Orędzie nowego prezydenta. "Jako chrześcijanin wybaczam tę pogardę"
Karol Nawrocki został zaprzysiężony na prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.
- Rzeczpospolita Polska jest dobrem wszystkich obywateli, a władzę wierzchnią sprawuje naród. Dlatego witam naród polski w granicach i poza granicami RP - rozpoczął swoje orędzie w środę po godz. 10 Nawrocki.
- Wolny wybór wolnego narodu postawił mnie dziś przed państwem wbrew wyborczej propagandzie, kłamstwom, teatrowi politycznemu, pogardzie, z którą się spotykałem w drodze na urząd prezydenta. Jako chrześcijanin wybaczam tę pogardę - podkreślił.
Nawrocki zarysował swój program na kolejne pięć lat, w skrócie: nie dla nielegalnej imigracji, nie dla euro, nie pozwoli podnieść wieku emerytalnego. Podkreślił wagę Centralnego Portu Komunikacyjnego i dróg, chce. Mówił o Polsce w Unii Europejskiej, ale z zachowaniem jej tożsamości ('Polski suwerennej, która jest w UE, ale Polski, która nie jest UE, tylko jest Polską i pozostanie Polską') oraz o dużej randze sojuszu bilateralnego z USA, a także pozycji Polski w NATO.
- Stoję tutaj świadomy podziałów w polskim życiu politycznym i społecznym. Chcę zadeklarować, że swoich decyzji nie będę podejmować zgodnie z podziałami, ale wbrew tym podziałom, podejmując zawsze decyzję, która odnosi się do narodu polskiego, a nie politycznych emocji - zapowiadał prezydent.
- Będę głosem Polaków, którzy chcą Polski normalnej, przywiązanej do swoich wartości, z dobrą szkołą, z polskimi lekturami - mówił Nawrocki. Podziękował swojemu poprzednikowi Andrzejowi Dudzie za dziesięć lat 'z tak wieloma sukcesami'.
Nawrocki przypomniał, że pewne grupy społeczne i regiony były wykluczone z udziału w sukcesie gospodarczym - dodał, że to trzeba zmienić.
- Nie możemy już być gospodarstwem pomocniczym zachodnich sąsiadów czy całej Unii Europejskiej - powiedział, na co rozległo się skandowanie "tu jest Polska!".
Nawrocki zaprosił premiera z ministrami na Radę Gabinetową, która ma odbyć się jeszcze w sierpniu.
Zwrócił się także do lewicy o współpracę w kwestiach mieszkaniowych. Dodał, że liczy na porozumienie wszystkich grup politycznych w temacie osób niepełnosprawnych.
Zdaniem Nawrockiego w Polsce nie ma obecnie praworządności. - Ciężko nazwać praworządnym państwo, w którym nie działa i nie funkcjonuje legalnie wybrany Prokurator Krajowy, w którym artykuł 7. konstytucji mówiący, że organy władzy państwowej muszą działać na podstawie i w granicach prawa, jest niestety regularnie łamany - przekonywał.
- Nie będę awansował ani nominował tych sędziów, którzy godzą w porządek konstytucyjny, prawo Rzeczypospolitej Polskiej - dodał polityk.
Prezydent zapowiedział powołanie Rady ds. naprawy ustroju państwa, do której chce zaprosić przedstawicieli wszystkich partii oraz akademików. Chciałby też zmienić konstytucję w 2030 roku.
Na koniec zacytował słowa ojców niepodległości: Romana Dmowskiego, Józefa Piłsudskiego, Wincentego Witosa, Wojciecha Korfantego, Ignacego Daszyńskiego i Ignacego Jana Paderewskiego.
- Niech Bóg błogosławi Polsce! Niech żyje Polska! - brzmiały ostatnie słowa orędzia.