Wyrok trzy dni po zatrzymaniu. Błyskawiczny finał sprawy znieważenia ratownika medycznego
O sprawie poinformowała w środę stargardzka policja. Agresywny mężczyzna został zatrzymany 10 sierpnia. Postawiono mu zarzuty, a sąd wymierzył karę 6 miesięcy pozbawienia wolności z zawieszeniem na 1 rok.
Nie chciał jechać na badania, zaczął się awanturować. 50-latek skazany
Jak przekazała PAP oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Stargardzie asp. Justyna Siwarska, ratownik medyczny został znieważony, gdy karetka przyjechała z pomocą do pijanego mężczyzny z urazem głowy.
- Pięćdziesięciolatek najpierw umożliwił ratownikom przeprowadzenie czynności medycznych, a gdy podjęto decyzję o przetransportowaniu go do szpitala na badania diagnostyczne, zaczął się awanturować - powiedziała Siwarska. - Kiedy medycy próbowali go uspokoić, ten zaczął się szarpać, wyrwał sobie wenflon i zaczął wyzywać jednego z ratowników słowami obelżywymi i wulgarnymi - wyjaśniła.
Na miejsce wezwano policję. Agresywny mężczyzna trafił do celi. Miał prawie trzy promile alkoholu.
Tragedia na przejściu dla pieszych w Warszawie. Nie żyje druga z potrąconych osób
Znieważenie funkcjonariusza publicznego
Stargardzka policja w komunikacie przypomina, że lekarze, ratownicy, pielęgniarski w czasie wykonywania swoich obowiązków są funkcjonariuszami publicznymi. Kto dopuści się znieważenia, naruszenia nietykalności cielesnej bądź czynnej napaści na ratownika medycznego, musi liczyć się z odpowiedzialnością karną. Te przestępstwa są ścigane z urzędu.
Za znieważenia funkcjonariusza publicznego (art. 226 KK) grozi grzywna i kara pozbawienia wolności do 1 roku. Na naruszenie nietykalności cielesnej (art. 222) Kodeks Karny przewiduje do 3 lat więzienia. Za czynną napaść (art. 223) grozi do 10 lat pozbawienia wolności. Jeśli napaść spowoduje uszczerbek na zdrowiu funkcjonariusza, sąd morze wymierzyć karę do 15 lat więzienia.
Posłuchaj: