Opole czeka na falę kulminacyjną na Odrze. "Jesteśmy zależni od tego, co dzieje się na Raciborzu"
Maciej Wujec, wiceprezydent Opola przyznał w TOK FM, że w tej chwili w mieście sytuacja jest stabilna, a fala na Odrze się wypłaszcza. W rozmowie z Maciejem Głogowskim wyjaśniał, że najwyższe poziomy wody mają być osiągnięte dzisiaj po południu. - Jeżeli będzie tak, że na Raciborzu woda wpływająca będzie się równała wypływającej, to cały czas zrzut ze zbiornika będzie utrzymywany na takim samym poziomie. Więc ta fala będzie spłaszczona, ale długa - opowiadał w 'Poranku TOK FM'. Jej przejście ma trwać kilka dni
Opole jak Wrocław - zależne od Raciborza
- Podobnie jak we Wrocławiu, my również jesteśmy w zasadzie w stu procentach w chwili obecnej uzależnieni od tego, co się dzieje na zbiorniku Racibórz. Tam w nocy trochę zwiększono zrzuty wody. To będzie powodowało pewien wzrost fali, ale do takiego poziomu, który jest dalej dla Opola bezpieczny, czyli poniżej 7 metrów - wyjaśniał Maciej Wujec, dodając, że na takie poziomy wody w Odrze miasto jest przygotowane.
- Jesteśmy przygotowani oczywiście też na wyższe poziomy, natomiast odnosimy się do tych 7 metrów, bo to jest też blisko tego poziomu, który był w 2010, kiedy ta fala spokojnie przeszła - podkreślał.
Tusk zaniepokojony. 'Komunikaty meteorologów i hydrologów są sprzeczne'
Opole i ewakuacja w polderze Żelazna
Pytany o problemy w mieście, wskazał, że zamknięta została obwodnica północna. - To jest jedna z głównych arterii miasta, droga krajowa, która przechodzi przez polder, gdzie zalania są bardzo prawdopodobne - wyjaśniał. Jak dodał, polder Żelazna jest "bezpiecznikiem" dla miejscowości znajdujących się poniżej.
- Jest kilka miejsc newralgicznych w mieście, w obwałowaniach, gdzie ta woda próbuje się wydostać, więc my tam punktowo działamy - przyznał. Zastrzegał również, że pojawia się wiele błędnych informacji - o zamykaniu mostów czy o ewakuacjach. - Dementujemy. Ewakuacje były tylko z tego polderu, tam jest kilka domów, a akcja była przeprowadzona z wyprzedzeniem - wyjaśniał Wujec.
Opole. Szkoły i przedszkola pracują normalnie
W ciągu ul. Augustyna i Podbornej strażacy ułożyli worki z piaskiem. Według komunikatu urzędu miasta wszystkie żłobki, szkoły i przedszkola działają w normalnym trybie, tak samo jak urząd miasta i miejskie jednostki.
Z uwagi na podnoszący się poziom wód gruntowych, które mogą podmywać akumulatory parkometrów, zapadła decyzja o ich wyłączeniu na ulicach: Ostrówek, Barlickiego, Strzelców Bytomskich, Pasieczna, Konsularna, Wrocławska, Nysy Łużyckiej (przy skrzyżowaniu z ul. Wrocławską), Bończyka, Polskiego Czerwonego Krzyża.
Ratusz przypomina, że w związku z zagrożeniem powodziowym każdy może parkować za darmo na parkingu Centrum Przesiadkowego Opole Główne.