Adam Glapiński o stopach procentowych i inflacji. "Nie widzę gotowości"
- Jeśli na początku 2025 r. będziemy widzieli, że jesteśmy w paśmie celu, albo zaraz będziemy w paśmie celu, to taka dyskusja będzie. Czy ona przyniesie od razu wynik w postaci obniżki (stóp proc.) trudno mi powiedzieć, ale wtedy jest ta możliwość. (...) Nie widzę gotowości w radzie do obniżki stóp w tym roku kalendarzowym - powiedział Glapiński.
- Rada nie będzie przecież obniżać stóp procentowych, jeśli ma projekcję, że inflacja rośnie, (...) i że będzie rosnąć w najbliższych kwartałach - dodał.
Kiedy możliwa obniżka stóp procentowych
Jak powiedział szef NBP, o dyskusji na temat obniżki stóp procentowych będzie można mówić w momencie, gdy inflacja znajdzie się blisko rozszerzonego pasma celu inflacyjnego i jednoznaczne projekcje - zarówno modelowe i ekonometryczne - czy eksperckie pokażą schodzenie do celu inflacyjnego.
Inflacja w kolejnych kwartałach na pewno wzrośnie, w przypadku podwyższenia cen energii wskaźnik inflacji na koniec roku istotnie przekroczy 5 proc. - powiedział w piątek prezes NBP Adam Glapiński. Dodał, że skala wzrostu inflacji jest obarczona wielką niepewnością.
- Spodziewamy się, że w kolejnych kwartałach inflacja niestety może wzrosnąć, (...) raczej na pewno wzrośnie. Skala tego wzrostu jest obarczona wielką niepewnością. Dotyczy zarówno najbliższych kwartałów, ta niepewność, jak i tak zwanego okresu, czy najbliższych dwóch lat - powiedział podczas konferencji prasowej w piątek szef Narodowego Banku Polskiego (NBP) Adam Glapiński.
Jak ceny energii wpłynął a inflację
Przypomniał, że w połowie roku przestają obowiązywać tzw. tarcze dotyczące cen energii, co - jego zdaniem - przełoży się na wzrost inflacji.
- Wstępne analizy wskazują (...), że w przypadku podwyższenia cen energii - zgodnie z przyjętym przez rząd projektem ustawy (...) - wskaźnik inflacji na koniec roku istotnie przekroczy 5 proc., a więc będzie wyraźnie wyższy od celu inflacyjnego. To nie będzie (...) 7 proc., albo powyżej 7, gdyby w ogóle tarcze przestały działać - powiedział.
- Jeśli te decyzje rządu się przełożą na ustawę (...), będziemy mieli na koniec roku jakieś 5,5 proc. Gdyby nie było tego zdjęcia tarczy (...), to mielibyśmy na koniec roku 3,6 proc., czyli prawie w celu inflacyjnym (...) - powiedział szef NBP.
Co z cenami w sklepach
Glapiński przypomniał też, że inflacja długookresowa kształtuje się na poziomie zgodnym z celem, czyli 2,5 proc., co "sprzyja oczywiście i powoduje makro-stabilność gospodarki". Wyjaśnił również, że początku kwietnia br. stawka VAT na podstawowe produkty żywnościowe została podniesiona do 5 proc., co przełożyło się na wzrost inflacji.
- To zostało częściowo przerzucone na ceny konsumpcyjne już, ale niewykluczone, że w kolejnych miesiącach może dojść do dalszych dostosowań cen żywności. (...) Różne wielkie systemy sprzedaży wstrzymały się z podwyżką cen żywności na miesiąc, na jakieś inne okresy, starając się zdobyć w ten sposób trochę rynek, będąc bardziej konkurencyjnymi (...) i będą tych podwyżek cen żywności dokonywać nieco później - powiedział.
"Trudno powiedzieć, jak się to ułoży, w każdym razie w tej chwili wzrost cen spowodowany wzrostem VAT-u jest mniejszy, niż się wielu wydawało. Warto też pamiętać jednak, że wyższy VAT na żywność podniesie też roczny wskaźnik CPI przez kolejne 12 miesięcy"