Sensacja w Chorzowie. Wygrał kandydat popierany przez kibiców
Andrzej Kotala z Platformy Obywatelskiej rządził Chorzowem od 2010 roku. W tych wyborach zdobył 33,92 proc. głosów. Szymon Michałek - startujący z własnego komitetu - uzyskał 54,67 proc. i zwyciężył w pierwszej turze. To już oficjalne dane Państwowej Komisji Wyborczej.
Szef śląskiej Platformy Obywatelskiej, poseł Koalicji Obywatelskiej Wojciech Saługa nie krył zaskoczenia i rozczarowania wynikiem swojego partyjnego kolegi. - Niestety, mieszkańcy pokazali prezydentowi Kotali czerwoną kartkę. Tak się w życiu dzieje. Kiedyś spektakularnie wygrywał, teraz to nie wyszło - stwierdził.
Niezwykły wynik wyborów. Małe Brody na ustach całej Polski
- Nie wyszło, bo Michałek umiejętnie zmobilizował krytyków Kotali - uważa Tomasz Słupik, politolog z Uniwersytetu Śląskiego.
Jego zdaniem rozstrzygnięcie w Chorzowie to największa sensacja tych wyborów samorządowych w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, a być może nawet w całym województwie śląskim. - To trzęsienie ziemi. Nikt się nie spodziewał takiej różnicy w poparciu obu kandydatów: ani najwięksi optymiści w sztabie Michałka, ani najwięksi pesymiści w otoczeniu Kotali - ocenia politolog.
Zwraca uwagę, że Kotala miał w Chorzowie spory negatywny elektorat. - Natomiast Szymonowi Michałkowi nie zaszkodziły wpadki dotyczące dość niejasnych relacji ze środowiskami kibicowskimi. Pomógł główny postulat, czyli budowa nowego stadionu Ruchu Chorzów. Kampania była dość precyzyjnie adresowana do niezadowolonych i udało się ich skutecznie zmobilizować. W pewnym sensie Michałek wygrał jednak słabością konkurenta - analizuje dalej Słupik.
Brutalna kampania
Pod koniec lutego "Gazeta Wyborcza" informowała, że Szymon Michałek bawił się na weselu nieprawomocnie skazanego pirotechnika gangu Psycho Fans. Impreza odbyła się osiem dni po wyroku, w którym sąd potwierdził, że chorzowscy kibole założyli zorganizowaną grupę przestępczą. Michałek tłumaczył wtedy dziennikarzom, że wiedział, iż 'Pepek' ma problemy, ale nie słyszał, że został skazany.
Kampania wyborcza w Chorzowie była dość brutalna. Przykładowo - w skrzynkach pocztowych mieszkańcy znajdowali ulotki z przedrukiem publikacji "Gazety Wyborczej" opisującej obecność Michałka na weselu kibola. Materiały miały podpis: "Wybory samorządowe 2024". Michałek sprawę zgłosił policji, powiadomił też o procederze "Gazetę Wyborczą".
Natomiast Andrzej Kotala złożył w prokuraturze zawiadomienia ws. kierowania wobec niego gróźb pozbawienia życia i obelg we wpisach w internecie. Policja zatrzymała dwóch mężczyzn. - Mamy informacje policji, że są to osoby powiązane z pseudokibicami Ultras Niebiescy. Mamy świadomość, że jest to grupa związana z kontrkandydatem panem Szymonem Michałkiem - powiedział PAP urzędujący prezydent Chorzowa. Na teren posesji jednego z radnych KO wtargnęły też nieznane osoby w kominiarkach i namalowały napis szkalujący polityka. Szymon Michałek potępił wtedy te incydenty i zaapelował do wszystkich, aby ostudzić rozgrzane emocje.
Kim jest Szymon Michałek?
Michałek startował w wyborach z własnego komitetu (KWW Szymona Michałka), ale miał też poparcie m.in. Polski 2050, Ślonzoków Razem oraz zarządu Ruchu Chorzów, piłkarzy i działaczy. Prezes Seweryn Siemianowski wprost poparł Michałka w mediach społecznościowych. - Tak trzeba było zareagować i postawić na naszego człowieka, który jest w stanie zrobić w Chorzowie to, co my zrobiliśmy w klubie - stwierdził Siemianowski. Kibice już podziękowali nowemu prezydentowi i stawili się w poniedziałek (08 kwietnia) tłumnie na rynku w Chorzowie, by świętować zwycięstwo.
Sam Michałek twierdzi, że wygrał, ponieważ zdecydowały 'szczerość, otwartość, skupienie się na programie, a nie na szumie medialnym'. Jego komitet zdobył dziewięć mandatów w wyborach do rady miasta, PO - dziesięć, a PiS cztery. - Chciałbym współpracować zarówno z PO, jak i PiS. Do maja jest trochę czasu, czekają nas rozmowy z jednymi i drugimi. Rządy rozpocznę od audytu finansowego miasta i to pomoże mi podejmować dalsze decyzje - informuje nowy prezydent Chorzowa.
Szymon Michałek w 2015 r. założył Sektor Rodzinny na stadionie Ruchu Chorzów. Domaga się budowy nowego stadionu dla Niebieskich. Wielki przegrany wyborów na prezydenta Chorzowa, Andrzej Kotala też składał takie obietnice, ale ich nie realizował. Piłkarze Ruchu Chorzów obecnie są zmuszeni grać na Stadionie Śląskim, ponieważ ich obiekt przy Cichej nie spełnia wymogów rozgrywek ligowych.
Michałek pisze o sobie na swojej stronie , że jest „urodzonym Chorzowianinem, który większość swojego życia spędził mieszkając, ucząc się, a ostatnio działając na rzecz miasta." Ukończył szkołę podstawową nr 30 w Chorzowie Batorym. Jestem absolwentem I Liceum Ogólnokształcącym im. Juliusza Słowackiego. Następnie studiował na specjalizacji Finanse i Inwestycje Akademii Ekonomicznej w Katowicach (obecny Uniwersytet Ekonomiczny). Edukację zakończył na podyplomowych międzynarodowych studiach menedżerskich MBA w Wyższej Szkole Bankowej w Chorzowie. Od 15 lat pracuje w działach finansowych międzynarodowych korporacji, zajmując się zarządzaniem, raportowaniem oraz analizą finansową.