz: 'Historyczny moment na Jasnej Górze'

Podkreślono, że jednocześnie, że roli Kościoła katolickiego w historii Europy, a zwłaszcza Polski, nie trzeba podkreślać ani przypominać, a Polacy od lat inspirują się kazaniami, które niejednokrotnie były bodźcem do pozytywnych zmian społecznych i politycznych. Na ich tle - oceniło MSZ - słowa biskupów Meringa i Długosza „są hańbiące i niegodne reprezentowanej przez nich instytucji oraz wiernych pozostających w ich opiece'. 'Uprzejmie sugerujemy wyciągnięcie stosownych konsekwencji wobec biskupa Wiesława Meringa oraz biskupa Antoniego Długosza, aby podobnie niefortunne, kłamliwe i nieuzasadnione wypowiedzi nie pojawiały się w przyszłości w dyskursie publicznym, szargając dobre imię Kościoła katolickiego, instytucji tak istotnej i nierozerwalnie związanej z dziejami Państwa Polskiego od jego powstania po dzień dzisiejszy' - czytamy w piśmie MSZ.

Posłuchaj: