,
Obserwuj
Gospodarka

Paraliż z nowymi mieszkaniami? "Rząd nie zdaje sobie sprawy"

Aleksandra Gruszczyńska
2 min. czytania
18.06.2025 21:35
Deweloperzy, ale też samorządy, mają problem z planowaniem nowych inwestycji mieszkaniowych. Wszystko przez ustawę o ochronie ludności cywilnej, do której Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji wciąż nie wydało kluczowego rozporządzenia.
|
|
fot. Piotr Kamionka/REPORTER/ EAST NEWS

Miejsca schronienia w nowych blokach. W czym jest problem?

Zgodnie z ustawą o ochronie ludności i obronie cywilnej deweloperzy są zobowiązani do tego, by w nowych inwestycjach (czyli nowo budowanych blokach) znajdowały się tak zwane miejsca schronienia. Garaże w nowo projektowanych budynkach muszą być zatem przystosowane do urządzenia w nich miejsc tymczasowego schronienia. Konkretne warunki i jasne wytyczne dla deweloperów miały znaleźć się w rozporządzeniu MSWiA, ale do tej pory takiego dokumentu nie ma. 

Jak mówił w audycji "EKG. Ekonomia Kapitał Gospodarka" prezes Polskiego Związku Firm Deweloperskich Maciej Wandzel, to jest poważna sprawa, która może zakończyć się bardzo dużym kryzysem. 

- To przykład realnych problemów, z którymi się zmagamy, a którymi rząd się nie zajmuje. Od 1 stycznia [przyszłego roku] powinno być tak, że każdy garaż podziemny w budynku mieszkalnym wielorodzinnym musi spełniać kryteria tymczasowych miejsc schronienia - mówił Wandzel. Jak dodał, przepisy, które powinny już dawno znaleźć się w rozporządzeniu, nie dotyczą tylko deweloperów prywatnych, ale także budownictwa komunalnego czy TBS-ów. I choć ustawa funkcjonuje już od wielu miesięcy, stosownego do niej rozporządzenia nadal brak. 

Posłuchaj: 

- Projektowanie budynków to nie jest taka prosta sprawa. To trwa wiele miesięcy, czasami nawet rok. Mamy połowę czerwca i nadal nie wiemy, jakie będą kryteria, na podstawie których architekci projektujący mieszkania mają działać. A dodam, że nowe zasady mają zacząć obowiązywać od 1 stycznia przyszłego roku - podkreślił rozmówca Tomasza Setty. 

Prezes Polskiego Związku Firm Deweloperskich został zapytany, czy ta sytuacja może przełożyć się na blokowanie nowych inwestycji. Odpowiedział, że niestety tak i przeszkód jest wiele. Jego zdaniem przepisy muszą pojawić się jak najszybciej. Bo bez nich budownictwo mieszkaniowe czeka paraliż.

- Nie będą mogły być składane wnioski o pozwolenie na budowę po 1 stycznia, więc wszystkie prace zostaną wstrzymane. My musimy wiedzieć, jakie są konkretne techniczne rozwiązania, które muszą być częścią projektów - stwierdził gość "EKG". Jak podkreślił, cała branża jest w pełni świadoma konieczności wykonania tego ustawowego obowiązku i dostosowania się do reguł, które wciąż nie są znane.

Wszyscy w branży czekają na to, co się stanie. Ja nawet nie wiem, czy Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, czy inni politycy odpowiedzialni za mieszkalnictwo zdają sobie sprawę z powagi sytuacji - podsumował Maciej Wandzel.