Sprzedaż Lotosu nielegalna i niebezpieczna? Prawnik Orlenu: "Zgodna z prawem". Eksperci sprawdzają fakty

O nieprawidłowościach w sprzedaży 30 proc. akcji polskiego Lotosu saudyjskiej spółce oraz o zapisach w umowie, które mogą okazać się niekorzystne, jako pierwsze donosiły "Gazeta Wyborcza" i TVN24". Sprawę zbada pięć senackich komisji. Do złożenia wyjaśnień senatorowie zaprosili m.in. premiera, ministra aktywów państwowych i prezesa UOKiK.

Nieprawidłowości przy sprzedaży akcji Lotosu Saudi Aramco. Umowy nie konsultowano?

Najpierw Wyborcza, a potem TVN24 ujawniły kulisy sprzedaży przez Orlen 30 proc. aktywów Lotosu saudyjskiej spółce Saudi Aramco.

W tekście „Lotos sprzedany nielegalnie" gazeta dowodziła, że powstały nieprawidłowości podczas sprzedaży 30 proc. udziałów Lotosu (Rafineria Gdańska Lotos), saudyjskiej spółce.

Chodziło o sprzedaż polskich aktywów gigantowi naftowemu, który ściśle współpracuje z Rosją. Ta współpraca trwa nawet teraz, po agresji Rosji na Ukrainę, gdy wiele państw świata wprowadziło sankcje w stosunku do agresora. Wyborcza próbowała dowieść, że podpisując umowę, pominięto fakt powiązań kupca z Rosją, że podpisano ją z pominięciem ustawy o kontroli inwestycji, oraz że transakcja nie była konsultowana pod kątem bezpieczeństwa energetycznego Polski przez Komitet Konsultacyjny, w którego skład wchodzą m.in. służby specjalne.

Z kolei w czwartek TVN24 wyemitował reportaż Łukasza Frątczaka i Dariusza Kubika "Zakładnicy umowy", w którym dziennikarze pytają 3 ekspertów o interpretację zapisów umowy, jaką Polska podpisała z Saudyjczykami. Według ekspertów konsekwencje podpisania tej umowy są poważne: straciliśmy kontrolę nad spółką skarbu państwa.

W reportażu dziennikarze publicznie zadają pytanie: czy umowa, do której dotarli, jest ostateczną wersją, i czy prawdą jest, że znajdują się w niej przytoczone, bardzo niekorzystne dla Polski zapisy.

Stanowisko Orlenu: "Stanowczo zaprzeczamy". W oświadczeniu brak odpowiedzi na zadane pytania

"Stanowczo zaprzeczamy tezom zawartym w publikacjach Gazety Wyborczej, TVN24, wypowiedziach niektórych polityków opozycji. W naszej ocenie są one jedynie próbą manipulowania faktami i zdyskredytowanie procesów kluczowych dla zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego Polski i regionu" - poinformowało biuro prasowe PKN Orlen.

Jak zauważył jeden z twórców reportażu, w oświadczeniu nie ma odpowiedzi na zadane publicznie pytanie, czy komentowane zapisy znalazły się w ostatecznej wersji umowy.

"Umowy zawarte przez PKN Orlen z Saudi Aramco zostały przygotowane przez renomowane kancelarie polskie i zagraniczne. Ich treść jest zgodna z najwyższymi standardami wykonywania zawodu i oddają w pełni biznesowe porozumienie partnerów — powiedział w rozmowie z Polską Agencją Prasową prof. Maciej Mataczyński, który kieruje zespołem odpowiedzialnym za fuzję PKN Orlen z Grupą Lotos.

Prawnik dodał, że umowy zostały zaakceptowane przez Komisję Europejską co do zgodności z unijnym prawem konkurencji, w szczególności z decyzją komisji na temat fuzji Orlenu z Lotosem z 14 lipca 2020 r.

"Absolutnie uważam, że są zgodne z prawem" - odpowiedział prof. Mataczyński zapytany wprost o to, czy podpisanie umów odbyło się zgodnie z prawem.

Co eksperci mówią o konsekwencjach umowy? "Jesteśmy fatalnie przygotowani na wypadek sporu"

"Bardzo trudno będzie to odkręcić" i "Otrzymujemy obraz pewnego chaosu i nonszalancji w podejściu do procedur — powiedział w audycji "Połączenie" w TOK FM dr Ireneusz Bil, dyrektor zarządzający Fundacji Aleksandra Kwaśniewskiego.  

"To żart jakiś"? - upewniał się jeden z ekspertów występujący w reportażu "Zakładnicy umowy", któremu przedstawiono do skomentowania zapisy umowy. "To jest postanowienie napisane przez człowieka, który jest człowiekiem szalonym" - ocenił ekspert.

Jesteśmy fatalnie przygotowani na wypadek sporu — uważa inny ekspert, Piotr Woźniak, były minister gospodarki w rządzie PiS.

Publikacje "Wyborczej" i "TVN24" próbowały dowieźć, że umowa pomiędzy Orlenem a Saudi Aramco nie tylko została podpisana niezgodnie z prawem, ale odbiera Polsce kontrolę nad Rafinerią Gdańską.

W programie "EKG" rozmawiano o tym, że docierające sygnały o nieprawidłowościach są kolejnym dowodem na to, że wyprzedaż Lotosu nie miała sensu, a umowę w tej sprawie "przepchnięto na siłę".

"Rząd miał mnóstwo okazji, żeby się z tej niedobrej transakcji wycofać. Już sama sprzedaż sojusznikom Rosji, czyli Węgrom i Saudyjczykom polskiej rafinerii i sieci stacji to jest skandal. A teraz jeszcze się okazuje, że zrobiono to z pogwałceniem prawa"- powiedział w TOK FM Adam Jasser, były prezes UOKiKu.

Senat zaprasza premiera Morawieckiego

W samo południe pięć senackich komisji zaczęło dziś badać wątpliwości wokół fuzji Orlenu i Lotosu. Senatorowie zaprosili do wyjaśnień między innymi premiera Mateusza Morawieckiego, wicepremiera (i ministra aktywów państwowych) Jacka Sasina oraz prezesa UOKiKU Tomasza Chróstnego" - poinformował reporter TOK FM Tomasz Setta.

Posiedzenie połączonych komisji zwołano po serii publikacji dziennikarzy "Gazety Wyborczej" i TVN24, z których wynika, że umowa pomiędzy Orlenem a Saudi Aramco jest niezgodna z prawem i odbiera Polsce kontrolę nad Rafinerią Gdańską.

Źródła: Wyborcza.pl, TVN24, Polskieradio24.pl

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM PREMIUM