advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Śląskie

Górnicy a nowy rząd. Są już pierwsze warunki. "Inaczej będą protesty"

Grzegorz Kozieł, TOK FM
2 min. czytania
23.10.2023 16:32
Umowa społeczna dotycząca transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego wciąż nie została zaakceptowana przez Komisję Europejską - przypomina górnicza "Solidarność". Związkowcy oczekują od nowego rządu załatwienia tej sprawy w Brukseli. W przeciwnym razie zapowiadają protesty.
|
|
fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

Umowa społeczna - dotycząca transformacji górnictwa w Polsce - daje gwarancje zatrudnienia górnikom i określa harmonogram zamykania kopalń do 2049 roku. Dokument został podpisany przez rząd Zjednoczonej Prawicy i związkowców już ponad dwa lata temu, ale wciąż nie ma notyfikacji Komisji Europejskiej.

Bogusław Hutek - szef górniczej "Solidarności" - domaga się skutecznych działań w tej sprawie. W jego opinii zmiana rządu nie powinna wpłynąć na realizację porozumienia. - Dla mnie umowa społeczna jest święta i trzeba ją notyfikować. Jeżeli następny rząd nie załatwi tej sprawy, to ani górnicy, ani strona społeczna tego nie zaakceptują. Wszystko skończy się protestem na ulicach - ostrzega Hutek.

Górnicy i hutnicy jadą na Warszawę. 'Dramatyczna sytuacja finansowa'

Wiceminister aktywów państwowych w rządzie PiS Marek Wesoły przekonywał najpierw, że sprawę załatwi do wyborów. Następnie, że do końca tego roku. W rozmowie z TOK FM we wrześniu przyznawał, że negocjacje w tej sprawie nie są łatwe. - Unia trochę zaprzestała dialogu. Mam wrażenie, że to działanie polityczne - twierdził.

Hutek w kulisy negocjacji wnikać nie chce. - Czy prawdą jest, że w Unii blokowano umowę, bo rządził PiS, a teraz będzie odblokowana? Nie wiem i nie będę na ten temat dywagował - ucina. - Dla mnie, niezależnie od tego, kto rządzi, najważniejsza jest notyfikacja umowy, aby górnicy mieli gdzie pracować do emerytury - podkreśla szef górniczej "Solidarności".

Co na to PO?

Platforma Obywatelska od tematu nie ucieka. Wojciech Saługa - szef PO w województwie śląskim - tuż po ogłoszeniu wyniku wyborów stwierdził w TOK FM, że najważniejszą sprawą dla regionu rzeczywiście jest notyfikacja przez Komisję Europejską umowy społecznej dotyczącej górnictwa.

- Nowy rząd, musi jednak wcześniej poznać dane, które pokazują, jaki jest faktyczny obraz tej branży, bo Prawo i Sprawiedliwość przez lata je ukrywało. Był zakaz informowania posłów opozycji o sytuacji w górnictwie i energetyce - nadmienił Saługa.

Zdaniem górniczych związków oparty na umowie społecznej program transformacji górnictwa jest kluczowy dla przetrwania całej branży. Podpisany dwa lat temu - w maju - dokument określa zasady i tempo wygaszania polskich kopalń węgla kamiennego. Budżet państwa ma dopłacać do redukcji wydobycia w kopalniach, które będą stopniowo zamykane do końca 2049 roku.

Incydent w lokalu wyborczym na Śląsku. Mężczyzna wyniósł kartę do głosowania