,
Obserwuj
Lubelskie

Skarga na szefa TVP w Lublinie. Wyciekły maile o "klapie frekwencyjnej" u Tuska

3 min. czytania
05.10.2023 11:21
Członkowie Rady Programowej TVP wysłali skargę do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji na dyrektora lubelskiego ośrodka TVP Ryszarda Montusiewicza. Zarzucają mu m.in. brak pluralizmu i bezstronności w przekazach informacyjnych, a co za tym idzie - złamanie zasad opisanych w Ustawie o radiofonii i telewizji.
|
|
fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

Cała akcja zaczęła się od wpisu Jakuba Stefaniaka. Polityk PSL - który startuje do Sejmu z Lublina, z ostatniego miejsca na liście Trzeciej Drogi - przez wiele lat był dziennikarzem lubelskiego ośrodka TVP. Kilka dni temu zamieścił na portalu X (wcześniej Twitter) wpis ze zdjęciami wiadomości, które dyrektor Ryszard Montusiewicz miał wysłać do dziennikarzy. Na załączonych screenach znajdowały się wskazówkami, jak relacjonować na antenie lubelskiej telewizji Marsz Miliona Serc w Warszawie.

"Ręczne sterowanie? Czemu nie? Dyrektor lubelskiego oddziału #TVPiS już przed marszem wiedział, jaka będzie frekwencja. Ciekawe, czy sam wymyślił, czy dostał przekaz z centrali. Tak czy owak ani chwili dłużej nie powinien być dyrektorem" - napisał Jakub Stefaniak.

Odpowiedź dyrektora

Po opublikowaniu wpisu przez polityka PSL, na profilu TVP Lublin pojawiło się oświadczenie dyrektora. "Stefaniak naruszył ewidentnie wizerunek TVP3 Lublin i mój osobisty. Domagam się od Stefaniaka Jakuba sprostowania owego nieprawdziwego przekazu oraz przeprosin" - napisał Ryszard Montusiewicz.

W swoim oświadczeniu nie podał wprost, czy e-maile ujawnione przez ludowca były prawdziwe, czy też nie. Napisał jedynie o "nieprawdziwym przekazie".

Poruszenie na Radzie Programowej

Sprawa została poruszona na posiedzeniu Rady Programowej TVP. Jej członkowie chcieli wiedzieć, czy ujawniony e-mail jest prawdziwy. Odpowiedź - jak twierdzą - nie padła, dlatego zdecydowali się wysłać skargę na działania dyrektora do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

W skardze wskazują na notoryczne naruszanie przez dyrektora Ustawy o radiofonii i telewizji w programach informacyjnych lubelskiej TVP. "Zarzucamy nadawcy i bezpośrednio dyrektorowi lubelskiego ośrodka TVP działanie sprzeczne ze wskazanymi w Ustawie o radiofonii i telewizji zadaniami medium publicznego, jakim jest TVP (...), tj. powinności rzetelnego ukazywania wydarzeń i zjawisk w kraju i za granicą, a także sprzeczne z art. 21 ust. 1 zobowiązującym media publiczne do zachowania pluralizmu, bezstronności i wyważenia" - piszą reprezentujący opozycję członkowie Rady Programowej lubelskiej telewizji.

Oto zwycięzca Marszu Miliona Serc. 'Nie jest dziadersem jak Tusk czy Kaczyński'

Wskazują, że TVP w sposób "skrajnie nierówny" traktuje różne podmioty działające na scenie politycznej. Piszą, że ekipa telewizji nie pojawia się na związanych z wyborami konferencjach prasowych polityków opozycji. Jako przykład podają 23 września, gdy odbywała się wspólna konferencja prasowa liderów Paktu Senackiego, Koalicji Obywatelskiej, Nowej Lewicy i Trzeciej Drogi. "Na wydarzeniu pojawiły się reprezentacje wszystkich mediów lubelskich, oprócz ekipy TVP/ oddział Lublin" - czytamy w skardze. Jej autorzy przekonują, że Ryszard Montusiewicz miał im odpowiedzieć, że "nie podobała mu się semantyka treści zaproszenia, sygnowana sformułowaniem 'ugrupowania prodemokratyczne'". Miał tłumaczyć też, że "tego dnia pracowała tylko jedna ekipa reporterska w Lublinie oraz, że musiał zrelacjonować wiec poparcia dla kandydata PiS do Senatu".

- W skardze do KRRiT zarzucamy, że lubelski ośrodek nie zachowuje w swoich przekazach informacyjnych pluralizmu, bezstronności i wyważenia. I to jest nasz zasadniczy zarzut - mówi Piotr Zawrotniak, członek Rady Programowej z Lewicy. - To, co nas najbardziej ubodło na posiedzeniu Rady Programowej TVP Lublin, to próba zamknięcia nam ust, zakończenia dyskusji jak najszybciej. Pytaliśmy m.in., czy pan redaktor za pośrednictwem e-maila wydaje polecenia redakcji "Panoramy Lubelskiej". Na to pytanie nam nie odpowiedział, a zadawaliśmy je wielokrotnie - opowiada Krzysztof Komorski (PO), też członek Rady Programowej TVP Lublin.

- Jeśli pan dyrektor rzeczywiście mówił, w jaki sposób dziennikarze mają mówić i pisać na temat Marszu Miliona Serc, że ma być "klapa frekwencyjna", to świadczy o tym, że jest niekompetentny i powinien jak najszybciej przestać być dyrektorem lubelskiego ośrodka TVP. Dlatego składamy tę skargę - podkreśla Komorski.

- Chciałbym doradzić dyrektorowi TVP, by w tym ostatnim czasie kampanii wyborczej równomiernie rozkładał siły i pokazywał wszystkie komitety wyborcze. Nie dość, że opcja rządząca ma pełen dostęp do wszystkiego, to wygląda tak, jakby dyrekcja telewizji w Lublinie musiała stosować swego rodzaju doping, by podrasować kandydatów Prawa i Sprawiedliwości. Stanowczo się z tym nie zgadzamy - kwituje Daniel Słowik (PSL), również członek Rady Programowej TVP.

Wysłaliśmy do dyrektora Ryszarda Montusiewicza pytania w tej sprawie. Czekamy na odpowiedź.