,
Obserwuj
Łódzkie

Sebastian M. w chwili wypadku na A1 nie był sam. Jest decyzja ws. adwokata z Łodzi

2 min. czytania
07.10.2024 12:14
Okręgowa Rada Adwokacka w Łodzi zakończyła postępowanie wobec adwokata, który był jednym z dwóch pasażerów Sebastiana M. w czasie wypadku na A1 - podał Super Ekspress. Rada badała, czy udział w zdarzeniu mężczyzny naruszył zasady etyki i godności wykonywania zawodu.
|
|
fot. Policja w Łodzi; KMP w Piotrkowie Trybunalskim

Obok ekstradycji Sebastiana M., podejrzanego w sprawie śmiertelnego wypadku na A1 na wysokości miejscowości Sierosław (woj. łódzkie), toczyło się postępowanie wobec jednego z jego dwóch pasażerów. Mężczyzna wykonuje zawód adwokata.

Okręgowa Rada Adwokacka w Łodzi - zawiadomiona przez jednego z dziennikarzy - zajęła się udziałem mężczyzny w zdarzeniu. Badała ona, czy naruszył on zasady etyki i godności wykonywania zawodu.

- Postępowanie w tej sprawie prowadził rzecznik dyscyplinarny, który po zgromadzeniu materiału dowodowego nie stwierdził podstaw do przedstawienia zarzutów adwokatowi - powiedziała w rozmowie z 'Super Expressem' Anna Mrożewska, rzeczniczka Okręgowej Rady Adwokackiej w Łodzi.

'I co? I nic!'. Nielegalne wyścigi w Warszawie. 'To nie jest tak, że te wyczyny są bagatelizowane'

Wypadek na A1

Do tragicznego wypadku na autostradzie A1 doszło 16 września 2023 roku. Kierowca bmw, poruszając się z prędkością ponad 253 km/h, uderzył w auto trzyosobowej rodziny, które następnie wpadło w bariery energochłonne i stanęło w płomieniach. Małżeństwo oraz ich pięcioletnie dziecko nie przeżyli.

Podejrzany o spowodowanie wypadku 33-letni łodzianin Sebastian M. niedługo po zdarzeniu zbiegł do ZEA, gdzie został zatrzymany w październiku. Już na wolności czeka na decyzję sądu w sprawie ekstradycji do Polski.

Według informacji, które przekazała Prokuratura Krajowa, Sebastian M. został już przesłuchany na terenie Zjednoczonych Emiratów Arabskich i nie przyznał się do winy. Tymczasem krewni ofiar wypadku złożyli zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez rodzinę i znajomych Sebastiana M. Jak przekazała ich pełnomocniczka, Katarzyna Pasikowska-Poczopko, znajomi Sebastiana M. "podejmują działania, które mają mu umożliwić uniknięcie odpowiedzialności karnej, stanięcie przed wymiarem sprawiedliwości w Polsce:.