advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Gospodarka

Powrót króla i wielka detronizacja. Ciekawe przetasowania na liście najbogatszych ludzi świata

Wojciech Kowalik
4 min. czytania
05.10.2024 07:10
Spore zmiany zaszły w pierwszej piątce najbogatszych ludzi świata. Z podium spadł światowy król luksusu i najbogatszy Europejczyk. Ale aż trzech globalnych krezusów swoje majątki zawdzięcza sztucznej inteligencji. Kto króluje?
|
|
fot. Blondet Eliot/ABACA/Abaca/East News

Na liście najzamożniejszych ludzi na świecie zaszły ostatnio spore zmiany. Ostatni rok minął pod znakiem wyścigu Elona Muska z Francuzem Bernaldem Arnaultem po pierwsze miejsce na tej liście, ale ostatnie tygodnie przyniosły spore przetasowania. Wywołane rynkami i naszymi, konsumenckimi zachowaniami. Kasa miliarderów puchnie, i choć jeszcze do tego daleko, to eksperci już zastanawiają się kto i kiedy może zostać pierwszym światowym bilionerem.

Pierwsze miejsce na liście najzamożniejszych ludzi świata

Na pierwsze miejsce wrócił Elon Musk ze swoim biznesowym imperium obejmującym wszystko: od samochodów elektrycznych i mediów społecznościowych, po rakiety kosmiczne i miniaturowe implanty mózgowe. Powrót do tytułu najbogatszego zawdzięcza właśnie samochodom elektrycznym i jego Tesli, która po trudnym początku roku wyszła, a właściwie wyjechała na prostą. Jej akcje na nowojorskiej giełdzie, po tąpnięciu zimą i wiosną, zyskały od kwietnia blisko 40 procent i wróciły do poziomów sprzed roku. Teraz to największa firma motoryzacyjna świata, warta około 700 miliardów dolarów, czyli więcej niż Coca-Cola, Bank of America i Boeing razem wzięte. I o ile Tesla jest perłą w koronie Muska, o tyle jego druga wielka inwestycja stała się chochlą dziegciu w biznesowej beczce miodu.

Wartość Twittera, którego po przejęciu Musk przemianował na X, szoruje po dnie. Biznesmen wydał na niego 44 miliardy dolarów, wkrótce po przejęciu zaczął siać wiatr - z gracją słonia w składzie porcelany zaprowadzać tam swoje porządki i obrażać reklamodawców i teraz zbiera burzę. Jak wylicza gigant inwestycyjny Fidelity, wartość X spadła w dwa lata o 80 procent, do 9 miliardów dolarów. Musk przepłacił, ale i tak jego majątek teraz przekracza - według Forbesa - 260 miliardów dolarów. Co więcej, miliarder może być na dobrej drodze, żeby zostać pierwszym światowym bilionerem. Jak wynika z szacunków grupy zajmującej się śledzeniem bogactwa, Informa Connect Academy, Musk może osiągnąć bilionowy pułap już w 2027 roku. Jeśli oczywiście w jego imperium nie uderzy coś, co nim mocniej zachwieje - na przykład on sam.

Najbogatsi ludzie świata. Miejsca drugie i trzecie

Czas na miejsce drugie, które was zaskoczy. Bo drugim najbogatszym człowiekiem świata niespodziewanie stał się Larry Ellison. Nazwisko pewnie niewiele wam powie, ale to prezes światowego giganta oprogramowania Oracle. Firma rośnie na fali boomu na sztuczną inteligencję. Pozycjonuje się jako kluczowy gracz na tym rynku, współpracuje z innym gigantem - NVidią. Ona daje chipy, Oracle infrastrukturę potrzebną do wspierania rozwoju AI. Tylko od początku roku wartość akcji spółki wzrosła o 60 procent, a to napompowało majątek Ellisona, obecnie wyceniany na prawie 205 miliardów dolarów.

Trzecie miejsce Jeff Bezos. Depcze po piętach szefowi Oracle, bo jego majątek jest o 2 miliardy dolarów niższy. Szef Amazona od dawna okupuje najwyższe miejsca na listach najbogatszych, nic dziwnego, skoro jego sklep, a właściwie super-hiper-market internetowy, zdominował e-commerce jak świat długi i szeroki.

Najzamożniejsi ludzie świata. Miejsca czwarte i piąte

Czwarte miejsce - Mark Zuckerberg, czyli właściciel Mety, a więc choćby Facebooka i Instagrama z majątkiem niespełna 200-miliardowym. Obaj, a więc Bezos i Zuckerberg, wzrost swoich majątków zawdzięczają wzrostowi ich spółek na giełdzie. Akcje Mety w ciągu ostatniego roku wzrosły o prawie 90 procent, akcje Amazona - o prawie połowę. Obie firmy też postawiły na sztuczną inteligencję - i takie tego są efekty.

Na miejsce piąte spadł z pierwszego Bernard Arnault. Najbogatszy Europejczyk, człowiek władający imperium luksusu, że wymienimy tylko takie marki jak Louis Vuitton, Dior, Kenzo, Givenchy, Sephora, Dom Perignon czy TAG Heuer. Wszystkie skupione w jednym koncernie o nazwie LVMH. Od początku roku wartość majątku najbogatszego Europejczyka spadła o 30 miliardów dolarów, co czyni go największym przegranym na liście miliarderów. A dlaczego tak się mogło stać?

Jeszcze dwa - trzy lata temu, po pandemii, światowy pęd po luksus był ogromny: pieniądze które zaoszczędziliśmy w pandemicznych zamknięciach, trzeba było gdzieś wydać. Nazywało się to zakupami zemsty - świat rzucił się po luksus, a najmocniej rzucili się Chińczycy, którzy kochają europejskie marki. Aż przyszła potężna inflacja i nie w głowie były nam torebki za parę tysięcy, kiedy codzienne zakupy drożały w astronomicznym tempie. A i Chińczycy nie stoją już w kolejkach po luksus. To jeden możliwy powód, a drugi?

Być może obecna sytuacja globalna, geopolityczna czy makroekonomiczna, nie skłania ludzi do radości i otwierania butelek szampana - mówił w lipcu, prezentując kwartalne wyniki firmy, jej dyrektor finansowy. Bo właśnie alkohol zajmuje w tym biznesowym imperium ważne miejsce: to bodaj najsłynniejszy szampan na świecie Dom Perignon, koniak Hennesy, wódka Belvedere. Światowy trend tej gałęzi imperium nie sprzyja, zwłaszcza lansowane przez pokolenie Zet zjawisko No-Lo, czyli zabawa bez alkoholu albo z małą jego ilością. Bo Zetki uważają, że nie warto następnego dnia cierpieć.

Bernard Arnault spadł więc z pierwszego na piąte miejsce, ale pewnie nie szlocha, bo ma do dyspozycji ponad 180 miliardów dolarów majątku. I tak jest bogatszy od byłego prezesa Microsoftu Billa Gatesa, guru inwestycyjnego Warrena Buffetta, prezesa Nvidii Jensena Huanga, właściciela Zary Amancio Ortegi.

Nie tylko Elon Musk, czyli kto jeszcze może się wkrótce stać światowym bilionerem?

Prognozy wskazują jeszcze dwóch kandydatów. To prezes NVidii, wspomniany Jensen Huang - jeśli firma dalej w takim tempie będzie napędzać świat sztucznej inteligencji, a także miliarder z Indii Gautam Adani - on również jest na dobrej drodze, aby w ciągu czterech lat zostać bilionerem.